Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość buenosaires

Sypie sie wszystko

Polecane posty

Gość buenosaires

Witam Mam poważny problem. Nie mogę dogadać się ze swoją kobietą. Mamy synka mieszkamy razem. Ja pracuje i utrzymuję cały dom a także próbuje skończyć doktorat. Żona nie pracuje, synek chodzi do przedszkola. Żona ma pretensje ze za mało uwagi jej poświęcam ze nie jestem spontaniczny i ze nigdzie nie wychodzimy.Nie jest to prawdą bo staram sie jak tylko jest okazja coś wymyślić gdzieś pójść. Nie jest to może za często ostatnio 2 tyg temu. Z synkiem mam super kontakt i poświęcam mu tyle czasu ile mogę. Nie rozumiem tych pretensji przecież nie mogę być ciągle naładowany. Dodatkowo to ja robię zakupy i ja gotuje, zona ma obowiązek odprowadzić synka do przedszkola i sprzątanie. Twierdzi ze nie chce być z facetem który tak mało czasu jej poświęca. Natomiast sama nic nie organizuje z własnej inicjatywy, po prostu czeka. Przeszkadza jej wszystko co jest związane z moją pracą, pracę naukową traktuje jakbym nic nie robił. Po całym dniu nie mam już siły wymyślać jakiś rozrywek. Kocham ja ale nie daje już rady z tymi zarzutami. Dzisiaj powiedziała mi ze musi sobie znaleźć kolegów którzy będą jej poświęcać czas i uwagę. Chciałbym to wszystko jakoś uratować. Napiszcie co myślicie bo ja już nie wiem chyba pójdę do psychiatry bo nie wiem co robić dalej. Jestem naprawdę wściekły na wszystko na życie, system, związek moją żonę zwariuje chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buenosaires
ponawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ból głowy
Jeśli piszesz obiektywnie to masz jędzę a nie żonę. Jak ona ci mówi takie rzeczy o szukaniu kolegów to ty powinieneś odpłacić jej tą samą ripostą, ale to do niczego nie doprowadzi. Nie wiem co ci doradzić, ona po prostu się nudzi i szuka dziury w całym. Zasugeruj ( choć przyjmie to jako obelgę ), żeby poszła do pracy albo na jakiś kurs ...nie wiem ...tańca, języka, cokolwiek. Niech ma kontakt z ludźmi. Tego jej brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttaka
wedlug mnie Twoja żona ma poprostu za dobrze, może ma za dużo czasu i wymyśla sobie niepotrzebne problemy. Niektóre kobiety tak mają, szukając dziury w całym niszczą swoje relacje z mężczyznami. A może to typ księżniczki z kaprysami? Moja rada to właśnie zacząć się zachowywać tak jak ona Ci zarzuca... Niektóre baby są takie że jak mają dobrego faceta to go nie doceniają, wybierają zwykłych s... z którymi mają pełno wrażeń niestety tych negatywnych. Nie ulegaj jej na każdym kroku postaw się i pokaż że masz swoje zdanie, wtedy Cie doceni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnie się wydaje,ze nie masz zołzy tylko po prostu Twoja żona ma dość siedzenia w domu. Czuje sie nie atrakcyjna i przez to powoli Cię osacza. Ty jestes w pracy, ona w domu i dla niej ten czas bardzo się dłuzy mimo,że sprząta i wykonuje jakies tam czynności, to myśli co robisz..tęskni, czeka. Trzeba to jakoś rozwiązać. Da się spokojnie i bez awantur.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No na pewno ROZMOWA. Powiedz jej że masz za dużo rzeczy na głowie i cię to przytłacza przychodzisz zmęczony a ona jeszcze robi ci pretensje w domu, w domu w którym oczekujesz świętego spojoku i zrozumienia. Natomiast wyjdź też z inicjatywą -możeszwyjść z nią do kina czy restauracji w weekend, weźcie synka na spacer po południu jak przyjdziesz z pracy teraz wiosna idzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Darek...
pogoń nieroba zone do pracy za nudów nudzi jej sie i zmysla ze za mało sie nia zajmujesz a jak bedzie chodziła do pracy to nie bedzie miała tyle czasu na rozmyslanie głupot tylko bedzie musiala sie ubrac umalowac a po pracy bedzie musiała cos w domu zrobic a jak nie to zmien na inny lepszy model na taką co bedzie ciebie rozumiała i będzie chciała z toba współpracowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buenosaires
Dziękuję, z tym że ona nie chce iść do pracy a ja nie naciskam ale macie rację że to chyba z braku kontaktu z ludźmi sam jej to mówię ale ja jej z domu nie wypchnę sama musi chcieć. Problem jest taki że jest strasznie niecierpliwa i zawsze musi mieć wszystko od razu dlatego nie jest w stanie zrozumieć że np coś jest przejściowe jestem naprawdę sfrustrowany i mam ochotę wyjść i nie wrócić ale powstrzymuje mnie synek i to że kurcze jeszcze mi jednak zależy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×