Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mobingowana

czy to już jest mobbing??

Polecane posty

Gość mobingowana

słuchajcie pracuje w banku, mój dyrektor regionu urządza sobie konkursy na najgorszego pracownika (tak tak nie na najlepszego ale na najgorszego), osoba która ma najgorsza sprzedaż, zostaje ogłaszana publiczne (mail do wszystkich oddzialow do wiadomosci wszystkich pracowników) jako ta najgorsza i jedzie za karę na parę dni do oddziału do innego miasta (zazwyczaj jakiejś pipidówy, co jak wiadomo jest kłopotliwe, dojazd itd) niestety mamy w umowie zawartą klauzurę, że dyr może nas na parę dni oddelegować jeśli jest taka potrzeba do innego oddziału. Ale, czy nie jest mobbingiem publiczne wysyłanie do wszystkich pracowników maila z listą tych najgorszych, urządzanie sobie konkursów na najgorszego pracownika i wysyłania go "za karę" do oddziału znacznie oddalonego od jego miejsca zamieszkania? Zastanawiam się czy tego gdzieś nie zgłosić, niestety nie znam się za bardzo na prawie pracy, może ktoś mi doradzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mobingowana
halo no doradźcie coś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mobingowana
jejku no zajmujecie się pierdeletami a ja tu mam poważny problem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blablabla....
mobbing jest ciężko udowodnić musisz mieć dowody i przed sądem to Ty musisz udowodnić mobbing. A co do zachowania Twojego szefa, cóż mim prywatnym zdaniem o mobbing się ociera. Zadzwoń całkowicie anonimowo do PIP-y i nie wymieniając nazwy zakładu pracy opisz sytuację powinni Ci podpowiedzieć co można i czy można zrobić lub jak się zachować. Oczywiście może też trafić na buraka, któremu nie będzie się chciało ale spróbować warto. A poza tym, możesz nagrywać, zbierać dokumenty, jeśli chce Ci się iść z tym do sądu lub uprzejmie poinformować przełożonego Twojego szefa. Tak, tak on też ma szefa przed którym stoi na baczność i spowiada się z realizacji planów sprzedaży

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mobingowana
no właśnie odkąd zaczął stosować te metody wszyscy zaczęli się bardzo stresować i wyniki są dobre, więc w pewien sposób tym strachem coś osiąga, także pewnie jego bezpośredni przełożony jest z niego zadowolony.... ale wiesz banki boją się afer w prasie, w tv... możnaby też anonimowo pogrozić właśnie zgłoszeniem się z tym do mediów, wszystkie maile drukujemy, żeby mieć podkładkę w razie czego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maszkaraaaaa
wg mnie to jest mobbing poniewaz jest to publiczne pewnego rodzaju osmieszanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maszkaraaaaa
a najlepiej skontaktuj sie z jakims prawnikiem badz zadzwon do PIP i porozmawiaj, czy to mozna uznac za mobbing. wydaje mi sie ze tak, ale samo to to za malomusi cos jeszcze byc na niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mobingowana
w zasadzie on działa tylko mailami.. ewentualnie są jakieś indywidualne spotkania, ostatnio miał spotkanie z taką znajomą kierwoniczka oddziału i pierwsze pytanie jakie jej zadał to "jaki ma pani system kar wobec pracowników?" :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, to mobbing. Chcesz założyć mu sprawę? Mogę Ci doradzić, co zrobić, ale to trudna droga no i czeka Cię zmiana pracy, bo w naszym kraju ludzi walczących o swoje prawa nazywa się "pieniaczami" i "konfidentami", nawet, jeśli ocalili dupę wszystkim innym pracownikom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blablabla....
wiesz, PIP-a na pewno chętnie was odwiedzi (razem z ZUS-em pod rękę) a że muszą mieć na taksówkę więc i karę wlepią dyrektorowi na dzień dobry (za tzw, fatygę). Jeśli dyrektor osiąga wyniki to jego szef nic nie będzie chciał wiedzieć jak to robi do momentu aż komuś coś się stanie... Z tym straszeniem bądź ostrożna, jak chcesz to zrobić to zrób tak żeby Cię nie znaleźli. Pamiętaj jednak o konsekwencjach, żebyś nie uruchomiła czegoś gorszego. Straszony/szantażowany szef może stać się nieobliczalny. Tym bardziej, że będzie miał prawo podejrzewać własnych pracowników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mobingowana
milcząca napisz co można zrobić, być może uda nam się zebrać grupą osób, żeby coś z tym zrobić, bo naprawdę praca w takim stresie pomału staje się zbyt wykańczająca... każdy tylko kalkuluje ile ma czego sprzedane, żeby nie być na tej pieprzonej liście i żeby nie musieć się tłuc pociągiem godzinę przez tydzień do innego oddziału...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mobingowana
to jest jeden z największych banków w Polsce... więc ciekawe, czy nie mają jakichś znajomości w PIPie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maszkaraaaaa
nawet jesli maja znajomosci w PIP, to przy naglosnieniu sprawy (w przypadku jesli obrot bedzie krzywdzacy dla pracownikow) te znajomosci sie rozplyna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mobingowana
kurcze boję się, że sama nie dam rady, ale nie chcę dawać temu dupkowi dalej satysfakcji, bo i tak się zwolnie jak tak dalej pójdzie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Możecie mu najpierw wysłać list i tu dwie opcje: albo sami piszecie i podpisujecie się wszyscy, albo każda kancelaria mu to wystawi w Waszym imieniu, ze swoją pieczątką, w liście takim prosicie o zmianę jego zachowania i metod dyscyplinujących pracowników na zgodne z prawem, szanujące Was i Waszą godność. To jest w sumie wszystko, co możecie zrobić na stopie niby to polubownej, ale już oficjalnej. Możecie też od samego początku zacząć akcję pt. "Szef to chuj, nie da się zastraszyć, wiemy, że się pogorszy, więc zaczynamy dochodzić swoich praw i walczymy o odszkodowania". Wtedy to już grubsza sprawa. Zakładacie mu sprawę, zbieracie dowody, np. te maile, podajecie świadków, najlepiej nie tylko z Waszego oddziału. Dobrze przed taką akcją przejść się do psychologa pojedynczo, zebrać od niego zaświadczenia, że jesteście w złej kondycji psychicznej przez stres związany z pracą i sypnąć takim plikiem. Branie zwolnień od psychiatry też wskazane, ogólnie od lekarzy zresztą, np. przez kobiety ciężarne, które na początku ciąży wzięły zwolnienie, bo bały się, że przez atmosferę, jaka u Was panuje, poronią. Takie sprawy, powiem Ci na pocieszenie, zwykle się wygrywa :) a odszkodowania są duże. Ale ciągnie się to zwykle latami, zależnie od tego, jak obładowany jest sąd, a jest z roku na rok bardziej... Licz się też z tym, że jeśli zaczniesz tę sprawę, w pewnym momencie możesz zostać sama na polu bitwy, bo on spróbuje Was zastraszyć i przynajmniej połowa wymięknie, nie będzie chciała składać zeznań, itd., bojąc się o swoją posadę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady lowe
milczaca masz doswiadczenie w sadzie pracy?znasz sie troche na tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m22222222222222222222222222222
przed sądem Ty musisz udowodnić mobberowi mobbing, ogólnie określone sytuacje które można zaklasyfkować jako takie, ale muszą trwać jakiś czas, co najmniej pół roku, lepiej znajdź jakiś świadków zdecydowanie lepiej pozwać o molestowanie, wtedy to on będzie musiał udowadniać, a sytuacja może być jednorazowa, Powodzenia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady lowe
pytam bo mojego meza zwolnili dyscypinarnie a widze ze masz wiedze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam doświadczenia konkretnie w sądzie pracy, bo nigdy tam nie pracowałam, ale myślę, że mogę pomóc w tym temacie ;) za co go zwolnili? m222(...) - co Ty opowiadasz o tym molestowaniu, przecież to bzdura. W Polsce nikt nie musi udowadniać swojej niewinności, bo osoba, która pozywa, ma udowodnić winę. Nie wiesz, czym jest domniemanie niewinności? i dlaczego miałaby chciec zniszczyć człowieka, skoro on jej nie molestował?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady lowe
ogolnie utrata zaufania-tak ma wpisane wiadomo ktos sie do tego przylozyl bo od zdarzenia pracowal jeszcze jakis czas-nie zwolnili go od razu nie chce sie rozpiswac o szczegolach bo praca specjalna i ktos moze skojarzyc chodzi o to,ze zniszczyl sprzet tak jakby strazak podczas pozaru podpalil przypadkowo gasnice cos podobnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mobingowana
milcząca wielkie dzięki za rady, szczególnie to z tym psychologiem jest ok:) mogłabym na to nie wpaść, nie chcę go pozywać o molestowanie, bo to nie miało miejsca, nie bawię się w takie rzeczy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
swoją drogą utrata zaufania to skutek, nie przyczyna, a tym samym: skutek czegoś, czego pracodawca nie chciał wpisać w papiery - to już powinno dać Wam do myślenia, bo jeśli pracodawca nie wpisuje prawdziwego powodu, a omija go takim cwanym (w jego mniemaniu ;) ) sposobem, to coś może mieć na sumieniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady lowe
sam nie podejmowal decyzji-sa nagrania,ze mial na wszystko zgody ale jest 2 swiadkow zeznajacych na jego niekorzysc jeden ze swiadkow w ogole osoba nie zwiazana z firma ale zeznaje,ze widziala jak wygladal sprzet po powrocie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mobingowana
a czy za taką sprawę w sądzie pracownik coś płaci? np z adwokata, czy jest on bezpłatnie przydzielany z PIPu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady lowe
ogolnie kilkanascie lat bez nagan,upomnien a wiele nagrod(takze pienieznych),podziekowan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady lowe
my wzielismy prywatnie adwokata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mobingowana
boję się też, że ta menda (dyrektor) się jakoś zabezpieczył, że w pewien sposób wie co robi:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×