Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Origami787

Kłótnia...

Polecane posty

Pokłóciłam się z bliską koleżanką. W sumie o nic. Miałam gorszy dzień i przestałam się do niej odzywać i tak jest od 2 mies... Zero odezwu ani z mojej ani z jej strony. Mam taki charakter, że nie umiem się godzić pierwsza nigdy tego nie robię i ciąży mi to bardzo, wiem że to głupie ale zrozumcie że nie potrafię...Koleżanki próbują nas pogodzić, obie nie chcemy. Gdy ją widzę to wolałabym żeby jej nie było...jak mogę tak myśleć? Sama siebie nie umiem zrozumieć, ale powoli mam wyrzuty sumienia...zaczynam za nią tęsknić brakuje mi naszych rozmów...nie wiem co robić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werwyyyyyyyyyyyyyyyyqewrqwc
Bez kitu jesteś walnięta i mam nadzieje że ona pierwsza ręki do ciebie nie wyciągnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vbvcbcvbc
weź ją zostaw w spokoju, nie chciałabym mieć takie pierdolniętej koleżanki jak ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Być może jestem i pierdolnięta jak to ktoś określił, ale gdyby mi nie zależało to bym tu nie pisała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziś koleżanka próbowała nas pogodzić. Byłyśmy we 3. Tyle że ona wtrąciła, że zwyczajnie o tym nie chce gadać i temat zamknięty, nie odezwałam się, zrobiło mi się przykro...za daleko to zaszło dlatego piszę tutaj, bo nie wiem co już o tym myśleć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Origami787...może zadzwoń do niej,,i umowcie się na kawę może kino ,,,powiedz jej że szkoda czasu na kłotnie czas za szybko leci..pozdrawiam i życzę zgody z koleżanka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chciałabym się z nią pogodzić uwierzcie mi, ale chodzi tu o to że ja nie umiem tego zrobić po ludzku. Jak już coś sobie ubzduram to nie ma na to..bata. Wiem że ją to bolało, mnie też zaczęło, ale nie mogę się przemóc szczególnie gdy ona stroi miny jak mnie widzi jakbym jej kogoś zabiła to działa jak płachta na byka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werwyyyyyyyyyyyyyyyyqewrqwc
Origami787 Chciałabym się z nią pogodzić uwierzcie mi, ale chodzi tu o to że ja nie umiem tego zrobić po ludzku. Jak już coś sobie ubzduram to nie ma na to..bata. Wiem że ją to bolało, mnie też zaczęło, ale nie mogę się przemóc szczególnie gdy ona stroi miny jak mnie widzi jakbym jej kogoś zabiła to działa jak płachta na byka Czyli jesteś pierdolnięta i czekasz aż ona się pierwsza z tobą pogodzi hehe To sobie czekaj tak do usranej śmierci :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
werwyyyyyyyyyyyyyyyyqewrqwc-ja tu prosiłam o pomoc a nie o to byś mnie wyzywał...i nie czekam na to by mnie przeprosiła pierwsza, chcę się do tego sama przemóc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werwyyyyyyyyyyyyyyyyqewrqwc
Origami787 werwyyyyyyyyyyyyyyyyqewrqwc-ja tu prosiłam o pomoc a nie o to byś mnie wyzywał...i nie czekam na to by mnie przeprosiła pierwsza, chcę się do tego sama przemóc To ktoś ma ci napisać jak masz iść pogodzić się z koleżanką? No to nieźle :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Być może ktoś ma mi powiedzieć jak mam to zrobić:) może to głupio brzmi ale taki mam charakter jeden po 5 min pójdzie przeprosić stwierdzając że to wszystko jego wina chociaż nie do końca, a drugi tak nie umie, nie każdy jest taki sam niestety. Myślisz że chcę taka być? To jest trudniejsze niż myślisz dlatego zapytałam jak to zrobić szczególnie dlatego, że wkrótce pewnie będzie Wigilia klasowa no i Studniówka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werwyyyyyyyyyyyyyyyyqewrqwc
Origami787 Przecież nikt tutaj ci nie napisze co masz konkretnie zrobić i jak bo za mało mamy informacji o tobie, o nie, o zaistniałej sytuacji itd. Chcesz się pogodzić to ktoś już tutaj napisał, zadzwoń i umów się z nią żeby pogadać w 4oczy, no i nie unoś się honorem i sama pierwsza wyciągnij rękę. A jak tak ciężko ci zmienić to jaki masz charakter (a raczej najlepiej jest na to zgonić ) to sobie czekaj aż ona zrobi ten pierwszy krok, ale możesz się nie doczekać :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawdę mówiąc zrobiła...:( ona kiedyś ale wtedy byłam jeszcze zła na nią o coś innego. Zapytała czy długo tak jeszcze będziemy ze sobą nie rozmawiać powiedziałam oschłym tonem, że nie wiem aż mi się głupio zrobiło, żałowałam potem i nie usprawiedliwiam się tu charakterem ale on też tu chyba jedną z głównych ról odgrywa. Po tej dzisiejszej sytuacji tego jej odezwu to raczej nie liczę na szybką zgodę. Dlatego piszę że jest mi z tym źle...dociera do mnie to wszystko niestety dopiero teraz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem beznadziejna, ale taka jestem i nie umiem się z dnia na dzień zmienić bo jest ciężko wiele mnie kosztowały przeprosiny z mamą. Obie mamy takie same charaktery (po niej jestem jaka jestem) nie gadałyśmy ze 3 dni i gdyby nie babcia która przemówiła mi do rozumu to bym dalej chodziła obrażona i nie wyciągnęła pierwsza ręki. Dlatego sam widzisz to jest trudne przynajmniej w moim przypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werwyyyyyyyyyyyyyyyyqewrqwc
To teraz nie licz na nią że ona znowuż wyciągnie pierwsza rękę. Jak chcesz mieć znowuż przyjaciółkę to z nią szczerze pogadaj w 4 oczy i nie licz że ona nadal będzie próbować się pogodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ona już się pierwsza nie odezwie. To pewne. Dziewczyny już tak na mnie nasiadają, że aż mi się coś robi. Udaję przy nich wtedy że mi jest tak dobrze a wcale tak nie jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werwyyyyyyyyyyyyyyyyqewrqwc
Sama sobie odpowiedziałaś co masz zrobić, bo skoro ona nie odezwie się pierwsza to musisz ty to zrobić. I nie czekaj na nie wiadomo co tylko dzwoń do niej i pogadaj z nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest jeszcze jedna możliwość...możemy to zrobić na Wigilii klasowej chyba że mnie oleje i nawet nie podejdzie do mnie...cholerny jest ten brak emocji gdy jest gdzieś niedaleko mnie. Nie czuje przy niej jakiejś skruchy...dopiero gdy wracam do domu to się łapię za głowę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×