Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zdeterminowany

Przerwa w związku

Polecane posty

Gość Zdeterminowany

Witam drogie panie, i za pewne nie tylko panie ;) postaram się jak najlepiej przyblliżyć moją sytuacje. Otóż 3 dni przed sylwestrem moja już ex poprosiła mnie o spotkanie, spotkaliśmy się i powiedziała że potrzebuje przerwy w związku z racji tego że nie otrzymywała ode mnie wsparcia, więcej wsparcia dawali jej podobno koledzy niż ja, 2 dni później mój tata miała migotanie przedsionka i ona jak się tylko o tym dowiedziała, poprosiła bym do niej zadzwonił i pokazała mi tym samym jak powinno wyglądać wsparcie, wówczas do mnie dotarło " zajebałem, bo ode mnie takiego wsparcia rzeczywiście nie miała " nic nie dzieje się bez przyczyny jak widać, i ta sytuacja miała mi pokazać jak to powinno wyglądać, mówi że jej zależy, ale coś w niej pękło, byłem zaproszony na sylwestra, oczywiście powiedziała że chce bym przyjechał, był też mój brat i jego dziewczyna, na sylwestrze oboje z nią rozmawiali, podobno było po Nas widać że nam ciężko, a Ona patrzyła na mnie takim wzrokiem jakby mówiła " przytul mnie " ale to nie takie proste. W dniu rozstania powiedziała że jeśli jej na mnie zależy, to o nią powalczę, a jeśli nie, to za miesiąc będę miał inną. Niestety nie wytrzymałem i spytałem jej czy na horyzoncie nie pojawił się po prostu nikt inny, zabolało ją to, i powiedziała dowidzenia, później jeszcze pisaliśmy, i powiedziała że " przykro mi że myślałeś że jest ktoś inny, widać w ogóle mnie nie znasz " taka już moja natura jestem podejrzliwy, na dobranoc napisała mi sms'a " napisze Ci teraz nie jak Twoja ex, ale jak przyjaciółka, weź się w garść bo jeszcze nie wszystko stracone " ehh... wiem że ciężko wysnuć rozwiązanie ze strzępków informacji i każda kobieta jest inna, ale zastanawiam się jak walczyć? jak pokazać jej to wsparcie, narzekała też na brak " fajerwerków " w związku ale było to spowodowane tym że miałem dość ciężko sytuacje finansową z rodzicami, co zrozumiała, ale dalej wypominała. Gdy dziewczyna mojego brata rozmawiała z nią na sylwestrze to wyczuła że jej zależy, ale cholera skoro jej zależy to czemu związek się rozpadł, i nie daje mi pracowąc nad tym w związku? nie pojmuje tego, jestem zdeterminowany by do niej wrócić! ale mówiła bym nie liczył na szybki powrót bo to nie zajmie tygodnia, najbardziej boli mnie to że zrozumiałem swój błąd, że skończyłem z nałogiem który zamykał mi oczy na pewne sprawy, nie to nie wymówka, to po prostu fakt! zrozumiałem swój błąd, chciałbym z nią szczerze porozmawiać na ten temat, i otwarcie powiedzieć że jest mi z tym źle, wiem co źle zrobiłem, przyznaje że tak było, i chce zacząć od początku, od ponad 2 tygodni pracuje nad sobą, i miałem masę czasu na analize i zajrzenie w siebie, co byście mi poradziły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to pogadaj z nia! na co czekasz? skoro dobitnie sprawe przemyslales..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdeterminowany
Tak! tylko widzisz ona wprost powiedziała że wróci do mnie sama gdy zobaczy we mnie zmianę, ale! powinienem mieć to gdzieś, z szacunkiem do tego co mówiła, ale zwyczajnie gdzieś i robić swoje, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×