Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mnmnmnmnm

on - dziwak

Polecane posty

Gość mnmnmnmnm

kurcze no!! wczoraj moj facet jechal do rodziny.. pytal czy jade z nim, mowilam ze nie, ale sie namyslilam i potem napisalam ze chce jechac. a potem dzwoni "wyjdz na fajke, pojedziemy do sklepu i cie odwioze do domu".. wiec zrozumialam zaluzje ze mam nie jechac z nim. przyjechal i pyta czy jade to mowie ze nie. (doszlam do wniosku ze od samego poczatku bylo to pytanie na odwal a nie dlatego ze chcial zebym jechala) potem mu wygarnelam ze przykro mi ze sie mnie wstydzi przed rodzina. a teraz on ma pretensje ze to ja nie chcialam jechac... jak nie chcialam jak pisalam ze jade? to on potem udal glupiego i napisal ze odwiezie mnie do domu.. przeciez go prosic nie bede... i dzisiaj foch.. chyba ja powinnam byc obrazona a nie on?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No, jak ty jemu też tak "jasno" tlumaczysz jak tutaj, to się nie dziwię, że się facet pogubil... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnmnmnmnm
a co tu nie jest jasne? moze w punktach napisze: 1. pyta mnie czy jade z nim, mowie ze nie 2. pisze mu potem ze jednak jade 3. on dzwoni przed wyjazdem, mowi ze mam wyjsc na fajke, ze pojdziemy do sklpeu a potem odwiezie mnie do domu 4. pomyslalam ze skoro tak mowi to sugeruje mi ze nie chce zebym jechala 5. przyjechal na ta fajke i pyta znowu czy jade. mowie ze nie. bo widze ze pyta zeby potem nie bylo ze nie pytal. ale widac bylo ze nie chce zebym jechala 6. odwiozl mnie do domu, pojechal sam, potem mu powiedzialam ze mi przykro ze wstydzi sie mnie przed rodzina 7. on wielce obrazony, a ja powinnam byc ze mnie nie zabral..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnmnmnmnm
Nie dam mu przez najbliższe dwa tygodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnmnmnmnm
no mam problemy. bo niby jestesmy w powaznym zwiazku a on zachowuje sie jakbysmy mieli po 15 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pkt 4. Ty sobie coś tam pomyślałas i podjelas decyzje na tej podstawie a teraz wieszasz psy na chłopaku. Pkt 5. Zapytał cię drugi raz, ale przecież ty i tak wiesz lepiej :O co sobie myśli Oj biedny ten twój chłopak ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×