Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mam dylemat

kto ma rację, proszę poradźcie

Polecane posty

Gość mam dylemat

Jestem ze swoim mężczyzną pół roku, znamy się ok 8 miesięcy. Jego najlepszy kolega zaprosił na wesele tylko jego!!! Czy słusznie mam pretensje??? Jest mi smutno z tego powodu. Gdybym ja dostała od swojej najlepszej koleżanki zaproszenie tylko dla jednej osoby to oznaczałoby że nie jest ona moją najlepszą koleżanką. I na takie wesele bym nie poszła, albo zachowałabym się dyplomatycznie i poszła tylko na ślub do kościoła. Mój oczywiście powiedział, że on pojdzie bo to jednak jego najlepszy kolega i nie widzi problemu. A ja jestem najzwyczajniej w świecie zraniona. Co innego po 3 tyg znajomości ale po takim czasie wydaje mi sie to bardzo nie w porządku, ze nie zaprosili go z osobą towarzyszącą. Dodam, że to nie jest małe wesele i oni mnie znają i wiedzą o tym zwiazku ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dylemat
poradzcie cos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dylemat
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wweerrttyy
Szczerze Ja bym się nie obrażała, skoro On dostał zaproszenie to niech idzie SAM. Powiem Ci, że miałam koleżankę. W kwietniu pokazała mi suknie śl., a we wrześniu był ślub, nie zostałam zaproszona. Od innej kol. dowiedziałam się, że zaprosiła osobyz pracy, które znała zaledwie przez miesiąc, bo miała taki staż. Mówi się trudno. Widać nic dla niej nie znaczyłam... Naprawdę niech idzie, uszanuj ich decyzję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dylemat
jest tu ktos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musgruszkowy
nie powinien pość ,nawet obcych zaprasza się z osobą towarzyszącą...Ty powinnaś zostać zaproszona z imienia i nazwiska...no chyba ,że to jakieś pedalskie wesele:)...albo chłop cię ściemnia i chce iść sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
swojego faceta sie nie czepiaj. to on tutaj nie zawinil a jego znajomi, znaczy ten przyjaciel.. skoro wie o Waszym zwiazku to lekka wtopa :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wweerrttyy
dodam jeszcze, że mieszkamy na tym samym osiedlu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dylemat
on pójdzie tak i tak, ale to znaczy, że oni nie uznają naszego związku, że nic dla nich nie znaczę, tak? A po tym ślubie, kiedy zostałam tak bezczelnie pominięta, mam się usmiechać i spotykać z nimi dalej. Co więcej, jeśli doszłoby do naszego ślubu mamy też zaprosić tylko kolegę, bo w koncu co mnie obchodzi czy ma żonę czy nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sikoreczka z pudełeczka
heh... Posłuchaj uważnie by nie skończyć jak reszta samotnych zaniedbanych kobiet siedzących w domu :) Jak jestes w związku to nie ma opcji by on sobie poszedł na jakies wesele bez Ciebie. NIE MA TAKIEJ OPCJI koniec kropka. Jeśli Twoj chłopak uwaza ze to jest ok- to cos z nim jest nie tak i nie wróżę Wam wspolnej przyszlosci, jesli nie wie po co jest w związku, czym jest związek i nie zdaje sobie sprawy ze ma wobec Ciebie zobowiązania, to dlugo w nim nie pobędzie. Gdyby moj chłopak powiedział mi ze on sobie idzie na wesele a ja mam siedziec w domu, to wysmiala bym mu się w twarz i kazała wyjsc i zamknąc za sobą drzwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nevermajnd
Ja nie poszłabym sama na wesele gdybym była w związku a mój partner został pominięty, z całym szacunkiem ale tak się nie robi. Ci znajomi wykazali całkowity brak kultury, twój facet nie powinien iść, albo pójść tylko na ślub, a na weselu niech się bawią sami, skoro nie stać ich na dodatkowego gościa. Albo idźcie razem tylko na ślub do kościoła, pokażcie im się, a przyjęciem niech się wypchają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sikoreczka z pudełeczka
Poza tym, co za świnia z tego kolegi ze zaprasza go na wesele bez dziewczyny mimo iż wie że jest z kims związany. Nic tylko zwykła świnia. Jak się nie lubi jednej połówki i nie chce sie jej na weselu to się nie zaprasza ani jego a ni jej, bo trzeba nie miec wogole kultury osobistej zeby tak postąpic jak ten Wasz znajomy. I błagam Cie nie sluchaj komentarzy typu, że dobrze że idzie sam, ze skoro Ciebie nie chcą to masz zostac w domu i tak dalej. Wasz znajomy Cię znieważył, Twojemu chłopakowi powinno się to bardzo nie podobać. Taka powinna byc prawidlowa reakcja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dylemat
do sikoreczka... Myślę, że tak sie to skończy. Jeśli on postawi na swoim i pójdzie na wesele SAM, nie odezwę się już do niego ;( Niby to pierdoła, ale sprawdzi, jak bardzo mu na mnie zależy. Tak jak pisałam, ja bym bez niego nigdzie nie poszła, bo skoro mowa o najlepszym przyjacielu to on powinien nas znać na tyle by wiedzieć, że nie wolno stawiać kogoś pod murem... Dlaczego oni to zrobili???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dylemat
jakiś miesiąc temu rozmawialiśmy o tym weselu, nawet pokazywałam mu jakieś tam sukienki ale wtedy jeszcze nie było zaproszeń, ale teraz??? Jestem załamana ich postawą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sikoreczka z pudełeczka
Moja droga to nie jest wcale żadna pierdoła!! Od momentu w ktorym zdecydowaliscie się na wspolne dzielenie zycia ( nie wazne ile ze soba jestescie i nie wazne ile macie lat) to Waszym obowiązkiem jest ponosic wszelkie tej "wspolnoty" konsekwencje. Na tym polega związek. Jesli jestescie mlodzi i dopiero uczycie sie budowac relacje partnerskie, to najgorsze co moze Twoj chlopak zrobic- zniewazyc Ciebie tak jak zniewazyl Cię jego kolega. I nie ma ZADNEGO ale to absolutnie żadnego wytlumaczenia na zniewage Twojego partnera, to ma byc Twoj kumpel, Twoj przyjaciel, Twoja milosc i to z nim masz isc przez świat. Musisz to sobie uswiadomic. Jeśli on będzie miec jakiekolwiek argumenty przeciwko Tobie- to nie walcz z nim i tak jak powiedzialam wskaż drzwi. Mozesz jedynie dodać by dorósł. Dlaczego Cię nie zaprosili?? Cięzko mi powiedziec nie znam Was. Nie wiem jaka jest relacja między Wami. Moze on Jest z tobą dla sexu i by gdzies wyjsc od czasu do czasu ( jak wiekszosc nastoletnich związkow) i znajomi wiedzą ze tak naprawdę on nie traktuje Cię powaznie wiec nie jestes nikim waznym by zapraszac Cie na ślub. Ale jesli jestescie starsi, mieszkacie razem i naprawdę dzielicie ze soba zycie, to moim zdaniem chcieli Cię upokorzyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sikoreczka z pudełeczka
Moj mąz powiedział by do takiego kolegi ktory swiadomie by w taki sposob mnie zniewazyl ,tak :jeśli nie szanujesz mojej kobiety - nie szanujesz mnie,( logiczne prawda? ) i masz problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dylemat
mamy po 30 lat. Nie jest to związek dla seksu, a taki z planami na przyszłość, akurat tego jestem pewna, więc wychodzi opcja, że chcieli mnie najzwyczajniej upokorzyć. Mój twierdzi, że to pewnie dla tego, że długo był sam, a tego kolegę zna od dziecka itd. Dla mnie to nie są żadne argumenty. Już czuję się nic nie warta przez ich zachowanie, pokłóciłam się z moim o to zaproszenie i nie wiem sama co mam zrobić, do wesela zostało jeszcze parę tygodni, nie wiem czy mam na niego jakoś wpływać, przekonywać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety faceci często nie widza problemu w tego typu sprawach... Zastanów się czy ten jego przyjaciel i jego wybranka lubią Ciebie? czy dobrze się dogadujecie? Bo niestety wielu ludziom brakuje kultury i wyczucia dobrego smaku. Ja bym pewnie zrobiła swojemu awanturę, że wogóle rozważa możliowść pójścia na taką uroczystość sam i pewnie bym mu wybiła z głowy taki pomysł. Jest to duży nietakt ze strony jego przyjaciela. Zapytaj Twojego chłopaka, czy traktuje Cię poważnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dylemat
też tak myślę, chora jest ta sytuacja ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sikoreczka z pudełeczka
nie wiem jacy faceci nie widza problemu w tego typu rzeczach?? Chyba jacys niedojrzali albo nie wiem jacy.... Takie historie to są jak się ma 18 lat a nie 30 do jasnej ciasnej. Dla niego powinno byc oczywiste ze nie moze pojsc sam. Gdyby Moj facet podzielił zniewagę kolegi na moją osobę -odeszla bym od niego. Tak, szczerze Wam mowię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zniewaga. To ciężkie określenie. Za ciężkie. Stwierdziłabym raczej, że to duży nietakt i brak kultury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no ale jak to zaprosili
tylko Twojego faceta? przecież zaprasza się w parach, nawet singlom daje się zaproszenie z osobą towarzyszącą...jacyś dziwni ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sikoreczka z pudełeczka
zniewaga to nie jest zbyt cięzkie okreslenie. Zniewaga to tez totalne olanie naszej obecności, w momencie w ktorym nie powinno sie tego robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sikoreczka z pudełeczka no zdarza się poprostu, ze nie wszyscy faceci są idealni, znam takich nieidealnych, Ty widocznie nie. a masz wogóle faceta? bo wyobraź sobie, że przyjaźń męska to wiele, bardzo wiele i często faceci nawet nie wiedzą w sumie jak mają się zachować, wiadmo, ze damskie i męskie myślenie i poglądy na różne sprawy często są inne. Oczywiście nie bronię tutaj partnera autorki, ale też nie rozumiem jak można sie oburzać na to, co napisałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ebenfialit
Mojego męża też kiedyś w podobny sposób zaprosił jego kolega na swój ślub pomijając moją osobę mimo iż byłam wtedy żoną. Nawet Wam nie opiszę jak się czułam. Byłam jakiś rok po własnym ślubie. To bardzo duży nietakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dylemat
eben...ale chyba nie poszedła na to wesele twój mąż??? Boże, nie rozumiem dlaczego oni to zrobili, tak jakby na siłę chcieli, żebyśmy sie rozstali...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ebenfialit
Poszedł. Poszedł i jeszcze nakłamał, że wszyscy inni koledzy przychodzą bez żon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sikoreczka z pudełeczka
Dirty south- nie oburzam sie na Ciebie konkretnie tylko na takich wlasnie niedorosłych facetów. Nie związała bym się z mężczyzną który nie znał by fundamentalnych wartosci tworzących związek. Mam męża, który jest na tyle odpowiedzialny i dobrze wychowany że nie wyobrażamy sobie sytuacji by jedno z nas moglo poczuc sie odrzucone. To jest własnie miłość. Jedno się wstawia za drugie i nie opuszczamy siebie nigdy. Nie ma opcji zeby isc samemu na wesele i koniec, dlatego ze jak sie z kims mieszka i dzieli zycie to wyraz "sam" nie istnieje. I trzeba się z tym liczyc zanim sie z kims związemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sikoreczka z pudełeczka
ludzie z kim wy życie dzielicie.... ebenfialit, a nie czulas sie zniewazona?? Jak by Ci ktos po gebie dał? Po co to wszystko, jak sie mozna tak zachowywac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjhgjhh
Ja uważam, ze zachowanie tego kolegi oraz faceta autorki są bardzo nieładne i niegrzeczne. Ale to co pisze sikoreczka... to juz nie jest maż tylko pantoflarz ;-/ Wszystko ma swoje granice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×