Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tak się zastanawiam...

problem

Polecane posty

Gość tak się zastanawiam...

brat mojego męża zerwał z nami kontakt,ot tak po prostu.Najpierw nie odbierał telefonów od swojej siostry i ona poprosiła żebyśmy my do niego zadzwonili co się z nim dzieje.Od nas też nie odbiera albo odrzuca połączenia.Nikt z nas nie wie o co mu chodzi.Gdy spotkałam jego żonę na mieście to powiedziała że ona to nic nie wie,i podsumowała sprawę tezą wiesz jaki on jest.Nie wiem,bo nigdy tak nie robił,nawet się nie domyślamy co może być na rzeczy.Ona dobrze wie ale nie chce nic powiedzieć.I tak się zastanawiam czy zostawić to tak jak jest,czyli zero kontaktu,czy jechac z mężem do niego i nich powie wprost jak się sprawy mają.Dodam że wcześniej mieliśmy dobre kontakty,zaczęły się psuć gdy szwagier się ożenił. Szkoda mi męża,ponieważ ma tylko rodzeństwo,rodzice nie żyją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja uwazam ze
To powinna być decyzja męża, nie twoja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak się zastanawiam...
wiem o tym,on sam mówił że tak zrobi ale chyba się boi.Szwagier pracuje za granicą,wczoraj znajomy powiedział nam że on jest teraz w Polsce i mąż cały wieczór chodził smutny i zmartwiony.Widzę jak go gryzie ta sytuacja.Ale wiem też że on sam nic z tym nie zrobi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja uwazam ze
No to poagadaj z nim. Powiedz, że widzisz, że go to gryzie i że jak chce jechać to postarasz się go wspierać. Ale tylko tyle. Nie ciągnij go tam na siłę, nie namawiaj, bo tylko wkurzysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak się zastanawiam...
mój mąż to "warczysław" i gdy cos mu leży na żołądku to reaguje złością. Wczoraj coś wspomniała na ten temat to powiedział że jego nikt nie zapraszał. A ja ich znam,męża i szwagra i wiem że mają zawzięte charaktery.Moim zdaniem trzeba sprawę wyjaśnić żeby chociaż wiedzieć o co chodzi, a tak to nikt nie nic nie wie,mój się denerwuje a jednocześnie widzę jak mu przykro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja uwazam ze
No ale to co chcesz za jego plecami tam jechać? Jakoś żona brata się nie wtrąca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak się zastanawiam...
nie chcę,kiedyś miałam bardzo dobry kontakt ze szwagrem,myślałam czy do niego napisać. Jego żona owszem siedzi cicho i się nie wtrąca,tylko gdy jej nie było nie było i problemów w rodzinie.Ona jest od niego starsza o 13 lat,uważa tylko swoją rodzinę i krok po kroku doprowadziła do tego że kontakt między nami się urwał. I mimo że za nią nie przepadałam nigdy nie byłam dla niej nie miła, nie odmówiłam jej pomocy.Zresztą u nich jest tak że jak coś się działo to zawsze przychodzili do mnie o pomoc i radę, więc może i tym razem powinnam spróbowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja uwazam ze
To napisz. Najwyżej cię oleje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×