Gość me gusta Napisano Luty 6, 2012 Temat wiele razy poruszany ale przypadki różnią sie od mojego. Mam prawie 17 lat. Mam wspaniałego ojca. Kocha mnie lecz nie mieszka ze mną bo musi pracowac za granica. Przyjezdza do PL albo ja do niego co jakiś czas bo bardzo nam siebie brakuje. Dogadujemy sie jak nikt. Lecz mam ogromny problem z matką. Wierzcie mi ze nie jesteł głupia i próbowałam już chyba wszystkiego jeśli chodzi o podejście, zachowanie. Matka jest starsza od taty. Jest wredna, kłamliwa, podstępna,.. Odkąd pamiętam robiła wszystko to czego ja nie chciałam. Grzebie mi w rzeczach, gdy jej coś opowiadam - wykorzystuje to i wyciąga z tego fakty do których sie może potem dodupic. Jestem ambitna, ugodowa i na prawde na spokojnie jestem w stanie wszystko sobie ustalic z 2 osobą. Ale ona od lat ma nerwice i wykańczała psychicznie również mojego ojca. On ma to szczęście że nie ma z nią kontaktu obecnie. Chciałabym mieszkac tylko z nim lecz nie wiem czy da sie to prawinie załatwic. NIe myślcie że po prostu jest nadopiekuńcza.. Bo to akurat jest normalne. Ona jest chora na punkcie moich znajomych, mojego otoczenia, wszystkeigo co dotyczy mnie. Cała rodzina nas odrzuca powoli bo wie do czego jest zdolna. Prawo, medycyne ma w małym palcu. Potrafi nękac moich znajomych, wykradac do nich numery tel i straszcy że mają mi dac spokój. Przynajmniej 1 dziennie jest afera - zostaje zwyzywana od kurw, szmat, leniów, głupich cip, kurwiszczów (cokolwiek to znaczy). Mam tego na prawde dosc a mój ojciec jest w kropce bo chce mnie przed nią uchronic zanim całkiem zryje mi psychike. Prosze poradzcie mi coś. Jak przetrwac jeszcze 2 lata.. Jak sobie radzic emocjonalnie.. To mnie powoli zabija Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach