Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Koleś123

Problem z dziewczyną

Polecane posty

a czy mieszkając sam masz zamiar robić rzeczy o których nie powinna wiedzieć Twoja dziewczyna? ona pewnie cały czas ie zastanawia nad tym...ale rozumiem cię, masz jakis konkretny plan w głowie. sprubuj jej to wytłumaczyć możliwie jak najlogiczniej. pewnie strzeli focha ale jej przejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli nie chcesz z nią mieszkać to znaczy chyba, że czujesz się przez nią ograniczany nawet bez wspólnego mieszkania a co dopiero pod jednym dachem. Przynajmniej ja tak to odebrałam ... Zastanów się nad tym. Bo jeśli mało Ci wolności to czy z nią zamieszkasz teraz czy za rok, i tak będzie Ci ciągle mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. anna karenina ;
@dziunia, niekoniecznie. zależy jak miał w domu bo moje koleżanki ze studiów mimo, że mamy po 24 lata - nie mogły np powiedzieć że nie wracają na noc do domu :D po każdej imprezie 2-3 w nocy tyłek w taksówkę i do domu, a mogłyby spokojnie przespać się u kogoś (jak większość ludzi) i wrócić rano, po śniadaniu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
p. anna karenina - ale gdyby mieszkał z dziewczyną, nie musiałoby to oznaczać ograniczania i że na noc musi wracać do domu, zwłaszcza, że skoro sa razem od 2 lat to pewnie często imprezują razem. Osobiście też wolałabym mieszkać sama, staram się tylko zrozumieć punkt widzenia autora :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poza tym to chyba wychowawcze dla mężczyzny pomieszkać samemu:) zobaczy ile jedzenie kosztuje, jak sięje robi, jak się robi pranie i jakie męczące jest sprzatanie. i zobaczy też że po czasie nie jest miło wracać do pustego domu. a nie spod skrzydełek mamusi pod opiekę dziewczyny:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koleś123
"a stać ją na wyprowadzkę z domu? bo jak rozumiem to ona mieszka ze swoimi rodzicami teraz? " Mieszka z rodzicami ale zarabia i od razu powiedziała,że chce się do czynszu i do wszystkiego po połowie dokładać bo nie lubi być na czyimś utrzymaniu.Tu nie chodzi o pieniądze tylko o trochę wolności dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja cie doskonale rozumiem. chcesz byc chwile samodzielny. ja mieszkajac sama bylam zadowolona. 2 lata temu to sie zmienilo. jest fajnie ale jednak troche tesknie za tamtym. ide do sklepu-gdzie idziesz? pale na balkonie- krzywe spojrzenie, chce sobie obejrzec porno film i nie ma jak;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koleś123
"poza tym to chyba wychowawcze dla mężczyzny pomieszkać samemu zobaczy ile jedzenie kosztuje, jak sięje robi, jak się robi pranie i jakie męczące jest sprzatanie. i zobaczy też że po czasie nie jest miło wracać do pustego domu. a nie spod skrzydełek mamusi pod opiekę dziewczyny" Zgadzam się z tym bo to ma być wolność ale równocześnie tez taka lekcja wychowawcza i szkoła samodzielnego przetrwania,chcę sprawdzić czy sam sobie poradzę bo dotychczas to mama obiad gotowała a ja nic prawie w tym domu nie robiłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. anna karenina ;
dziunia z tapetą - to przykład taki. właśnie te dziewczyny nie potrafiły obiadu ugotować, rodzice do nich dzwonili po każdym zaliczeniu (nawet po wejściówkach na laborki były sms czy dobrze poszło) a to nie jest normalne ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koleś123
"chce sobie obejrzec porno film i nie ma jak;p" jak to nie ma jak? przecież każdy facet lubi takie filmy i chętnie z Tobą obejrzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
p. anna karenina - wiem, co to znaczy, kiedyś miałam to samo ;) do pewnego czasu. Może nikt nie telefonował do mnie co chwilę ale np. w kuchni nie miałam czego szukać. Teraz to się zmieniło samo z siebie, po prostu z czasem przestałam być traktowana jak mała niunia za którą trzeba wszystko zrobić :) Ale rozumiem, że niektórzy rodzice wiecznie chcą kontrolować swoje dziecko choć... ono już od dawna DZIECKIEM nie jest ;) Dlatego po części rozumiem autora, po prostu odniosłam wrażenie że jemu dziewczyna może przeszkadzać. Jednak na miejscu tej dziewczyny nie chciałabym zamieszkać z facetem dopóki sam by mi tego nie zaproponował, to takie troszkę narzucanie się, wciskanie na siłę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość serdeczne serduszko
Serdecznie zapraszam na mój sennik, ktory jest na moim blogu ( jest juz ponad polowa!) zaczyna pojawiac sie tez savoir vivre napewno bedzie tez Imiennik i wiele innych ciekawostek http://sennik-dreamer.blogspot.com/ *** sprawdz co dzis w nocy Ci sie snilo*** :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moim zdaniem to jest normalna rzecz jak ktos chce mieskzac sam potrzebuje wolnosci mnie by wkurzalo ciągle przebywanie z jedną osobą w dodatku jakąs nachalną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. anna karenina ;
dziunia z tapetą - no właśnie ;) ja od zawsze byłam pozostawiona sama sobie praktycznie bo rodzice dużo pracowali i nadal dużo pracują więc nie potrzebuję tej przysłowiowej wolności bo mam ją od dzieciństwa ;) a autor nie opisał swoich relacji w domu jeszcze. no, autorze, co takiego nabroili Twoi rodzice? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogumiła
Do Kolesia 123 . Doskonale Cię rozumiem, że chcesz pobyć sam . Nie zgadzaj się na wspólne mieszkanie póki nie łączy Was związek małżeński ,masz do tego prawo .Żle świadczy o Twojej dziewczynie ,że wyszła z taką propozycją jest namolna i nachalna .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez bym nigdy nie wyszła sama z taką propozycją. kiedy poznałam mojego faceta od lat mieszkał sam. i potrzeba mu było ok. 3 lat żebyśmy razem zamieszkali (ale to typowy stary kawaler był:P). a w koncu wyszło to zupenie spontanicznie. któregoś razu przy kilkudniowym pobycie u niego zaproponował mi szafkę:)nigdy na nic nie nalegałam, nawet nie wspominałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poza tym już sam fakt nie mieszkania z rodzicami oznacza dużo swobody dla związku, dziewczyna i tak pewnie będzie u niego często sypiać, nikt nie będzie im przeszkadzać gdy będzie spędzała u niego czas i tak dalej .. :) Może o tym powinieneś jej powiedzieć autorze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koleś123
"a autor nie opisał swoich relacji w domu jeszcze. no, autorze, co takiego nabroili Twoi rodzice? " Nabroili tyle,ze zawsze byli obecni bo mama nigdy nie pracowała a tata po 8 godzinach zawsze wracał więc nigdy nie miałem wolnej chaty i tego mi brakowało i teraz dopiero czuję,że żyję,że mam ciszę i spokój.Gdyby moich rodziców cały dzień nie było w domu to całkiem możliwe,ze bym teraz tej samotności w domu nie potrzebował. A jeśli chodzi o to,że moja dziewczyna sama się wprasza to cóż:my się bardzo kochamy i pewnego razu po wspólnie spędzonej nocy powiedziała mi nad ranem,ze ona by tak codziennie chciała się rano obok mnie budzić i spytała się mnie czy mogłaby się do mnie przeprowadzić...to tak jakoś wyszło samo z siebie pod wpływem chwili a teraz mi się dziwi,ze ja nie chcę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cóż, w takim razie łatwiej zrozumieć dlaczego chcesz trochę samotności. Mówiłeś już ukochanej to samo co tutaj napisałeś? Ile ona ma lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koleś123
O rodzicach jej mówiłem ale ona mi mówi,ze to żaden argument bo ona w domu miała podobnie to znaczy mama była cały czas w domu a tata wracał po 16 wiec ten argument odpada ale nie użyłem jeszcze tego argumentu,ze chce się nauczyć żyć samodzielnie to znaczy gotować sobie,zmywać, sprzątać,że chcę się sprawdzić,może ten argument ją przekona ale tak naprawdę to chodzi bardziej o wolność i spokój. Moja dziewczyna ma 25 lat czyli tyle co ja i jej wszystkie koleżanki już się od rodziców powyprowadzały więc to pewnie dlatego tak jej się spieszy,przynajmniej ja tak podejrzewam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koleś123
Napisałem,że ten argument odpada...on nie odpada dlatego,ze jest zły tylko dlatego,ze ona tego nie rozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koleś123
baby ach te baby...one nie rozumieją że facet trochę wolności potrzebuje bo widzi tylko,ze jej kolezanki z rodzicami nie mieszkaja i jej jest głupio i wstyd a ja mam kilku kolegów w moim wieku co z rodzicami mieszkaja i dla nas to normalne...ale wiadomo stara panna brzmi gorzej niż stary kawaler...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziś na pomarańczowo
stara panna może i brzmi gorzej niż stary kawaler, ale pannie jednak mieszkanie z rodzicami przynosi mniejszy wstyd niż kawalerowi :D to taka mała dygresyjka Twoją potrzebę wolności doskonale rozumiem, mimo, że jestem starą panną :P mieszkam jeszcze wciąż z matką i mówiąc szczerze, to wcale nie myślę o tym, by jak najprędzej zwiać od niej do mieszkania z jakimś facetem (jeśli taki się znajdzie), ale doczekać się nie mogę, aż wprowadzę się, zupełnie sama, do spadkowego mieszkania. na samą myśl o tym, że wprost spod skrzydeł wiecznie starającej się mi dogodzić i pytającej o wszystko (jak ja tego nie trawię!) mamusi, miałabym wpaść w kolejną zależność od, tym razem, humorków i nastrojów faceta, robi mi się gorzej. ale, jak ktoś wcześniej słusznie zauważył, ja już taka młoda nie jestem, bliżej mi do 30stki niż 20stki i wyznaję zasadę facet owszem, ale wspólne mieszkanie niekoniecznie. ja chcę pożyć i odpocząć, jako kobieta sprzątać, prać i gotować potrafię, więc śmierć głodowa lub zarośnięcie brudem mi nie grozi, tak jak moim kolegom, którzy powyprowadzali się z domu, stołują się na mieście, mieszkania brudem zarastają, a pranie robią wtedy, kiedy już nie mają ani jednej pary majtek nadających się do założenia bez ryzyka zaczadzenia otoczenia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogumiła
I jakie z tego wnioski ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×