Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

modliszka71

STEPPER skrętny - moja walka z kilogramami.........

Polecane posty

Witam wszystkie forumowiczki, które tak jak ja próbują schudnąć :) Postanowiłam pisać tu o tym, co robię i jak mi idzie, żeby się zmoblilizować i trwać dalej w postanowieniach :) Mam 27 lat, 178 cm wzrost i waga 81,5 kg. Największy problem to dla mnie cała dolna część ciała : pupa, uda i łydki....wyglądają koszmarnie! I oczywiście widoczny cellulit! U góry tez mogłoby coś zniknąć ale mam nawet fajnie zarysowaną talię :), więc nie jest tak źle. Tylko, że przy górnej części ciała dół wygląda strasznie nieproporcjonalnie....źle się czuję sama ze sobą.... Muszę powiedzieć, że gdzieś tak od 5 lat próbowałam najróżniejszych diet i ćwiczeń, ale jak zwykle kończyło się to fiaskiem, zwykle z powodu mojego lenistwa....i miłości do jedzenia ;) Chciałabym ważyć przynajmniej 70 kg, a potem może 65.... ;) Trzy dni temu wpadł mi w ręce przypadkiem stepper skrętny "twist & shape" z linkami do rąk. Tego jeszcze nie próbowałam, więc postanowiłam w końcu spróbować i ostatecznie się ze sobą rozprawić! I najlepsze jest to, że to lubię! Fakt, dopiero zaczynam na poważnie, ale mam silna motywację. Zaczęłam 3 dni temu - 30 minut na stepperze - wczoraj to samo (jakieś 1700 kroków), a dziś już 35 minut i 2500 kroków! :) Mam zamiar ćwiczyć na nim codziennie przez co najmniej pół godziny -a jak mam siłę - to dłużej. Naczytałam się o stepperze wiele dobrego i mam nadzieję, że i mi pomoże. Chociaż boję się, że rozrosną mi się łydki i uda, które już i tak mam grube... Ale staram się robić płytkie a szybkie steppy. Co do linek do rąk - używam ich tylko może przez pierwsze 5 minut - potem już nie daje rady. Staram się tylko "maszerować" rękoma - lub wymachiwać nimi na różne sposoby. Poza tym jestem na diecie - nie jakiejś specjalnej - po prostu staram się mało jeść i zdrowo odżywiąc : zero białego pieczywa, słodyczy, ziemniaków, ryżu, tłustych mięs, węglowodany minimalnie. Jem pieczywo pełnoziarniste, dużo warzyw i owoców, tylko chude wędliny do kanapek (nie dużo), chude piersi z kurczaka, tuńczyk itp. Nie wiem jak długo wytrwam, ale szczerze wierzę, że tym razem mi się uda ;)))) Może jeszcze ktoś steppuje i dołączy się do moich zmagań? Wszelkie komentarze mile widziane :) Będę pisać, jak mi idzie :) pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak więc dziś mija tydzień odkąd zaczęłam... jak narazie jestem z siebie zadowolona. Tzn.ćwicze codziennie od 30 do 40 minut = średnio 2100 kroków + rozciąganie po. Innych ćwiczeń nie robię - po prostu nie mam na nie siły i czasu (pracuję fizycznie, więc padam na twarz, jak wracam do domu, więc steppuje zwykle wieczorem). Dziś się w końcu zważyłam --> 1 kg mniej! :) Nie wiem czy to dużo czy mało (?) ale sie ucieszyłam :) Myślicie, że powinnam dłużej ćwiczyć, a robić przerwy między dniami? Lub jakieś inne sugestie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, więc tak jak pisałam też ćw na stepperku. Próbuję systematycznie codziennie, ale z tym różnie bywa. Ale zawsze jak się do niego dorwę to ćw godzinę, albo nieco ponad. Nie wiem czemu tak jest, ale zawsze najbardziej czuję właśnie łydki. Nie powiem, zeby mi się rozbudowywały. Właśnie przeciwnie, najszersze miejsce na łydce mi "zmalało". No i fajnie czuje się też biodra jak pracują. Jedyny minus to że nie czuję pracy wewnętrznej części ud, a przydałoby się schudnąć najbardziej właśnie tam. Dla mnie stepper jest super jeśli chodzi o ćwiczenie. Przynajmniej nie mam wymówi, że nie idę ćw na siłownie bo jest zła pogoda czy coś, bo w domu zawsze można na niego wskoczyć. Jak chcesz to mozemy pogadać o swoich spostrzeżeniach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej, fajnie, że ktoś się jeszcze zmaga tak, jak ja :) podziwiam, że ćwiczysz godzinę lub ponad. Ja tyle nie daje rady. Chociaz przynajmniej jestem systematyczna i ćwiczę codziennie. Ale zwykle jest to 30-35 minut i około 2100-2200 kroków. Staram się, ale nie mogę szybciej. A ty ile masz kroków? Od przedwczoraj dodałam jeszcze rowerek stacjonarny - tzn. jeżdzę na nim dośc intensywnie najpierw 30 min - jako rozgrzewka (dłuzej nie moge bo tyłek boli ;) ) a dopiero potem 30 minut na stepper i siódme poty z siebie wylewam :) mi jak narazie z łydki nic nie poleciało ale 3 cm z bioder i 2 z pasa :D A łydki własnie mam bardzo masywne i z nimi bedzie u mnie naciezej bo mam je genetyczne po tacie.... i ja tez najbardziej czuję łydki jak ćwiczę. Czasami wypinam pupę do tyłu i wtedy bardziej czuję mięśnie ud. A Ty duzo chcesz schudnąć? Stosujesz dietę? Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kak
Najlepszym rozwiązaniem dla osób zmagających się ze zbędnymi kilogramami jest zastosowanie odpowiedniego jadłospisu dietetycznego oczywiście. Warto zdecydować się na dietę paleo. Jest to dobra dieta, dzięki której z pewnością można zrzucić wiele nagromadzonych kilogramów Główne zasady tejże diety znajdują się na stronie http://tabletkinaodchudzanie.net.pl/2011/12/01/powrot-do-korzeni-dieta-paleo/ Co więcej - do diety powinno się dołączyć zdecydowanie aktywność fizyczną. Najlepiej jest wykonywać ją systematycznie, tak, by efekty diety odchudzającej były znacznie bardziej przyspieszone. Dodatkowo - poprawisz ogólny wygląd. Polecam ci bieganie, jazdę na rowerku stacjonarnym, albo aqua - aerobic. Wykonuj wybrany przez siebie sport co drugi dzień, tak po około pięćdziesiąt minut. Efekty odchudzające z pewnością cię zaskoczą. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzieki kak, ale nie uzywam i nie mam zamiaru uzywać zadnych tabletek. Jedynie zielona herbata :) nadal ćwiczę... od wczoraj postanowialam troche zmaksymalizowac moj trening i teraz wyglada tak: -20 minut rowerek stacjonarny (z prędkosćią średnio 25-26km/h) -30-35 minut stepper (srednio 2100-2300 kroków) -15 minut tego: http://www.cwiczenia.org/cwiczenia-wyszczuplajace/zabojczy-trening-na-nogi-i-posladki/ -i na koniec rowerek na plecach ile dam radę (ale zwykle jest to 3-5 minut) Po wczorajszym treningu myslałam, że ducha wyzionę! ;) a dziś nadal czuję mięśnie ud, łydek i brzucha :) dzis rano na przekór sobie ( bo miałam tego jeszcze nie robić!) - zważyłam się.... i się zdołowałam... - 81,1 kg ( a było już 80,1kg w sobotę). Mam nadzieję, że takie wahania wagi są normalne???????????? Bo staram się jak nigdy a tu takie buty.......:/ I jutro mija 2 tygodnie odkąd ćwiczę codziennie (!) a waga prawie nie drgnęła.... Miał tak ktos? Co do diety to tez jej sie trzymam - jedyne czego nie jestem pewna to, czy nie zjadam za dużo owoców wieczorem (tak od 19 do 22 - gruszka, winogrono, mandarynka, banan, jogurt activia) ???? Dziś chyba zrobię sobie dzień przerwy (nie mam siły i ochoty ćwiczyć).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość makumbaaaaa
hej, ja tez cwicze na stepperze, co drugi dzien plus cwiczenia rozciagajace i modelujace z hantlami. Łacznie wszystko zajmuje mi ponad godzine, na stepperze jakies 25-30 minut. Z tym ze ja mam tez zwykły, nie skretny....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość makumbaaaaa
autorko, jak ci miesnie sie rozrastaja, to waga tez na poczatku nie bedzie spadac, ale w obwodach na pewno ci zeszlo.... chociaz moim zdaniem za bardzo sie forsujesz... i p dobrym treningu nie powinnas miec zakwasow... rob duzo cwiczen rozciagajacych....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
makumbaaaaa, długo juz cwiczysz? Duzo chcesz zrzucić? jakie dokładnie robisz ćwiczenia rozciągające i modelujące? może jakis link? :) Mi tez łącznie wszystko zajmuje ciut ponad godzinę, ale chyba rzeczywiście robię za mało rozciągania. Chociaz dziś juz mnie nic nie boli. Wydaje mi się, że najgorzej było po pierwszym treningu z tymi ćwiczeniami na nogi (link dałam wyżej). W tym tygodniu jak narazie miałam dzień odpoczynku w środę i chyba na tym skończę. Chcę ćwiczyć codziennie. Nie wiem - moze to i za duzo, ale gdy nie widze efektow, to nie chce przestawac! A w obowodach pomierzę sie jutro albo w niedziele, to zobaczymy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziś się ważyłam - 79,5 kg :) aż tylko nie poleciało, ale zawsze coś :) powoli, powoli :) ważne, że nie rezygnuję! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość makumbaaaaa
Gratuluję spadku wagi :-) Mam do zrzucenia około 5 kg, co do ćwiczeń rozciągających to korzystam ze strony vitalii :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ana24.
od dziś posiadam stepper. waga 65 wzrost 160 ;( czas się wziąć za siebie wiosna tuż tuż. macie jakieś fajne diety sprawdzone?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *liliann
Przy stepperku ładnie modelują się nogi i biodra :) Nawet jeśli kg nie polecą to i tak będą efekty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ana24.
fajnie słyszeć że stepper daje efekty. dziś steppowałam 30 min ;) jak na 1 dzień to chyba nieżle ? ile trzeba ćwiczyć żeby efekt był dość szybko zauważalny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaha przez samo h
Hej, dziewczyny, nie chcę was zdemotywować, ale mnie stepper nie dal NIC, a cwiczylam co drugi dzien, po ok. godz., nie wspominam juz o tym, że zajezdzilam 3 steppery:( tak samo rowerek treningowy - nic. Nadal mialam paskudne "bryczesy" i cellulit. Dopiero, gdy zaczelam chodzic regularnie na zajęcia fitness, osiągnęlam konkretne efekty, choć cellulitu jeszcze w calosci nie pokonalam... No, ale nie zniechęcajcie sie, próbujcie, moze ja po prostu jestem baaardzo ciężkim przypadkiem:) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ana24.
mam nadzieję że ja takim przypadkiem nie będę ;( nie mam czasu na fitness- praca. a w czerwcu mój ślub w stepperze i diecie moja nadzieja bo co innego w tym przypadku ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ana24 - ja nie mam zadnej specjalnej sprawdzonej diety. Pisalam wyzej jak jem. Ja tak jak pislam cwicze codziennie (1 dzien przerwy w tygodniu) 30-35 minut na stepperze - od 2100 do 2400 kroków + najpierw 20-30 minut rozgrzewki na rowerze stacjonarnym. Jak narazie wiecej kilogramow mi nie polecialo :( waga stanęła. Ale po miesiacu widze roznice w biodrach i tyłku. I centymetry w biodrach poleciały. Łydki jakie były takie są. Ale nadal cwicze i mam nadzieje ze ten zastój to taki tymczasowy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ana24.
modliszka71- trzymam za ciebie kciuki ;) waga Ci nie zleciała ale jakieś ubytki cm są więc tez super, zawsze to jakiś sukces i ciało wygląda lepiej. postanowiłam nie wdrażać jakiś drakońskich diet typu kopenhaska- to w ostateczności jak już będę zdesperowana. od dziś brak słodyczy, chleb zastąpię waflami ryżowymi i MŻ muszę tak trzymać, mam 3 mies do zakupu sukni ślubnej;) mój cel 56-57kg do maja. jutro znowu stepper w ruch:) mobilizujmy się !!!!!!! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *liliann
@ kaha przez samo h Też mam trzeci stepper :) Po pierwszym kontakcie ze stepperem, który trwał pół roku efekty były, ale w połączeniu z dietą. Teraz po dużej przerwie już widzę efekty w postaci mniejszych boczków, ale do tego jeżdżę na rowerze. Warto na sobie sprawdzać jak działają ćwiczenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mausserolinia
modliszka71 dlaczego nie piszesz nic, zrezygnowałaś? powiedz jakie masz efekty? Ja mam 176 wzrostu i 78 kg wagi, i podobnie jak Ty mam grube nogi i troszke pupy... Odezwij się. Ja właśnie zakupilam skrętny steper z ramionami, ćwiczyłam dzisiaj 30 min tak na poczatek, pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, ja również jestem szczęśliwą posiadaczką steppera skrętnego i nieszczęśliwą posiadaczką zbędnych kilogramów, ćwwiczę na nim niedługo bo od 29 grudnia 2012 (prezent od męża) i nie mierze się ani nie waże aż do lutego mam troche pozostałości po ciąży a przy dość niskim wzroście wyglądam jak beczka. Ja ćwicze na steperze dwa razy dziennie po 25 minut robiąc przy tym 3000-3300 kroków. do dziewczyn które cwiczą po godzinie.... nie powinni się tak długo bo te tłoki w nim się bardzo grzeją i może się zepsuć tak przynajmniej napisali w instrukcji mojego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majlinka97
witajcie :) Z posiadaczami stepperków oraz rowerów stacjonarnych chciała bym się podzielić swoimi doświadczeniami od około 1,5 roku :) W zeszłym roku przez około pół roku jezdziłam na rowerku co dzień lub co jakiś czas do 15 minut na małym obciazeniu ,czasem na stojąco czasem tylko siedząco i z rozmiaru 40 stałam się posiadaczka rozmiru 38 :))))) na czytałam się opinii ,że godzinami trzeba sie forsowac ,żeby poty leciały....a tu proszę kilkanascie minut lekkiego jezdzenia stalo sie dla mnie wybawienie bo nie ukrywam waga wczessniej nie chciala w dol ruszyc.Chociaz nawet nie tyle co waga bo akurat jej malo zeszlo bo z 5 kg ale obwody WoW ! Oczywscie dietka ZERO slodyczy...DZIEWCZYNY jezeli wyeliminujecie slodycze to jest pol sukcesu i waga pojdzie w dol..pierwsze kilka dni jest ciezke..glod doskwiera ale...dla chcacego nic trudnego:D...potem stwierdzilam ze uda tez przydalo by sie troche odchudzil bo nogi schudly od rowerka ale uda zostaly wiec zakupilam skretny stepper....ktory rowniez polecam i tak jak kolezanki pisza nie katowac sie tylko na luzie 20 miny dziennie najlepije wieczorkiem,rozciaganie przede wszystkim i pić dużo wody :D....dlatgeo też polecam WAM oba te sprzety ale korzystajcie z nich tak aby nie sprawialy wrazenia nie checi tylko usmiechu na twarzy bo WARTO :D !!!!! ja co prawda nie bylam nie wiem jak gruba bo waga moja to bylo 64 kg a teraz jest 56 kg. Wracajac jesczcze do diety staralam sie jesc noramalne sniadanie potem jakas potraweczk,marchewka kurczaczek,albo innego dnia tylko jogurt z platkami na podwieczorek owoce,soki a kolacja szklanka albo dwie wody i chyda wedlinka . Jadlam to ci nie mialo prawie wcale tlusczu ale mialo duzo blonnika . Na wage tez wchodzilam po kilka razy w tygodniu ale tu nie liczyla sie waga tylko ujedrnienie skory ktora poddawana byla cwiczenią. Dziś jezdze nie raz co dzine nie raz nie na stepperku dla podtrzymania ujedrnienia:) ogolnie zawsze mialam problem z udami,pupą,nogami, cala reszat byla bardzo szczuplutka. Teraz moge powiedziec,że warto czekac kilka kesiecy aby zoabaczyc swoj sukces:D wiec dziewczyny nie martwcie sie tylko rowerki i stepperki do dziela i ograniczenie tluszczow i ZERO slodyczy a efekty szybko przyjda:D:D:D....pozdrawiam !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja dziś tez kupilam swój stepper sekretny.jutro rano ważenie i mierzenie i zaczynam przygode

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anex

Warto zaprzyjaźnić się że steperem...  Ja ćwicząc na nim 2-3 razy w tygodniu przez pół roku zgubiłam 13 kg!!!! W międzyczasie był też rower który po prostu uwielbiam... No i ograniczyć słodycze i cukier.. To konieczne. Warto się trochę  pomęczyc bo potem efekty widać... Więc ćwiczymy i już 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×