Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ach te baby

zona sie wkurwiła ....

Polecane posty

Gość dfsfedfdfg
mój mąż tez dostanie działkę z domem od swoich rodziców i oczywiste jest, że przepisane będzie na niego. Jego rodzice w końcu. Ja nie mam nic do tego...nawet by mi do głowy nie przyszło myslec inaczej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeeeeeeeeeeee..........
Zwal na rodziców.......... powiedz, że po ich śmierci jako jedynak i tak wszystko dostaniesz to po co biegać po notariuszach...... Przykro, że masz taki układ z żoną, nie tak powinna się zachować.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 4 lata ślubu to krótko
dużo się może jeszcze u was zmienić,np zdrada...rozstanie...i co wtedy ???lepiej nie!!!niech ona nie będzie współwłaścicielem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zawsze możesz zrobić tak iż za jedną wizytą u notariusza Ty przyjmujesz darowiznę a jednocześnie zrzekasz się jej na małżonkę... tak obejdziecie podatek a jednocześnie oby dwoje będziecie właścicielami... swoją drogą... Twoja żona chyba nie jest w 100% pewna waszego związku skoro domaga się własności...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ijhcaa
Jasne - w razie gdyby to MĄŻ zamierzał strzelić sobie kochankę, żona nie dostanie nic. A w tym akurat przypadku mogę sie założyć, ze tak właśnie będzie. Czy waszych partnerów też aż tak bardzo oburzyłaby sugestia z waszej strony że chcielibyście czuć się w zwiazku na RÓWNYCH PRAWACH, że zaczęliby pisać durnoty na Kafeterii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajmen
Myślę, ze ten facet ma straszne kompleksy - coś za bardzo mu zależy na byciu jedynym właścicielem domu... Zapewne jest to jedyna wartościowa rzecz na jaką może liczyc, i zapewne w tym małżeństwie tożona lepeij zarabia. Już się widział POSIADACZEM - a tu żona chciałaby mieć w tym udział i jak widać jego rodzice nie mają nic przeciwko temu - to mu musiało zachwiać psychikę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeeeeeeeeeeee..........
Majątek jest rodziców! O takiej wartości dom bedzie wykończony!!! I nawet po rozwodzie, obojetne po jakiej stronie wina mąż będzi musiał zapewnić byt rodzinie ( jest zameldowanie). Co innego jeśli dom wymaga remontu to pieniądze wkłada sie wspólnie- tutaj powinni rodzice przepisać na współwłasność. W wyżej opisywanym przykładzie na dzień dzisiejszy nie!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iben
Ja obstawiam, że żona ma powązne powody, żeby chcieć jakiegoś zabezpieczenia, zauważcie: - facet juz wyliczył ile wart jest dom rodziców (gościu, oni jeszcze zyją) - już się martwi (i sam to przyznaje) komu przypadnie udział w mieszkaniu teśćiów, na ile osób je podzielą i czuy on coś z tego dostanie - strasznie się zarzeka, że nie chce rozwodu, skąd, ale podaje linki do stron "spadek a rozwód", już posprawdzał czego zona może oczekiwać w razie rozwodu! W takim "małżeństwie" żona mająca w perspektywie samotne wychowywanie dwójki dzieci naprawdę powinna uważać, widać ze facet juz 4 lata po śłubie ma coś na oku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oczywiście że
najrozsądniej jest nie przepisywać/darować za życia.Wystarczy testament z zapisem na Ciebie jako odrębna,Twoja własność.Zrealizujesz to oczywiście po śmierci rodziców. Dlaczego? Bo życie jest pełne niespodzianek.Znam przypadek kiedy rodzice przepisali na syna dom za sojego życia.Zdarzyło się nieszczęście i syn zginął w wypadku.Pazerna synowa stała się w tym momencie właścielką nieruchomości i wyrzuciła z domu starych teściów którzy błąkają się po domach spokojnej starości. Z tego punktu widzenia po co się spieszyć z darowizną za życia? To jest 100% gwarancja dla Twoich rodziców a dla Ciebie to nie ma znaczenia w którym momencie staniesz się właścicielem.Sporządzając taki testament/najlepiej u notariusza/odpadnie Ci również problem z zachłanną małżonką.Wiem co mówię bo sam się rozwiodłem po 20 latach małżeństwa a kiedyś też takiego zamiaru nie miałem. Życie jest pełne niespodzianek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iben
Zalożę się że to "kochający synek" podsunął rodzicom pomysł przepisania za zycia wszystkiego na niego. Osobie tak przeliczajacej wszystko na pieniądze nie mogło się zapewne pomieścic w głowie, ze rodzice moze mieliby inne plany niz sponsorowanie jedynaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość D.BillI
facet raczej się nie martwi komu przypadnie dział po tesciach - raczej chciał wysondowac, albo też zamknąć tym pytaniem usta małżonki, ale nie wyszło... a co do spadku rozumiem faceta, ale babkę też - w końcu może tak być, że za ileś lat dojdzie do rozwodu i facet wtedy pokaże, że ma lepsze warunki do utrzymania dzieci i je kobiecie zabierze...może ona tak kombinuje, tak, czy tak już widać, że będzie kość niezgody i nadszarpnięte zaufanie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iben
Juz widzę, jak facet z nową kochankę jest taki chętny do odbierania kobiecie dzieci! Facet raczej nie po to się rozwodzi, żeby zawracać sobie głowę dziećmi - stąd fundusz alimentacyjny, płacący kasę za tatusiów o podobnych "matematycznych umysłach" jak autor wątku. Zauważ, że on już wszystko posprawdzał, przeanaliizowal najdrobniejsze szczególy dotyczące ROZWODU - a rzekomo wcale mu to na myśl nie przyszło! Widać jak na dłoni, że chce mieć ten dom tylko dla siebie (o dzieciach ani słowa) - a próbuje to usprawiedliwiać "bo koszty notarialne będą wtedy niższe..." Zona powinna już zbierać sobie kasę na przyszłosć - czarnow widzę przyszłość i jej, i dzieci. Mam nadzieję tylko że ona zarabia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość D.BillI
to tylko - gdybanie i o rozwodach i o kochankach i tak dalej - nigdy nie wiadomo co komu odpali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iben
No sorry, ale facet który JUŻ TERAZ sprawdza jak by tu wziąć rozwód i nie dać żonie nic - to raczej wiadomo, komu tu odpali!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość typowe
dużo znam przypadków rozwalenia związków przez podobne sprawy. to bardzo ogranicza zaufanie. znam parę, której układało się bardzo dobrze. planowali ślub. on jednak chciał się zabezpieczyć przed ślubem i namówił rodziców na przepisanie wszystkiego na niego. związek się rozpadł. znajomi z intercyzą też sobie nie radzą - ciągle przeliczenia, nabywanie nieruchomości za plecami małżonków itp. co to za czasy, że nie można ufać swojemu partnerowi życiowemu....? coś tu jest nie tak!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak czy inaczej ,zona
malo taktowna.Moze niech zaplaci ten podatek od nieruchomosci,zawsze to bedzie jakis jej wklad w ten dom? Straszne, jak mozna domagac sie czyjegos dorobku zycia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oczywiście że
wydaje mi się że uwagi autora na temat mieszkania teściów z trzema potomkami było tylko odpowiedzią na argumenty jego małżonki.Natomiast dla mnie dziwne jest to że kłócą się/dyskutują o majątku rodziców.No kurwa dorób się sam domu/mieszkania i wtedy to dziel.Daj szansę rodzicom zejść godnie z tego padołu a potem się szarpcie o tą schedę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iben
A to, ze syneczek domaga się dorobku zycia od rodziców którym jeszcze do śmierci daleko - to nie jest wg ciebie wstrętne? Nie mają wg niego innych planów czy ambicji jak tylko zaspokoić jego potrzeby? Ale przynajmniej juz wiedzą na ile ich wycenił: 700 tys za parę. Żona dostała od faceta jasny sygnał: nie jesteś moja rodziną, nie ufam ci, poważnie biorę pod uwagę ze cię przy pierwszej okazji zastąpię kimś innym. Jakbyście się czuły w takiej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kakakakrkrkrkraakakaka
Hej, ale oni chyba mają już jakiś majątek zgromadzony wspólnie jako małżeństwo. To chyba zonka mysli o rozwodze skoro się domaga przepisania majątku JEGO rodziców na nią. W zyciu nie przyszło mi na mysl, zeby wyjechac z czymś takim do tesciowej. Tak jak i mój mąż nie rości sobie praw do domu mojej matki :) Mamy nasze wspólne mieszkanie i tyle, a to co nasze jako spadki zostanie dla dzieci. Do roboty głupie baby a nie tylko na facetów czychać. Boże, jak się cieszę, że nie urodziłam się facetem, chyba bym została gejem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość D.BillI
całego układu nie znamy, ale obydwoje chyba nie mają zaufania do siebie...poczatek końca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Każdy ma sowje jakieś tam wartości, hierarchie, priorytety, bla bla bla ... Z mojej perspektywy ten problem jaki tu jest to jaka ostra wydumana jazda bez trzymanki. Rozumiem martwienie się na zapas o wspólnie wypracowny majątek, ale dzielenie skóry na żywym niedźwiedziu byćmoże darowanym przez mame i tatę ?????? Mężu wqrwionej żony, odpowiedz na jedno pytanie: czy zapytałeś jej szczerze dlaczego zależy jej na tym by przepisanie było na dwaj obydwoje ? Może są racjonalne ZA dlaczego to robi, może są powody ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wystarczy czytac uwaznie
zeby zauwazyc ,ze syn sie niczego nie domaga od rodzicow.Poniewaz jest jedynakiem , to normalna kolei rzeczy,ze dom rodzice chca zapisac dla niego.To jest sprawa rodzicow i jego.Jednak domagania synowej sa nie na miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iben
Z tego co pisze facet, wynika ze RODZICE nie mają nic przeciwko przepisaniu na nią również. Podejrewam, że taka właśnie propozycja padła: PRZEPISZEMY NA WAS. Ale facet zaczął liczyć, liczyć, obliczył że z teściów nic nie wyciągnie wiec w razie podziału woli mieć całość... Jak czułybyście się mając za męża człowieka, o ktorym wiecie juz z calą pewnoscią, ze nie tylko dopuszcza mozłiwosć rozwodu z wami ale już wszystko zaplanowal, obliczył, przekalkulował i zadbał, zebyście nie miały zabezpieczenia? Który uznaje ze żona to nie rodzina, nie ma więc prawa do tego co on? Ciekawe jak zamierza się pozbyć dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iben,kombinujesz chyba
bardziej niz zainterseowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iben
D.Bill - wydajesz się człowiekiem (nieznanej płci) myślącym rozsądnie. Ja uważam, ze ten facet to zywa kalkulacja, żona dla niego to jedynie "aktualna kobieta w MOIM domu". Być moze wynika to z kompleksów (a że je ma - to pewne: np. nie było konieczne podawanie tutaj wartości domu, a zrobił to niemal natychmiast, juz w pierwszym wpisie). Podkreśła, ze żona ma dwójkę rodzeństaw a on to jedynak, ktory dostanie WSZYSTKO. Smutne. Wyobraźcie sobie: mąż z nazwy, mieszka z wami obcy, zimny facet...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iben
Do piszącego powyzej: kombinuję, staram się zrozumieć, tryb myslenia dorosłego faceta ktory robi rodzinie takie coś. Kogoś, kto niby zyje z żoną, ale za plecami planuje jak tu ją oszukać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ty iben idz do psychiatry
a autorowi doradzam darowizne tylko na niego a najlepiej spadek, dla zabepzieczenia rodzicow Znam przypadek, gdzie rodzice przepisali wszystko corce i mezowi, corka umarla po 3 latach na raka To bylo straszne, nagle wykryte i po 28 letniej kobiecie Maz mlody znalazl sobie nowa i tak mieszkali, on z nowa dupa na gorze i tesciowie na dole, w efekcie po roku zwiazku z nowa wywalil tesciow z kiedys ich domu ..... wiec uwazaj gosciu, bo jakby ci sie cos stalo, to moze twoi rodzice nie beda miec gdzie mieszkac biorac pod uwage pazernosc twojej zony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oczywiście że
powtarzam kolejny raz.Mądrzy rodzice nie powinni nic przepisywać za życia bo mogą znienacka skończyć w rynsztoku.I tyle w tym temacie.Howk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iben
Biorąc pod uwagę roszczeniowość synka rodzice i tak mogą zapomnieć o mieszkaniu w tym domu, nie będą musieli czekać na inne dramatyczne sytuacje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oczywiście że
Iben piszesz mało mądrze.Jego roszczeniowość nie ma zaczenia póki właścielami są rodzice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×