Gość kafeteria.pl. Napisano Styczeń 27, 2012 Jego dusza trafia do Nieba i wita go Swiety Piotr. Witaj w Niebie synu. Zanim tu zamieszkasz, musimy rozwiazac tylko jeden problem. Mamy tu pewne zasady i nie jestem pewien, co z toba zrobic. Jak to co - wpusccie mnie, jestem przeciez z PO i znalem JPII- ... rozwin caloscmówi posel. Cóz, chcialbym, ale nie robimy wyjatków gdyz mamy polecenia z samej góry. Zrobimy tak - spedzisz jeden dzien w Piekle i jeden dzien w Niebie. Potem mozesz sobie wybrac, gdzie chcesz spedzic wiecznosc. Serio, ja juz wiem - chce trafic do Nieba - mówi posel. Wybacz, ale mamy swoje zasady. Po tych slowach, Swiety Piotr odprowadza go do windy i posel zjezdza w dól, wprost do Piekla. Drzwi otwieraja sie i posel jest posrodku pelnego zieleni pola golfowego. W tle jest restauracja, a przed nia stoja wszyscy jego partyjni przyjaciele oraz inni politycy, którzy z nim robili rózne lewe interesy. Wszyscy sa z PO i sa szczesliwi, swietnie sie bawia. Podbiegaja do posla i witaja go, sciskaja oraz wspominaja stare dobre czasy, gdy oszustwem i zdrada bogacili sie kosztem zwyklych ludzi. Potem graja w golfa a nastepnie jedza kolacje z kawiorem i czerwonym winem. Jest takze Rudy Szatan który jest naprawde fajnym i sympatycznym gosciem - swietnie sie bawi, tryska humorem opowiadajac dowcipy i rózne inne bajki jak to jest swietnie, a bedzie jeszcze lepiej. Posel bawi sie tak doskonale, ze nim sie zorientuje, minie jego czas. Wszyscy sciskaja go i machaja na pozegnanie gdy winda rusza w góre. Winda jedzie i jedzie - az drzwi sie otwieraja w Niebie, gdzie czeka na niego Swiety Piotr. Czas odwiedzic Niebo. I tak mijaja 24 godziny, w których maz stanu spedza czas z duszyczkami na skakaniu z chmurki na chmurke, graniu na harfach i spiewaniu. Bawia sie calkiem niezle i nim sie zorientuje, doba mija i powraca Swiety Piotr. Cóz - spedziles jeden dzien w Piekle i jeden dzien w Niebie. Wybierz zatem swój los. Posel mysli chwilke i odpowiada. Cóz, nigdy nie myslalem, ze to powiem. To znaczy - w Niebie jest naprawde cudownie, ale mysle, ze lepiej mi bedzie ze swoimi w Piekle. Tak wiec Swiety Piotr odprowadza go do windy i posel jedzie w dól, dól, dól... - wprost do Piekla. Otwieraja sie drzwi i posel jest posrodku rozpalonej pustyni pokrytej smieciami i odpadkami. Widzi wszystkich swoich przyjaciól ubranych w szmaty, zbierajacych smieci do czarnych, plastikowych toreb. Nagle podchodzi do posla Rudy Szatan i klepie go po ramieniu. "Nie rozumiem! - mówi posel. Jeszcze wczoraj bylo tu pole golfowe, restauracja, jedlismy kawior, tanczylismy i bawilismy sie swietnie. Teraz jest tu tylko pustynia pelna smieci, ubóstwa i niedoli, a moi przyjaciele wygladaja strasznie! Rudy Szatan spoglada na posla, usmiecha sie szyderczo i mówi: Wczoraj mielismy kampanie wyborcza! A dzis na nas zaglosowales. Jest juz po wyborach Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach