Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Emanujaca_lajtem

Mam problem.

Polecane posty

I to kurde jeszcze jaki. Nie mieszkam z rodzicami, sama sie utrzymuje, wynajmuje pokój. Moi rodzice mieszkaja na wsi. Mama bardzo chora, tata- alkoholik. Traci każda prace, bo w niej pije. Zawsze im pomagałam finansowo, ale uwierzcie, dla mnie 200 zł to dużo, przez to nie moge sobie pozwolic na wyjscia, ciuchy. A oni te 200 zł mają na pare dni. A potem znowu bieda, nawet chleba nie mają. Chciałam pójśc na studia, mam już 23 lata ale w takim układzie nie dam rady. Nie chce całe zycie robić w sklepie. Jest mi cholernie smutno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olorinek
poprostu ich olej matka jakis zasilek czy rente doloz jej troche ma a ojciec niech zdechnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mama ma rente, ale to jakies 400 zł. Jak jej dam na jedzenie to przeciez nie zamknę lodowki na klucz. Boże, oni zawsze będą mnie ciągnęli za sobą w dół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taramtaram
albo zabierz mamę do siebie, we dwie dacie radę, bo ojciec może zniszczyć Wam życie. wiem coś o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jesli nie pomagają tabletki
Łatwo mówić zabierz matke do siebie,prawda autorko?Doskonale Cię rozumiem bo przez to przechodzę,razem z nimi spadam na dno,mój ojciec nie pracuje jest alkoholikiem,matka zarabia grosze,wszystko wkłada w dom a on nawet się nie garnie do pracy:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pisałam, ze wynajmuję pokój. Malutki. W zasadzie tylko łózko, szafa i biurko. Nie widzę wyjścia. Nie potrafię się odwrócić od nich, to przeciez moi rodzice. A z drugiej strony nie stać mnie, aby ich utrzymywać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jesli nie pomagają tabletki
I też wynajmuje pokój i również pomagam matce,a ten pijak z tego korzysta,aż mnie krew czasami zalewa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesli nie pomagają tabletki- masz całkowitą racje. Wiecie, ja nawet nigdy nie marzyłam, aby rodzice pomogli mi w starcie w dorosłe życie. Marzę, aby mi w nim nie przeszkadzali...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No u mnie to samo. Kiedyś załatwiłam ojcu prace-chodził, do pierwszej wypłaty. Potem zaczął pić, brac wolne na żądanie, wracał pijany z pracy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olorinek
wez mame do siebie niech ci daje te 400 zl rety wezcie moze zasilek socjalny i zyjcie we 2 sprzedajcie co sie da a ojciec niech zdechnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jesli nie pomagają tabletki
Matce bym nieba przychyliła ale ojca nienawidzę,sytuacja bez wyjścia bo jak jej nie pomogę to sama nie da rady,ale jak pomagam korzysta z tego ojciec który ma wszystko w dupie,chory układ:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olorinek
a DLACZEGO NIE ZABIERZESZ MATKI JAK NAPISALEM WYZEJ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sprzedajcie co się da. A myślisz, ze w domu, w ktorym brakuje chleba jest coś, co można sprzedać? Mam takie poczucie obowiązku, ze musze im pomagać, bo kiedyś oni mnie utrzymywali jak byłam dzieckiem, ale fatalnie się z tym czuje. I powiem Wam, że oddaję im ostatnie pieniądze z portfela a potem sama oszczędzam na jedzeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta jest ladna
przeciez ona napisala ze nie ma gdzie zabrac matki bo wynajmuje malutki pokoik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poza tym- mama to nie rzecz, ze wezmę pod pachę. Ona chyba nie widzi tego, ze ojciec jest nam kulą u nogi. Gdybym jej powiedziała, ze ma zostawić ojca-tego pijaka, agresywnego nieroba, to by mnie chyba wyklęła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olorinek
to niech zdechnie z nim jej wina jej glupota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta jest ladna
a czy twoja mama nie moglaby zalatwic mu leczenia zamknietego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak jak no jak jak
zrób im zakupy jak nie jestem pewna co z tymi pieniedzmi sie dzieje . pozatym nie słuchaj jak ci ktos tu radzi bo masz swoje sumienie i sama powinnas decydowac czy chcesz im pomagac czy nie . wyswiadczone dobro wraca podwójnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja mama jest chora na raka, z trudem jedzie do lekarza na kontrole... Leczenie zamkniete? Hmm powiem Wam tak: jak nie ma kasy to nie pije, jak ma, pije do nieprzytomności. Słyszałam, ze taka osoba musi się dobrowolnie poddać leczeniu, a on przecież "nie jest alkoholikiem".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta jest ladna
moj wujek byl alkoholikiem (teraz juz nie zyje przez alkohol) ciotka oddala go na leczenie zamkniete bez jego zgody i go przyjeli ale to nie pomoglo tzn miala spokoj poki on byl na leczeniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak jak no - robię i daje pieniądze, ale problem, ze mnie na to nie stać... A jak zrobię zakupy na tyle ile mogę, to jest krzyk, ze za mało i im nie starczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta jest ladna
niestety nie wiem tego i nawet nie pamietam jak ona to wtedy zalatwila sasiad tez mial podobny problem tyle ze z zona i policja sie tym zajela sprawa skonczyla sie w sadzie i skierowali ja na leczenie zamkniete i ona nie placila za to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta jest ladna
ale dzieki temu ze ona poszla na leczenie on mogl ja eksmitowac i teraz ma spokoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A sama juz nie wiem w czym lezy problem, w alkoholu czy w tym, ze jemu po prostu nie chce sie pracowac. Myślą, że zarabiam wielkie pieniądze, a to tylko troche ponad tysiąc złotych. Mam marzenia, ale kiedy je spelnię? Chyba nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie jest ich mieszkanie, ktos im pozwala mieszkac, z dobrego serca za darmo, więc raczej nie moga siebie eksmitować. Nie wiem po co to pisałam, przecież nikt mi tu nie da złotej rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doskonale Cie rozumiem
u mnie jest trochę inna sytuacja, moja mama tylko pracuje, ma najnizsza krajowa i mieszka z tym moim ojcem alkoholikiem, nierobem, ktory jak sie napije jeszcze sie awanturuje!wiele razy jej mowilam, zeby od niego odeszla, ale ona nie chce, bo nie ma gdzie i by nie znalazla innej pracy, a ja sama nie mam warunkow ani pieniedzy, zeby ja przyjac, bo mam 900zl na miesiac na wynajecie pokoju itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×