Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

25-latek

czy zdarza Wam się...?

Polecane posty

Dziewczyny, czy zdarza Wam się jeździć samochodem z nogami na desce albo za oknem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olololoaaa
mi często z nogami na desce, jak jadę gdzieś dalej to je sobie wyciągam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elemele ...
hahaha wyciągasz? a co, odpinasz kulasy i kładziesz na desce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olololoaaa
tak, wyciągam przed siebie. co w tym takiego dziwnego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też często jak jadę
gdzieś dalej z moim narzeczonym ściągam buty i kładę nogi na desce rozdzielczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chyba macie to w genach. Moja robi dokładnie to samo. Dlatego chciałem się dowiedzieć, czy to tylko ona tak ma. Jak się okazuje nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Peezda
A pomyślałyście chociaż raz jakie będą tego efekty w czasie wypadku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olololoaaa
eee tam norma, gorzej jakby prowadząc wyciągała tan nogi, ale jako pasażerka to luzzzz :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janusz2008
wiesniactwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olololoaaa
wieśniactwo to dla mnie przejmowanie się co sobie inni pomyślą - to jest właśnie dla mieszkańców wsi typowe, a nie nogi na desce. tak mi wygodnie i pierdoli mnie co inni sądza na ten temat, szczególnie jakieś buraki co mogliby ewentualnie mi te moje stópki wylizać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też często jak jadę
Ja wykładam w lecie nogi za okno i nimi macham :-D Jak jedziemy np. na nad jezioro i mam swietny humor, do tego śpiewam na całe gardło razem z radiem a moj narzeczony zanosi się od śmiechu :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olololoaaa
zdarza, ale jak z tyłu leżę. na przodzie przez okno jest niezbyt wygodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no za okno to moja też latem. Ogólnie lubi też czasem oprzeć się o drzwi i trzymać nogi na moich kolanach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
raz mieliśmy taką zabawną sytuację, że ona wyciągnęła nogi za okno a była w butach. Śmiała się, że jak jej spadną to się będziemy po nie wracać. Na szczęście nic takiego się nie stało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajednazladziewczyna
w razie wypadku połamie jej nogi tak że więcej już chodzić nie będzie. Co niektórzy w ogóle nie myślą. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też często jak jadę
co niektórzy nie mają w sobie w ogóle radości zycia i fantazji. Tylko te wypadki i wypadki... nudni jesteście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 40 - latka jestem
Ja tam nie tylko nogi klade na desce ale tez majtki . Fakt ze to wszystko na postoju :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janusz2008
10:55 [zgłoś do usunięcia] olololoaaa wieśniactwo to dla mnie przejmowanie się co sobie inni pomyślą - to jest właśnie dla mieszkańców wsi typowe, a nie nogi na desce. tak mi wygodnie i pie**oli mnie co inni sądza na ten temat, szczególnie jakieś buraki co mogliby ewentualnie mi te moje stópki wylizać wiesniaro jak ci wszystko obojetne to sie wysraj na srodku ulicy najgorzej jak wiesniaki auto kupia i nie wiedza do czego sluzy,wpusc takiego buraka do biura to atrament wypije, szczegolnie tepe dzidy z falszywa torebka LV

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja kiedyś byłam na weselu tak się schlałam na poprawinach byłam z koleżanką załatwić sprawe w czasie wesela jedziemy samochodem a ja o 12 jak ludzie z kościoła wychodzili zdjęłam góre sukienki i jechałam z gołymi cyckami przez szybe je wystwiłam,dziadek jechał za nami to aż se stanął hahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anuliaa
Jak byłam mała (jakieś 13-14lat) i zostawałam sama w aucie to lubiłam bawić się tym drążkiem do zmiany biegów. Siadałam na dwóch fotelach okrakiem tam żeby się nim łechtać. Strasznie mnie to wtedy podniecało. Któregoś dnia za mocno sobie go przycisnęłam i się przesunął. Potem mama przyszła, odpaliła samochód i uderzyła gościa z tyłu. Powiedziałam później że przesunęłam go przypadkiem kiedy próbowałam otworzyć okno po stronie pasażera :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olololoaaa
:-) może bym się januszku cokolwiek uniosła, jakbyś był kimś, ale wybacz...za wysokie progi dla ciebie, ciśnienia mi nie podniesiesz. jak nie widzisz różnicy pomiędzy trzymanie nóg w SWOIM samochodzie na SWOJEJ desce, a sraniem na środku ulicy to mogę tylko powspółczuć. i jeszcze ta fałszywa torebka LV ??:-D:-D:-D oj nie trafiłeś, nie trafiłeś. nawet oryginalnej bym nie nosiła :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 40 - latka jestem
25 latek ano niezle , a wlasciwie calkiem dobrze :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 40 - latka jestem
Chodzi o podroby torebek louis vuitton:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×