Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Malutka)

Czy wkurza was jak...

Polecane posty

Gość Malutka)

Osoby które pracują za granicą wielce sie chwala ile to oni nie zarabiaja? Bo ja mam tak że siostra mojego chłopaka wyjechala do Anglii i poznala tam tez faceta z polski. oboje bez zadnego wykształcenia pracuja fizycznie ale zarabiaja razem ok 3-3,5tys funtów i ciagle wysłuchuje podczas ich wizyt jak to tam maja super, ze ich stac na wynajecie domu, kupno samochodu, wakacje itd. Wkurza mnie to poniewaz ja z moim chłopakiem studiujemy i nie zarabiamy jakiejs super kasy. Mam to w nosie na co ich stac i nie chce tego słuchac. prawda jest taka że uciekli z polski bo tu by nie dali sobie rady. Poszli na łatwizne a teraz sie szczycą. A jak wy to widzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nononon
sraty taty... najlepiej jest sie przechwalac, bo przeciez i tak tego niekt nie sprawdzi. ale to jest chyba tak u wszystkich tych co wyjezdzaja, moj byly tez mieszka w uk i szczyci sie ze tam stac go na wszystko i w ogole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widze to tak, ze im zwyczajnei zazdroscisz. ja to bym cieszyla sie razem z nimi, a nie.. poszli na latwizne... hah no i co z tego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zazwyczaj ci co duzo gadaja sprzataja kible i zapierdalaja od rana do nocy a w uk wegetują żeby w polsce pokaz strzelic żal !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nononon
komu sie dobrze zyje i udaje cos osiagnac to jak najbardziej ok. ale z doswiadczenia wiem, ze niektorym odbija i nie da sie normalnie pogadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
00:23 [zgłoś do usunięcia]SuA zazwyczaj ci co duzo gadaja sprzataja kible i zapie**alaja od rana do nocy a w uk wegetują żeby w polsce pokaz strzelic żal !!! 100% prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malutka)
Wcale im nie zazdroszcze. Nie chcialabym zamiatac korytarzy całe dnie albo wykonywac podobnej roboty. Poprostu wkurza mnie ze ja wcale nie pytam a oni i tak sie ciagle czyms chwalą. I mam wrazenie ze wlasnie zazdroszcza nam ze zostalismy, jestesmy z rodzina na miejscu, uczymy sie i bedziemy mieli jakas satysfakcjonująca prace w polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zadroszcza wam polski jako miejsca, pogody itp. i sami sobie zagluszaja to gadką o tym jak jest im dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
00:30 [zgłoś do usunięcia]SuA zadroszcza wam polski jako miejsca, pogody itp. i sami sobie zagluszaja to gadką o tym jak jest im dobrze rowniez prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale z ta satysfakcjonująca praca to nie przesadzaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eeerrr...
Tez mieszkam za granica i zarabiam bardzo dobrze, ale sie tym nie chwale. Oczywiscie, ze razem moga zarabiac 3 tys funtow i nie wiem co ma do tego, ze pracuja fizycznie. Tutaj akurat praca w biurze to nie jest zlapanie Pana Boga za nogi, bo przecietnie w administracji zarabia sie okolo 1200 funtow, wiec to nie zaden majatek. Jezeli uwazasz, ze wyjazd za granice to pojscie na latwizne, to zapraszamy na Wyspy! Tylko nie do zalatwionej pracy i cieplego mieszkanka, tylko w ciemno, tak, jak ja wyjechalam. Trzeba duzo determinacji, zeby sobie poradzic, a do tego nie utknac w tej samej pracy na lata, bo tak wygodniej. Jesli ktos jest zaradny i ambitny, to wszedzie bedzie mu dobrze i sobie poradzi, ale fakt jest taki, ze zarobki w UK i Polsce sa nieporownywalne, nie spomne juz o mozliwosciach. Tylek Ci skreca i tyle! Moze oni wcale sie nie chwala, tylko opowiadaja o tym, jak im sie na wyspach zyje, a, ze dobrze, to oczywiscie wszyscy tylki potem obrabiaja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wkurza mnie, niech
sie cieszą, co mi do tego. Chyba dobre,ze sa zadowoleni ze swojego wyboryu Ja sie przejmuje soba i swoimi wyborami i obym tez sie z nich cieszyła. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem po sobie bo sam taki bylem i ciezko pracowałem zeby przestac poniewaz tracilem z tego powodu swoich przyjaciół w polsce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poszli na łatwizne? Twoim zdaniem odnalezienie sie w obcym kraju i zapitalanie fizyczne to łatwizna? nie udawaj bohaterki i sama pojedz skoro to takie łatwe. To wymaga odwagi i podjęcia ryzyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eeerrr...
Rozumiem, ze czesc Polakow za granica pracuje w na zmywakach, przy sprzataniu itp. co zadna hanba nie jest, bo zarabiaja wiecej niz panie w polskich bankach, ale uwierz mi autorko, ze sa tez na Wyspach Polacy, ktorzy maja swietne prace w duzych korporacjach i sektorze publicznym! nie wszyscy wyjezdzaja zarobic kase na mieszkanie na polskim osiedlu, niektorzy przeprowadzaja sie do innego kraju na stale...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i wiem co mówię, sama zazdroszczę ludziom którzy pojechali za granicę i sie 'dorabiają' a ja tkwię tu w Polsce bo sie zwyczajnie boje ruszyć gdziekolwiek :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malutka)
być moze wyjazd w ciemno to nie to samo co załatwiona robota ale oni włąsnie tak mieli. Pojechali sobie na gotowe. Jasne że nic z tego że pracuja fizycnie ale chyba lepiej chodzic do biura i robic coś ciekaweszgo niż kible sprzątać w szkole? Gdyby nie było w tym przechwalania to nie rzucaliby ciagle liczbami typu na jedzenie wydajemy 300 funtów na dom 900 funtów a mamy 3 tys. Tylko szkoda że po wakacajach a 2 tys funtów byli wielce spłukani bo z ich gadania wynika że powinni odkładac conajmniej 1tys miesiecznie a siedza tam juz ze 3-4lata i nie maja nic oprócz wynajmowango mieszkania i samochodu na kredyt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sUA, NO WIDZISZ... moja "przyjciolka"tez sunie kity jak to maja bajkowo,a my PLEBS siedzymy w Pl bez p[rzyszlosci, wymysla rozne historie, co tam robia, gdzie pracuje, ile to ona nie zarabia OMG. A to wszystko gowno prawda, bylam w Anglii, wiem jak tam jest i ta pisda lze jak pies. Siedzi 4lata, a w towarzystwie, w temacie o wyczieckasz pyta" 3tys zl tak duzo? to tyle i tyle FUNTOW. W Pl to drogi straszne mamy, wiecie w Anglii to dopiero sa autostrady, tu to jak na ukrainie - jej gadka. Czaicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wychowala sie i mieszkalam 20 lat w typowej dziurze, gdzie psy dupami szczekaja , a jak przyjezdza na urlop do PL to wielka swiatowa pani;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciezko mi sie wypowiadac jestem troche po srodku ten temat jest jak studnia bez dna ja tesknie za polska aczkolwiek nie potrafiłbym tam juz żyć wszystko zalezy od czlowieka jak i po jednej tak i po drugiej stronie planety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eeerrr...
Zawsze latwiej jak ma sie zalatwiona prace, ale tez latwo nie jest - obcy jezyk, obcy ludzie, wszystko nowe, z daleka od znajomych i rodziny. Wspolczuje Ci bardzo autorko podejscia do zycia, bo wydaje sie, ze szczytem Twoich ambicji zawodowych jest praca w biurze, ktora dla mnie to po prostu siedzenie na tylku, przekladanie papierkow i pierdolenie przy kawce, co zreszta sama robilam przez 10 lat. Nie wszyscy marza o cieplym stolku i monitorze przed soba przez 8 godzin dziennie. Kazdy jest inny i chce co innego robic, a najlatwiej jest kogos ocenic, jak nawet nie ma sie pojecia o realiach, w ktorych zyje. A ze byli splukani po wakacjach w Polsce? Oczywiscie, ze byli, bo nawet dla osob zarabiajacych funty Polska to drogi kraj i kasa doslownie sie rozplywa! Dlatego do Polski na wakacje do Polski sie nie jezdzi, ja jezdze do Polski raz w roku zobaczyc rodzine, a wakacje spedzam na roznych kontynentach, bo mnie stac (i sie nie chwale, takie sa po prostu realia mojego zycia na wyspach, stac mnie na super wakacje 2-3 razy w roku plus jakies wypady weekendowe).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eeerrr...
W ogole w Polsce generalnie jest tak, ze jak ktos nie narzeka, ze mu zle to jest to rownoznaczne z tym, ze sie chwali. A traktowanie z gory kogos tylko dlatego, ze wykonuje prace fizyczna....ahh nawet brakuje mi slowa, zeby to nazwac. Najlepiej, zeby kazdy zajal sie soba i zyl swoimi sprawami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malutka)
nie traktuje nikogo z góry. Niech robią co chcą ale po co sie chwala skoro to i tak nieprawda. Po co pieprzyc ze tyle zarabiaja że jest tak zajebiscie skoro fakty mówia za siebie że nawet na podrzedny samochód ich nie stac bo kredyt na niego biora? Poza tym ja nie twierdze ze praca biurowa to szczyt moich marzen tylko mowie ze jest róznca miedzy zapieprzaniem z miotła po korytarzach a siedzeniem za biurkiem. Sama jeszcze nie wiem co bym chciala robić ale na pewno coś ambitniejszego. Nie mam nic do ludzi którzy sa za granica tylko niech nie pieprza historyjek wyssanych z palca jak tam maja zajebiscie skoro widze jak maja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×