Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ona 23lat

weszłam na strone poswieconą...

Polecane posty

Gość ona 23lat

depresji i to jest strona o mnie... mam depresje... stad poczucie bezsensu, niechec do zycia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie masz deprsjiee
haha powaliło was!! jak jestescie tchórzami to nazywacie do fobią społeczną jak leniami i malkontentami to depresja itp itd. na wszystko wytłumaczenie! jestes chorym śmierdzącym leniem !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona 23lat
nie jestem leniem - pracuje, żeby bylo jasne - niestety jest to jedynie sprzatanie, ale zawsze cos, dorywczo, ale ok 7tys rocznie uskładam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic nie wiesz o depresji
lenistwo powiadasz ? nigdy nei miałeś depresji i nie wiesz jak to jest gdy trzeba zmuszać sie by coś zrobić a potem gdy to robisz czujesz tylko besens i ciągłe poczucie że to ciągle za mało, źle, bez sensu i byle jak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic nie wiesz o depresji
ja właśnei tak mam wstaję rano, robię plan dnia, obiecuję sobie że coś zrobię a w efekcie nie potrafię tego zrealizować, robię po łebkach albo wcale, czuję sie coraz gorzej, nic nie cieszy nei daje satysfakcji to co zrobiłam przygnębia a to czego nei zrobiłam wpędza w poczucie winy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mikikun
Pewien uzdrowiciel powiedział: „Depresji się nie leczy, to życie trzeba leczyć, bowiem chore życie powoduje depresję". W depresji każda część ciała jest chora - od serca i umysłu do włosów i paznokci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona 23lat
moja praca tez nie napawa mnie optymizmem... kiedy musze wyrzycac czyjes podpaski, myc osrany kibel, uslugiwac komus i jeszcze musze sie cieszyc pieniedzi ktore tam zarobi... cieszyc sie z 15 starego fiata ktory kupilam za 2tys, bo nie mielismy w domu zadnego auta, najtanszym laptopem jaki byl na polce, albo ciuchami z rynku... jest mi ciężko, tym bardziej ze nie mam rodzicow i mieszkam jedynie z 70-letnią siostra dziadka, ktora sie opiekuje. Calymi dniami siedze sama od rana do wieczora, bo musze sie opiekowac ta ciotką a nie mozna jej zostawic nawet na 0minut. Mam naprawde serdecznie dosyc zycia! a wieczorem kiedy klade sie do lozka, zamykam oczy i widze piekny dom, nowoczesny, pieknie wykonczony, piekny ogrod, polozony pod wielkim miastem, mama i tata siedza na podworku, biega pies i kot... w tych moich marzeniach jestem taka szczesliwa.... ale budze sie i znow to samo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×