Gość diadro Napisano Grudzień 22, 2011 Prosze wypowiedzcie sie na taki oto temat- opisuje sytuacje tak z grubsza... Moja tesciowa zawsze brzydzila sie jehowych ale dwa lata temu zapukali do jej drzwi i od tej pory sama nia jest. Dostala jakiegos jobla na tym punkcie. Swemu(wtedy)facetowi(teraz)mezowi postawila ultimatum ze jak i on nie przejdzie do jehowych to ona go zostawi-a u nich nie mozna zyc w konkubinacie...Mnie i mego meza tez namawiala-a wlasciwie zmuszała! Ja jej pow.stanowczo, ze tego nie chce bo chce zyc wtakiej wierze jakiej wychowali mnie rodzice ale szanuje inne wiary i nie jest to dla mnie przeszkoda by z kims rozmawiac itp ale z nia nie da sie rozmawiac! Ona tylko o jednym! Ze nasza wiara(katolicka)jest taka i siaka a ich jest cudowna.,ble ble ble. W kazdym razie moj maz tez nie chce byc jehowym.wysluchal matki a jak jej pow.ze nie chce bo tak mu dobrze jak jest to sie obrazila po czym stwierdzila ze to moja wina bo ja jestem s u k a i zla zona bo gdybym byla dobra to bysmy przeszli na jehowych jak ona...dodam ze mamy4l i2msc corki...obecnie sytuacja jest taka ze moja4l.corka widziala tesciowa ost.raz2lata temu-miala wtedy taki wiek ze zapamietywala tych ktorych czesto widywala wiec obecnie nawet nie wie ze ma taka babcie(w jej swiecie jest tylko moja mama i moja babcia czyli prababcia)o istnieniu naszej drugiej corki tesciowa prawdopodobnie nawet nie wie...mego meza od roku dreczyla telami i esami o jehowych wiec przestal odbierac i odpisywac.mnie tez dreczyla i wyzywala...dodam ze zrazila do siebie swoje rodzenstwo i ojca ktorych tez do tego zmuszala...nie obchodza ja jej wnuki ani syn-moj maz. Wiecie co to sie nazywa brak tolerancji dla drugiego czlowieka i jego wolnosci! Bo do cholery to jest jej syn a ona sie wypiela na niego bo jest innego wyznania? Jak me dzieci kiedys zmienia wiare na jakakolwiek to nigdy sie ich nie wypre bo nie wazne czy ktos wierzy w budde czy jest zydem itp ale kuzwa nawet nie miec instynktu macierzynskiego? Ale ponoc u jehowych jest tak, ze sa zamknieci w swym wlasnym kregu i nie wskazane im sie spotykac z osobami z poza ich wiary(dla mnie takie cos w takim razie zwie sie sekta) nie pojmuje tylko jak mozna nawet od wlasnego dziecka sie odwrocic?glupi przyklad-jak rozmawiasz z sasiadem, kolezanka, listonoszem..itp..dazysz te osobe sympatia to do cholery zastanawiasz sie jakiego jest wyznania?:-|:-| Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach