Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kafeterianka321

Przywłaszczył sobie po rozstaniu...

Polecane posty

Gość kafeterianka321

Mam do Was pytanie o rade. Bylam z facetem przez miesiac, po czym mnie rzucil. Jak bylismy razem pozyczyl ode mnie książkę. Po rozstaniu nawet nie zajaknal sie o tym, zeby mi ja oddac. Najpierw postanowilam sie o nia nie upominac, bo stwierdzilam ze i tak on wiecej "zainwestowal" w nasze spotykanie sie. Czesciej to on placil za kawe czy takie tam. Ale jak mysle z perspektywy czasu to chamstwo z jego strony, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No eleganckie to nie jest...ale ksiazki rzadkowracaja do włascicieli. Musisz jakos z tym zyc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeterianka321
Nie chodzi mi o ksiazke, wiadomo, przezyje te 40 zl. Bardziej zastanawia mnie, ze olal mnie tak totalnie, ze nawet nie pomyslal zeby oddac mi moja wlasnosc. Tym bardziej ze byla nowiutka, sama jej nie rzeczytalam tylko najpierw pozyczylam jemu. I on o tym wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bonawentura Agentura
kafeterianka321, trafilas na ch... niezlego... Ja po rozstaniu z byla wszystko jej oddalem, utrzymujemy nadal kontakt (wlasnie w takich celach, bo wiadomo - przy wyprowadzce zawsze sie czegos zapomina, a mieszkalismy razem...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeterianka321
My bylismy ze soba krociutko. Tylko te ksiazke ma. Tak jak mowie, ja sie postanowilam nie upominac, bo wiem, ze finansowo on wiecej wlozyl w nasz zwiazek, ale uwazam, ze to, ze sam sie nie odzywa zeby mi ja oddac jest chamstwem z jego strony. Jezeli on tez to tak rozpatruje, ze on czesciej placil, to nie musi mi jej oddawac, to juz jest szczyt chamstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeterianka321
A może powinnam się upomnieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeterianka321
No tak, tylko po rozstaniu próbowałam się z nim skontaktować, co prawda nie w tej sprawie, ale zapadł się pod ziemię, olał mnie totalnie i nawet nie raczył odebrać. Mam napisać mu smsa że chcę swoją książkę? Nie wiem czy warto... Boję się co mogę usłyszeć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co masz niby usłyszeć?? zdaję się nie po wyjaśnienia piszesz ... Napisz ze na książce było napisane wróć do mnie i cześć . Po temacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeterianka321
Dobry tekst :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeterianka321
Boję się, żeby mi nie powiedział, że jestem bezczelna, bo on płacił za więcej wyjść, itp. Kiedyś koleżance facet tak powiedział. To jest prawda, on częściej płacił, ale i tak uważam, że to chamstwo z jego strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i0o776777777iiiiiikkktr
Wyslij smsa ze ma ja oddac bo jest Twoja i koniec,a jak sie boi spojrzec prosto w oczy to niech wysle poczta.I co to znaczy,ze on zaiwestowal wiecej w zwiazek?Czy uczucie rowniez da sie wycenic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 5-10-15
To znowu ty? Już pisałaś coś o swoim rozstaniu pt. "porzucona", ale nie ma tam mowy o jakiejś książce.! Weź się w garść kobieto o 2-óch nickach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×