Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mleko do kawy

Problem z tesciami :(((

Polecane posty

Gość mleko do kawy

Witam. mam problem , mam narzeczonego po ślubie chce abym sie wprowadziła do niego, on ma duży dom, mieszka z rodzicami, młodszym bratem który ma 13 lat i babcią i dziadkiem i ciotka. I do tego często do nich przyjeżdża mojego faceta siostra z męzem, a że daleko mieszkają to nocują...ale on ma tak duży dom ,że oni maja swój kąt, my byśmy mieli też sporo luzu. Ale to jednak nie to , ktoś sie kręci.. gada Ci pod nosem a wiadome jak z teściami nawet jak są dobrzy to swoje myślą.. Sugerowałam narzeczonemu ,ze wolałabym miec własny dom , zbudować. a on ,ze przecież mamy juz..!:(( dylemat. Niebylabym szczęsliwa mieszkając z rodzicami jeszcze... co robić???? pomocy :( jestem załamana po nocy nie śpie bo o tym myślę. Nawet myslałam aby wyjechać za granice i zaribić na ten dom . a mój ukochany ma dużo pola ponad 10h. wiec sie nie ruszy z domu :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilill
oj nie wyobrazam sobie, ja wariuje jak jest w domu duzo ludzi ale co kto lubi. niektorzy lubi byc otoczeni ludzmi 24 h na dobe. ja nie. uwielbiam blogi spokoj. mieszkam sama z narzeczonym juz od 4 lat i boze jak mi dobrze,to bog jeden wie. urzadzone jak ja chce, poukladane wszystko i na miejscu, i kwestia mojego snu : drobny szmer mnie budzi, nawet czyjes wyjscie do lazienki w nocy. ehhh.dlatego wazna jest dla mnie cisza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleko do kawy
marze o tym aby mieć własny kat i bez teściów ale co jak mój facet nie chce słyszeć o tym , bo dużo kasy itp :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zgadzam się - lepiej ciasne, ale własne. nie musisz się zgadzać na każdy pomysł narzeczonego przecież. Nikt nie może Cię zmusić do tego, byś mieszkała z jego rodziną. To obcy dla ciebie ludzie i nigdy nie będziesz tak traktowana, jak synowie czy córka. Będą krzywe spojrzenia, czemu nie posprzątane, a czego długo śpisz, czemu szklanka w zlewie.. wierz mi, nie warto narażać związku n takie szarpaniny. A nawet z człowiekiem ze złota są konflikty, gdy mieszka się pod wspólnym dachem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilill
a i jestem fanka ciezkej muzy, dlatego chyba by nikt ze mna nie chcial mieszkac, bo chce cisze i halas w tylko mi znanych momentach :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleko do kawy
lilill - masz rację i Ci zazdroszczę. ja też taka jestem musze mieć ciszę, u siebie zawsze jestem sama nie nawidze plątających sie ludzi. chce sama urządzić mieszkanie , ogródek wszystko i spokój .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilill
Sara Miranda ma racje. kazdy ma swoj rytm. i nawet moje najlepsze przyjaciolki wiedza ze bysmy sie pozabijaly pod jendym dachem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleko do kawy
macie rację, tylko ja już mu wspomniałam o tym a on ,ze :" on też chce mieć wiele rzeczy ale nie można mieć wszystkiego" :((( zastanawiam sie nad swoim życiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agabag
Twój facet chce założyć rodzinę z tobą czy z teściami? Co to znaczy, że nie chce o tym słyszeć? to co do końca życia będzie siedział z mamusią, która we wszystko będzie się wtrącała i nie da wam żyć! Wierz mi wiem co mówię, mam taki przypadek w rodzinie. Uwierz mi lepiej na kredycie, choćby na całe yżcie niż z teściami i rodzicami pod jednym dachem . Twój facet po prostu nie dorósł do małżeństwa i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleczna aska
witaj sluchaj dam ci rade nie idz do tesciow to najgorsze co moze byc wiem cos o tym i dobrze ci radze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilill
moi rodzice maja duzy dom w Polsce, ogromny ogrod, kilka dzialek. oj, mialabym gdzie mieszkac i jescze by zostalo miejsce. moja siostra spokojnie moglaby tez mieszkac z rodzina.ale ja nie mieszkam w Polsce. wyjechalam zeby sie usamodzielnic i odciac pepowine. ale niedlugo wracam i budowa domku juz prawie skonczona. niedaleko od moich rodzicow, ale jednak z BEZPIECZNA odlegloscia :PP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
Jeśli się wprowadzisz do domu jego rodziny, to nigdy nie będziesz się tam czuła swobodnie i u siebie. On chce tam mieszkać, ponieważ jemu jest tam wygodnie, a dla Ciebie to zmiana w życiu o 180 stopni:-0 Intuicja podpowiada Ci jak będzie. Będzie nieciekawie:-0 Walcz o swoje życie, o prywatność, o niezależność. Lepiej wyjechjać za granicę na trochę i próbować zarobić NA SWOJE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
A facet chce mieszkać z mamą bo jest wygodny i myśli o sobie. Jego mam tez pewnie uważa, że po co macie się budować czy brać na kredyt, jak możecie u nich. Pamiętaj! Oni są rodziną, znają się od zawsze, są ze sobą związani, znają swoje przyzwyczajenia, charaktery, Ty tam będziesz obca, nowa. I nikt Ci tak życia ułatwiał nie będzie. Co sobie sama wypracujesz, to będziesz miała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleko do kawy
racja.. chyba wyjadę za granice i bede zarabiać na własny dom.. jak sobie pomysle o tym ,zę mogłabym mieszkać z obcymi osobami to mam łzy w oczach. Macie racje, a też widze ,ze jak jestem z teściową to ona ciągle gada o swojej córecce, jaka to ona szkołe skończyła jaka to ona nie jest i co u niej. mnie to nawet nie obchodzi a ona tak mi gada :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilill
to nie jest glupi pomysl. aj wyjechalam i mam kupione mieszkanie w norwegii. co miesiac musze splacac niemaly kredyt ale za jakis czas space czesc tego , sprzedam mieskzanie i bede w polsce we wlasnym domku i bez kreydytu. :)... ja tez moglabym mieszkac ze znajomymi i placic mniej za wynajem. trzykrotnie mniej jak nie wiecej. ale nie po to wyjechalam a wlasnie po to zeby zyc spokojnie i w parze a nie z innymi :) troche namieszalam :P ale chyba rozumiesz o co mi chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleko do kawy
jak chłopak sie ze mna nie zgodzi to odejdzie, najwyżej zostanę sama. Juz wolę być sama niż sie męczyć przez całe życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
I tu nic nie da "sugerowanie" i "bakanie pod nosem", tylko uczciwa, szczera rozmowa z partnerem. Im predzej, tym lepiej. Bo jak będziesz siedzieć cicho, to pomyślą, że się zgadzasz. A potem będzie wielkie zdziwienie i obraza!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleko do kawy
rozumiem :) i dobrze zrobiłaś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
Ja bym nie chciała mieszkać z teściową w jednym domu przez 20/30 lat:-0 Aż mnie ciarki przeszły! Dwie kobiety (obce) w jednym domu to o jedna za dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilill
ja mialam gosci miesiac :) cala jego rodzine....matke, ojca i siostre... jezu. spokojnie kawy sie nie napilam bo gadanie.. nie moglam sie ywluzowac. lubie ich ale gadanie typu: juz wstalas? a po co druga kawe pijesz? gdzie wychodzisz ? po co sie malujesz jak siedzisz dzisiaj w domu ? bozeee. juz mialam ochote powiedziec : a czemu masz zielony sweter a nie niebieski?? . bo juz glupialam od tego gderania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleko do kawy
Tak , moze i teraz jest dobrze bo jest miła i ogólnie ale to jest różnie jak sie mieszka i żyje później.. pogadam jak najszybciej z moim facetem o tym.. mam nadzieje ,ze sie nie pokłócimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
Mieszkasz u kogoś, to cały czas ktos Ci stoi za plecami i obserwuje; kiedy wstajesz, jak gotujesz, jak dbasz o męża (mamusia!), ile zarabiasz i na co wydajesz, czy masz fochy, czy doceniasz, że możesz tu mieszkać? itd. Lepiej skromniej, ale u siebie przynajmniej oddychać można

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
A jaka jest sytuacja prawna tego domu Twojego faceta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilill
sluchaj sluchaj dziewczyn :) dobrze prawia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ty myslisz ze wybudowanie
domu to takie proste? i myślisz ze w rok zarobisz za granica na ten dom? :D Pewnie jeszcze młoda jesteś i nic o życiu nie wiesz. Lepiej wynajmijcie coś na początek a o domu pomyśl jak dorośniesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleko do kawy
Z tego co wiem to on kiedyś to wszystko odziedziczy a mają sporo tego wszystkiego. Byłabym skłonna tam pójść pod warunkiem ,ze byłabym sama z męzem a jego rodzina i to taki dom rodzinny bo jeszcze dziatkowie sa....;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
Pytam, ponieważ często jest tak, że młodzi sprowadzają się do teściów, remontują itd, a potem okazuje się, że dom jest np. zapisywany rodzeństwu. Wiesz, różnie to bywa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
No, dom jest ich. Twój nie będzie. Może będzie Twojego męża kidyś. Ty nawet mieszkając tam, u siebie nie będziesz, tylko u teściów/u męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleko do kawy
Nie.. przecież to nie możliwe ,ze w rok zarobie na dom... 10 lat o może ok.. rodzina też pomoże... zreszta ja bym nie chciala duzego domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×