Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mama która jest zła

do mam chorych dzieci

Polecane posty

Gość antybiotyki działają
tylko na bakterie, wirusów to nie dotyczy, ale w Polsce jest taka mentalność że antybiotyk to cudowny lek na wszystko i mamuśki pchają je swoim dzieciom od urodzenia. Potem kiedy naprawde jest problem okazuje sie że organizm jest uodporniony na wiekszość antybiotyków i jesteśmyw kropce... Dziwne, żeby Twoja lekarka dała dziecku antybiotyk "na wszelki wypadek" bo masz daleko do osrodka... Nie twierdze, że Twoje dziecko ma infekcję bakteryjną i antybiotyk akurat w tym przypadku nie bedzie konieczny, ale nie można psów wieszac na lekarzu, który nie daje kazdemu dziecku z automatu antybiotyków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość opiopi
jeniffer - ale jak sama mówisz, jeśli raz w mcu córka choruje i dostaje antybiotyk to wg mnie może też powinnaś skonsultować to z innym lekarzem. Nie mówię, ze twój jest zły ale skoro nie oszczędzasz na zdrowiu dziecka to może skonsultuj z innym specjalistą . Z tego co mówisz to córka dostaje 12*antybiotyk rocznie. Jej organizm jest jałowy, nie ma się czym bronić i wg mnie to jest błędne koło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jateztakchce
Ja na szczęście już mam starsze dzieci i już się wychorowały ,ale co przeżyłam to moje u mnie jeszcze córka miała drgawki gorączkowe,pamiętam jak pierwszy raz dostała atak to myślałam że umiera ,na samo wspomnienie zimny pot oblewa mi plecy brr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieska kołdra
jak moja ma wysoką gorączkę to nic nie pomaga tylko paracetamol w czopku, spokój na jakieś 5 godzin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja swoje dziecko już znam ,wiem jak się zachowuje podczas choroby ,znam każdy etap ... i wiem że moje dziecko bez antybiotyku wylądowałoby w szpitalu z dożylnim antybiotykiem.Rok temu dostała katar ,stwierdziłam lekki katarek niech chodzi do przedszkola(bo wtedy hcodziła na popoudniowe na 2 godziny tylko taki projekt z UE) no i chodziła z tym małym katarkiem 3 tygodnie nagle wielki kaszel,gorączka, biegunka 20stolców w przeciągu 5 godzin -odwodnienie do szpitala ponad tydzień w szpitalu zapalenie płuc po wyjścu ze szpitala jeszcze przez 10 dni antybiotyk to było akurat 4 dni przed świętami jak wyszła ze szpitala...także ja nie mogę już dopuścić do tego żeby katar zamienił się w kaszel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinowka
a ja byłam w poniedziałek z synkiem u lekarza i sie wkur.... bo nie miałam podstemplowanej leg. ubezpieczeniowej ;-( te pindy w rejestracji kazały mi napisac durne oswiadczenie ze jestem ubezpieczona i nie dały mi numerka ( a jak dzwoniłam rano to powiedziala ze mam numer 5 ) i ze mam czekac i wejsc jak nikogo nie bedzie- ostatnia a na liscie osob 30!!:-( w gabinecie lekarka wzieła to oswiadczenie, zbadała dziecie i mowi ze leki wszystkie na 100% płatne bo nie mam ubezpieczenia :-( i musiałam jechac tam jeszcze raz pokazac to ube8zpieczenie :-*(8

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jateztakchce
tylko ,że moja córka dostawała drgawek już przy 38 a u dziecka taka gorączka jest niby mała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robiłam jej ostatnio badania krwii ,ma w normie wszystko ,leukocyty trochę obniżone ale nie jest żle mam nadzieje ,ze jak się zrobi ciepleje to przestanie chorować a od czerwca już ją hcyba nie puszcze do przedszkola ,bo nie chce żeby mi w wakacje chorowała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja pierdzielę nie mogę czytać
tych bzdur któe wypisujesz jennifer:O Wiesz wszystko o chorobach? Szkoda, że nie wiesz w jakim tempie rozwijają się infekcje:O Skoro chodziła 3 tygodnie z katarem to to co nastąpiło później nie było efektem tej infekcji, bo choroba rozwija sie w ciągu 72 godz.:O Oczywiście że twoje dziecko choruje i to zapada na silne infekcje. A niby czym organizm ma sie bronić skoro systematycznie go wyjaławiasz z pomocą 'doświadczonego, starego pana doktora':O 7 antybiotyków od wrzesnia? Masakra:O Jak można byc tak nieodpowiedzialną, żeby taka krzywdę na całe życie robić swojemu dziecku. Wiesz, że zniszczeń które teraz jej fundujesz nigdy w życiu już nie naprawi się? A byc może również antybiotykooporność, która uniemożliwi w przyszłości leczenie jakiejś choroby zagrażającej życiu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość antybiotyki działają
Do Jennifer Doprowadziłaś układ immunologiczny swojego dziecka do takiego stanu, ze już nawet kataru nie potrafi samo zwalczyc bez pomocy antybiotyków :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ja się pytam jak ja mam ją leczyć??? widocznie nie masz dzieci ,albo ci w ogóle nie chorują skoro nie wiesz o czym mowa.Wrzesien zapalenie oskrzeli,pazdziernik zapalenie gardla,listopada zapalenie oskrzeli grudzien zapalenie gardla styczen zapalenie oskrzeli ,luty katar-bo daliśmy w pore antybiotyk i dalej się nie rozwineło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość antybiotyki działają
Problem pojawi sie wtedy kiedy dziecko zapadnie (a ze swoją odpornością pewnie zapadnie) na jakąś ciężką chorobę. Wtedy okaze się ze nie ma dla niej skutecznego antybiotyku, bo na wszystkie jest odporna (nawet na te "twoje" w kroplówce" które uważasz za cud).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oszukana przez ????
Nadmiar antybiotyków powoduje wyjałowienie organizmu i ten nie ma siły się bronić przed wirusami i bakteriami. To dlatego dziecko szybko łapie kolejną infekcję i kółko się zamyka...To nieprawda, że dziecko "musi się wychorować"...Owszem. Pierwszy rok w przedszkolu,lub żłobku, bywa trudniejszy, bo dzieci będąc w grupie-zarażają się nawzajem. Tylko w razie konieczności podaje się antybiotyk, bo większość tych chorób to choroby wirusowe!!! Trzeba próbować z nimi walczyć środkami-jak najmniej-chemicznymi! To jest czas na uodpornienie organizmu. Jak wali się antybiotyk na żądanie zwariowanej mamusi, to potem żadne aktimele-duperele nie pomogą!! Dziecko jest coraz słabsze i bardziej podatne na choroby. A gdy przyjdzie taki moment, że niezbędny będzie antybiotyk- ten nie zadziała!! Sok malinowy(taki prawdziwy,domowy), miód(od pszczelarza),czosnek, wyciąg z aloesu i ...cierpliwość. Polecam.I kubeł zimnej wody dla zwariowanych mamusiek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jateztakchce
do ja pierdziele jak sie ma takie przejścia z dzieckiem to się nie zastanawia nad tym czy podac antybiotyk czy nie od tego są lekarze jak moje dzieci chorowały to podałabym nawet błoto o ile to miało by pomóc .Nie wiesz jak matka się martwi o dziecko które ma zapalenie oskrzeli raz w m-cu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robie jej soki malinowe,syrop z czonku,cytryny i imbiru ,witamin ma full pod dostatkiem ,daje tran ,viobowity i inne duperele...moje dziecko ma przeważnie ifnekcje bakretyjną a nie ritusową bo katar ma zawsze zielony i lekarz mówi że nie ma takiej opcji ,żeby się sam wyleczył

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość antybiotyki działają
daj sobie pytanie czemu tak choruje... Jest wyjałowiona antybiotykami i kółeczko sie zamyka... Ja mam 37 lat, przeszłąm w ciągu miesiąca zapalenie płuc, potem zaraz anginę ropną i tak sie wyjałowiłam że łapie co tydzięń infekcje gardła z goraczką. Moja internistka powiedziała ze muszę się spiąć i jakoś to zwalczyć bo trzeci antybiotyk to już gwóźdż do trumny. Dostaje zastrzyki na odporność, leczę ból gardła i gorączkę objawowo i jakoś z tego wychodzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja tez dostawała szczepionki na odpronośc przez 3 miesiące ,w maju mam powtórzyć kurację ale co mam zrobić .Nie mam zaufania do lekarzy z przychodni bo oni nie potrafią mojemu dziecku nigdy pomóc ,zawsze jest gorzej.Zaufałam jednemu lekarzowi ...no i trudno ,martwi mnie to strasznie .Oddałabym wszystko tylko żeby moja córcia nie chorowała ,serce mi się kraja jak widze ją chorą no ale co mam zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jateztakchce
Kazda z nas wie że nadmiar antybiotyków to nic dobrego,ale są sytuacje ,że bez antyb.ani rusz.i to nie jest nasza wina ,że co niektórzy lekarze od razu przepisują .Mój syn ma 12-lat i juz od 5 nie choruje a wcześniej to było 2 razy w m;cu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jateżtakchce ...ty jedna mnie rozumiesz ,bo sama to przechodziłaś.Ja wiem że antybiotyk to nic dobrego ale w naszym przypadku nie ma innego wyjścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oszukana przez ????
Moja córka też -niejednokrotnie-ma zielony katar i nie jest to żadną oznaką tak ciężkiej infekcji bakteryjnej, by konieczny był antybiotyk...:O Wychowałam dwoje dzieci i wiem, co to choroba...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziecko a dziecko uwierzcie mi że każde dziecko jest inne.Jak t mówi mój lekarz są dzieci co chodza z katarem 2-3 tygodnie i nic im się nie dzieje ,tylko smarkają a sa dzieci że z kataru mają za kilka dni zapalenie płuc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jateztakchce
jenifer nie przejmuj się tymi opiniami ja Cię doskonale rozumiem Moje dzieci przez jakiś czas dostawały antybiotyk częściej od innych a teraz nie choruja prawie wcale i jakos się nie wyjałowiły .Trudno trzeba przez to przejść i już

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oszukana przez ????
Na Twoim miejscu zmieniłabym lekarza, bo ten -już jak Cię widzi w drzwiach -przepisuje antybiotyk :D Przypuszczam, że jakbyś przyszła -nawet-bez dziecka-tez by go zapisał...:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najchętniej bym ją nie puszczała do przedszkola bo wtedy nic jej nie jest ,ale musi sie integorwać w grupie i nie moge ją przecież izolowac od równieśników .Po chorobie zawsze z tydzień posiedzi w domu ,zeby doszła do siebie a nie że odrazu do przedszkola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jateztakchce
A zielony katar zawsze wróżył coś nie dobrego ,że się jakieś paskudztwo kluje w organizmie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jateztakchce
Ja najmłodsze dziecko też zapisałam do przedszkola ma 5 lat i tez się boję jak diabli ,ale po tym co przeszłam ze starszą dwójką to już nic mnie nie zdziwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×