Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość i'vegotnothingleft

Czy to normalne według was?

Polecane posty

Gość i'vegotnothingleft

czy normalne dla was jest to,że 17 latka nie ma zadnych znajomych,nie ma z kim porozmawiac,do kogo napisac smsa,doslownie NIKOGO(z wyjatkiem 1 znajomej w szkole),nigdy nie byla w zwiazku,miala z 3 kolezanki w ciagu calego zycia.to normalne czy jestem pierdolnieta?tylko prosze nie robcie sobie jaj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka prawda ona
normalne, zdarzaja sie takie jednostki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihgavegotnothingleft
no wlasnie smutne.+matka niezrownowazona psychicznie.wiem,ze nie mam najgorzej,ale jak sie nie ma ani troche wsparcia to mozna pierdolca dostać.i uprzedzajac pytania: nie,nie jestem smetnym emo.na zewnatrz wygladam na wesola dziewczyne :O moze nie tyle wesola co na rozhisteryzowana,ale mniejsza z tym.czasem juz nie mam sily

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfgfhg
dla mnie to trochę nienormalne. Rozumiem mieć mało znajomych ale w ogóle?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
wogole nie mam.ani jednej osoby z ktora moglabym gdzies wyjsc.kiedyś mialam jedną osobe,ale wszystko poszlo w pizzdu i zostalam sama.najsmutniej mi jest jak widze grupki ludzi w moim wieku ze znajomymi,podczas gdy ja ide sama do domu i uciekam w moj wielki wlasny swiat.zalosne :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
up:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfgfhg
To zamiast płakać weź się w garść i poznaj ludzi. I Twoja matka nie ma tu nic do rzeczy - jak się chce to można.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kika00
wydaje mi się ze powinnas sie udac do jakiegos psychologa,bo to raczej nienormalne,no chyba ze tak sie dzieje z własnego wyboru..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna.
wspolczuje Ci.. ja podobnie mialam.. w szkole to tylko z jedną kolezanka trzymam, z kilkoma rozmawaiam. Gdy jestem w domu to nie mam do kogo wyjsc, imprezuje czasami..glownie w domu przebywam,straszne nudy..zadnych wypadow.. nic.. czasami sie tylko cos zdarza.. nudne zycie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 17 jest w LO
ja w LO nie mialam w ogole zadnych znajomych. Juz zaczynalam myslec, ze to ze mna moze jest cos nie tak - ale zaczely sie studia. I zmienilo sie cale moze zycie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 17 jest w LO
psycholog nie jest potrzebny. Czasem to z otoczeniem jest cos nie tak, nie z nami. A na sile nie ma co sie socjalizowac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 17 jest w LO
Ja w wieku 17 lat bylam mniej dojrzala emocjonamlnie od reszty, mozna powiedziec. Blizej mi bylo jeszcze do lalek niz do cpania, palenia, imprez, seksu itp... A tak wygladala rzeczywoistosc wsrod "kolegow i kolezanek" z klasy. W ogole nie mialam ochoty z nimi przebywac. 4 lata LO wymazalam w wiekszosci z zyciorysu ;) Zreszta kolejne lata mi je w zupelnosci zrekompensowaly ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
jak mam poznac ludzi,skoro matka nie wypuszcza mnie z domu?jestem niepełnoletnia i ona jest za mnie odpowiedzialna,a skoro nie wypuszcza mnie z domu,nie moge nawet siedziec na kompie ile chce (tylko w piatki) ,nie wolno mi ogladac tv itp itd.matka ma wbrew pozorom duzo baaaardzo do gadania. powiem wam,ze bylam jakis czas temu u psychologa szkolnego (taa,specjalista od 7 bolesci) i na 1 spotkaniu od razu wywalila mi tekst w stylu "teraz jestes jeszcze mloda,trafisz do bardzo dobrych specjalistow,potrzebowalabym skontaktowac sie z twoją mama,trafilabys do dobrego osrodka" miala na mysli psychiatryk :O i dodala,ze potrzebna mi jest dlugoterminowa terapia i leki :O PO 1 SPOTKANIU!!!podczas gdy nie powiedzialam praktycznie nic o sobie :O w szkole wlasnie trzymam sie z 1 dziewczyna.ciagle siedze w domu i jedynie chdoze do szkoly/na korki..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 17 jest w LO
Tyle tylko, ze mam swietnych rodzicow. Wspolczuje matki :( Ale niedlugo pojdziesz na studia i zmieni sie wszystko! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
zeby dotrwac do studiow,musze przetrwac do konca roku i do nastepnego tez,nie zabic sie:O rodzicow mam hujowych.zeby chodziaz to bylo ok,a tak to nie mam nic procz samej siebie,wyobrazni i muzyki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 17 jest w LO
Ty, wyobraznia i muzyka to wystarczy ;) pomysl sobie - przezylas 17 lat. To co to jest jeszcze 2! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
przezylam 17 i mam serdecznie dosyc :O z tym tez,ze teraz czuję sie w miare dobrze bo czeka mnie cos wspanialego za 2 miesiace,ale gdy to juz sie wydarzy to na nowo zostane sama z pustką.i to mnie przeraza :( a pozatym,co zmienia doroslosc?to tylko papier i więcej lat,no i ta oficjalna "wolność".nie mam gwarancji ze kogos poznam,tak samo jak nie mam gwarancji ze nikogo nie poznam.ale co jest bardziej prawdopodobne,bazując na mojej przeszlosci... :(?eh :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale skoro to co za Toba jest
o kand D rozbic to powinnas z nadzieja patrzec na to nowe ;) Cokolwiek by sie nie stalo cos sie zmieni na pewno ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale skoro to co za Toba jest
kant - oczywiscie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
wiesz co ci powiem?czuję sie momentami szczesliwa,o ile matka nie zaczyna mi truc wyzywac mnie i rozpierdalac mi samooceny,na ktora sobie ciezko pracuje.np dzisiaj 2h darla sie,ze jestem tepa idiotka i ogfolnie ze mnie szydzila,podczas gdy ja codziennie stoje przed lustrem i mowie sobie,ze wygladam dobrze,jestem dobrym czlowiekiem itp,a ona mi to rozpieprza w sekundę.nienawidze tego :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×