Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość N I E Z A L E Ż N A

sluszne rozstanie? 2 lata w ...

Polecane posty

Gość N I E Z A L E Ż N A

kochani przedstawiam wam moja sytuacje. Niedawno dostalam nowa prace-kosmetyczka w salonie dobrej marki. Chodze na zmiany wiec czasami koncze pozno. Moj chlopak pewnego razu zaproponowal ze po mnie przyjedzie. niestety klientka sie spoznila godzinke i pozniej o te godzinke skonczylam, wiec siedzial w samochodzie. Odwiozl mnie do domu, krzyczal, zrobil awanture. Nie oddzywa sie juz 2 dzien. Ludzie czy tj normalne? Kosmetyczka to taki zawod w ktorym nieda sie wyjsc o rownej.. pozdrawiam przy okazji kosmetyczki;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość N I E Z A L E Ż N A
nie wiedzial bo jje nie widzial. A mma taki zawod ze nie moge chodzic z tel lub wyjsc przed salon go uprzejmnie poinformowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość N I E Z A L E Ż N A
wznawiam, co myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hopsiups9765
ja rozumiem,że się zdenerwował .... tai impuls po siedzeniu godzinę w samochodzie. On się nie odzywa, a ty próbowałaś ? sądzę, że mu przejdzie, bo przecież nic takiego się nie stało. Przedłużyło się i już, ja bym go ładnie przeprosiła i po sprawie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DruidMorales
ten facet jest debilem, przykro mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrob se prawko i kup samochod
ja też bym sie wkurwila jakbym miała czekać na kogoś przez godzine nie wiedzac nawet co sie dzieje:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nierozumiemaglupio
ale macie problemy ... ja jestem z moim wlasciwie 3 lata, kiedys czekał na mnie 1.5 h na schodach, bo musiałam cos załatwic a nie mogł wejsc ze mna... i co powkurzał sie itd, ale jakie rozstanie.. co ty piszesz... to powód do rozstania??? jestescie w ogóle nie dojrzali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość N I E Z A L E Ż N A
kochani on ma 29 lat wiec chyba jest dojrzaly, ja jestem zla bo szarpal mnie przy tek klotni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość khfgjsgbc
skoro już teraz tak się zachowuje, i to o takie rzeczy to co będzie później...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli miałaś trochę czasu
bo klientka się spóźniła godzinę, mogłaś się pofatygować i napisać krótkiego sms, żeby wpadł później. już nie przesadzajmy z tymi kategorycznymi zakazami. Ty pewnie też byś awanturę zrobiła, gdybyście się umówili i po godzinie dopiero by się facet zjawił, ale wtedy to by było w porządku . co za baby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość N I E Z A L E Ż N A
kochany dzwonilam do niego pofatygowalam sie o to jednak on jak zwykle nie wzial telefonu, to moja wina?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość N I E Z A L E Ż N A
pozatym on zawsze jak sie umawiamy spoznia sie katygorycznie nawet do 2 h nie robie awantury bo niemma juz sily na to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dexter
N I E Z A L E Ż N A pozatym on zawsze jak sie umawiamy spoznia sie katygorycznie nawet do 2 h nie robie awantury bo niemma juz sily na to dasz soba pomiatac, z tego co piszesz wnioskuje nie mieskasz a Polsce a facet to jakis z ciapatych, dlatego takie podejscie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość N I E Z A L E Ż N A
kochany jestem z polski on tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość N I E Z A L E Ż N A
wznawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghrrrhhrr
Nie dziwię się, że się wkurzył czekając przez godzinę. Moja reakcja pewnie byłaby podobna (jestem porywcza) Mimo to myślę, że on się nie odzywa nie z tego powodu, że kazałaś na siebie czekać, tylko dlatego, że w trakcie kłótni powiedziało się kilka słów za dużo i pewnie czuje się urażony. Przejdzie mi, chociaż uważam takie zachowanie za dziwne. Swoją drogą to pracuję w służbie zdrowie i jest podobnie jak w Twoim zawodzie. Czas pracy nie jest do końca określony, ponieważ zawsze jakaś wizyta może się przedłużyć. Mój facet również po mnie zawsze przyjeżdża ale ja potrafię znaleźć czas aby go poinformować, że coś się przedłuży. Wysłanie smsa trwa naprawdę chwilę a partner przynajmniej wie co ma robić. Gdyby czekał na mnie pod gabinetem to myślę, że również znalazłabym chwilkę aby wyjść i go o tym poinformować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmm okputeffsswertgfgdseertgy
moj facet tez jest ciapowaty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×