Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość LaRoche

Do dupy to wszystko...

Polecane posty

Gość LaRoche

Jak postępować z kimś, kto zamiast rozmowy, wyjasnień robi swoje. Tak mój mąż rozwiązuje w ten sposób problemy. Mam już dosyć, bo nasze rozmowy to głównie mój monolog, on wysłucha co mam do powiedzenia, a on bez słowa i tak zrobi tak by mu było dobrze. Załamałam się już, najgorsza jest bezsilność, bo nijak do niego nie moge dotrzeć. Macie na to jakieś sprawdzone sposoby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poczytać sobie o zespole
Aspergera, aleksytymii i sprawdzic na EEG budowę płatów czołowych męża. A tak realnie patrząc to...chyba patrz punkt 1szy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaRoche
Wiesz gdyby jego zachowanie dotyczyło ogółu to bym brała pod uwagę to zaburzenie, ale problem dotyczy tylko mnie. Myślę, że jest to może jakaś oznaka lekceważenia mojej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój facet ma dokładnie to
samo. dlatego intensywnie zastanawiam się, czy jest sens by ów osobnik został moim mężem. niestety, kocham go jak głupia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poczytać sobie o zespole
bo to tak jest: o ogół on musi zabiegać o Ciebie wydaje mu się, że nie, więc on uważa, że ma interes zabiegać tylko o ogół. Jego interes jest na 1ym miejscu. Zero empatii, brak neuronów lustrzanych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój facet ma dokładnie to
poczytać sobie o zespole - znasz się na tym? mogę Ci zadać parę pytań?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaRoche
Do tego dochodzą drobne kłamstwa, bo jak mi tłumaczy "dla świętego spokoju", a to mnie akurat jeszcze bardziej doprowadza do szału i tak zataczamy koło. Próbowałam go lekceważyć tak samo jak on mnie, ale ja niestety jestem zbyt wrazliwa i empatyczna. Dlatego ręce mi opadają. Chyba niestety nie doczekamy razem wspólnej starości jak to deklarował kiedyś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaRoche
Do tego dochodzą drobne kłamstwa, bo jak mi tłumaczy "dla świętego spokoju", a to mnie akurat jeszcze bardziej doprowadza do szału i tak zataczamy koło. Próbowałam go lekceważyć tak samo jak on mnie, ale ja niestety jestem zbyt wrazliwa i empatyczna. Dlatego ręce mi opadają. Chyba niestety nie doczekamy razem wspólnej starości jak to deklarował kiedyś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poczytać sobie o zespole
ja sie nie znam na tym. JA tylko takich ludzi spotkałam i miałam w rodzinie człowieka ze zdiagnozowanym schorzeniem tego typu. Tylko, że on jeszcze był tak wychowany w takim braku szacunku dla kobiet i uczony braku szacunku dla zony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Escape from Alcatraz
nie będzie dziś obiadu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój facet ma dokładnie to
aha, myślałam, że się znasz na tym. kurczę ale jak poczytałam o tym to jednak nie pasuje do mojego faceta. on ma po prostu problem z empatią i nie rozumie wielu rzeczy na płaszczyźnie emocjonalnej. to chyba za mało, żeby podciągnąć pod te zaburzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaRoche
Do mojego niestety też. Brak empatii, zrozumienia i przede wszystkim brak potrzeby kontaktu, nie interesuje go gdzie jestem, co robie, jakie mam plany. Jednocześnie deklaruje mi swoją wielką miłość, co dla mnie calkowicie pozbawione sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poczytać sobie o zespole
a oni czynami to pokazują, że im zależy na związku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poczytać sobie o zespole
rozmawiałaś z nim o tym? Czy dla niego święty spokój oznacza, że to ON ma mieć święty spokój a Ty się martw sama?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poczytać sobie o zespole
Brak empatii, zrozumienia i przede wszystkim brak potrzeby kontaktu, nie interesuje go gdzie jestem, co robie, jakie mam plany. >> w ogóle go nie interesuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość outhelper
i tak najwazniejsze sa pieniadze http://www.google.com/recaptcha/api/image?c=03AHJ_VutTlxF95dchhhEv55RjdRzFL1Qrw4ptDtEzG_7gIzK6HrRV4Easrm2K_jSwoE0D-http://www.google.com/recaptcha/api/image?c=03AHJ_Vushttp://www.google.com/recaptcha/api/image?c=03AHJ_VuseKoIYpO1nRg34QxYME05ub4j5HOdyl7fyivEZwIo7W6dW1Wlo8GxY3tO68hR7aLQ_xdxFco5kV3UF3nfm4HrBfztNG6bnS6ssRWQI38vX_YmcXV3S6rAr6VBeJJ4-7xyNY5JTDDVXemXIOLca3gCZTwV_6gxG2sKRZsZi27x3oEEzDZoTt9o2l7u3rGaWVFbwDFHYhleaQaDvQOud_LJy-z_RTFjLJhttp://www.google.com/recaptcha/api/image?c=03AHJ_Vuhttp://www.google.com/recaptcha/api/image?c=03AHJ_VuvjxBeYXg0OYM6Syj-5tsSRcxJd3TDBgVUyPpFG6CxRkiYHXeaZt5bhFVkJEePEnYw2nBzdtKarIQs7zv28tOkP2LJzPTOr1-S52_3T3xAr-zraIEeHs6ocm4_ib-Qv4-PC9v0lvQRlb_sQqWWYiT3H6VsMdwtsHmsUhttp://www.google.com/recaptcha/api/image?c=03AHJ_Vuv9r3Zt1L3LVW4tJu-Fwu1dHFfoZWzpqGatWQpExZoqsP8qEm1DGJsJ6Mzg6tQZwzxHy1y43N3Ot0vFCf9r1I8QcdCMgZDKYy8-IZ-mm7P6jOYbLHb-_3S8g_FamujlGo6gtGPZriek09-Yu5tXh6GBENzZ2APVI7HSQGkIyE_LHlJu_kT6MD_v1Ues64eiV3V5nx2i1CPq2WpVqqgSM8nMosxgnCjKkL7P6shYuJQUfF3aK8ZiloDF4vD2zgntfmH0Nhr78gvrz_KNGKhXDmc5dTf5u0leNJYZD0Y3p47uh5tx9FcwlKSVVIYiabZTnEFluOWtsHN-69kxV8U12LHHEo7ufYhSW01JkZozDfkfETB0ISi3XAcohK0tAskuJ-2Qjwv5qj4AvsLwhoLIcv9cHqltb7BjXoz6vYEWRtgwHKYW4s8Fynfc8kEh0Y7J9zUzoGafAmGTC5-0pMwfxH_KxECDSS-dOKacP8TWQhttp://www.google.com/recaptcha/api/image?c=03AHJ_Vut9http://whttp://www.google.com/recaptcha/api/image?c=03AHJ_VutnYePTrmduagw0RFpqinHSP8Nm1NrH55m3_hG1Pe2jmE0-dsPTEWhollX_cVyECz7zbKX_VD48A91zhYWiJBXcuUhAHQ-iukDVEtb4dvwY3Na7BqZQq3udXcYeOSrl57Tn6YauICrUsh9HzmKhJ6hZEwC0SQww.google.com/recaptchahttp://www.google.com/recaptcha/api/image?c=03AHJ_VuvZ9HmaN9wuZ2sm3ry68qYXFyo7MLtPvNlO8wUCXME04Km7t7eyxywPY5lZt4VCkrn5sfCTeNinHVGlm1QEf1JfDHBB_o6j1fftOmQsgxY_eNRv1rs9d6lzLmfes71vxmzDbUXPp33Spu_b8mLxzDZk2KKdvw/api/image?c=03AHJ_VuukUlyjqe24g641DoKkqhZ3_2GsLTxMv2Ypy9jd8_wPOYIGiIIOA_Dm1dpK2LMSqAO015SwC6Au-My8mJSxsfrwOID64y6vxO8In2vVbl3w8eZ5YuW8v3gbXQ82LR9kforKW_vEdryQQgfzq1lq46B_KvwTgwgxbd0e-gHeptKrDB4Dt5R3M2Jd3gnVEhzZF07meP7xrgxyW5zRX8xt2QhMB-8vF64LDAgMBtp7cRq646waFmJpmzLk4COK4qNWiuRje1MdwVVvBfnj-3Bbbhxuwu0WD3vnJ34ELPSK_aaiJMluM2mRcTDw http://www.google.com/recaptcha/api/image?c=03AHJ_Vuut1vFrJRTaXuK_E_ZTkhp1w-XW9Ue0RA3F2RzypZV4KzgQNojy0dWV-biblBSB0BA6FdSMbO1V9eLOlvcKeMCB-zpw0lahfsC2Al5zRMFI_e3qdoFaHpgUyzqNiRDoms0BA5rNUfcAcpKn1W3s0Cgk5-WPdA http://www.google.com/recaptcha/api/image?c=03AHJ_VuuV03FvTvgCEkIe2XkPDOYLA5JS5Us0QznbvWuAwsKFqRT9Sw5Z97138iwWUthnYnxC2_e6IUm-qIItww4-yqNvn0888KUxp-lNvDHh-rMKd7OwIuyoZQiySTaHEjqj_6BMtcgf1q-mrH0DwOY7gQUXckyyPw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaRoche
Trudno to wszystko oszacować, bo na płaszczyźnie porozumienia wyniki są druzgocące. Faktem jest, że pracuje ciężko, zarabia na nas, choć ja też pracuję, ale dla niego to sprawa kluczowa i jeden z aspektów milości. Ja się z tym zgadzam, ale gdzie te pozostałe aspekty. Mi by wystarczyło odrobinę zrozumienia i porozumienia, ale tutaj klapa. Też się tak nad tym jeszcze zastanawiam, że on w ogóle nie jest o mnie zazdrosny, nawet gdy na przyjęciach czy w sklepie ktos mnie zaczepi czy się usmiechnie. Spływa to po nim jak po kaczce. On chyba mnie nie kocha, tylko przyzwyczaił się do mówienia tego słowa na odczepnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaRoche
Odniose się do Twoich dwóch pytań z 12:19 - tak chodzi o jego świety spokój, a ja mam sobie jakoś wszystko zorganizować sama. I z 12:20 - wiesz, gdy ja nie zadzwonię i nie zapytam co u niego i co robi, to on sam z własnej woli tego nie zrobi i jakos nie przychodzi mu do głowy by zapytac mnie o to samo. Jemu wystarczy, gdy rano mu powiem sama (bo on nie zapyta), co będę mniej wiecej dzisiaj robiła. Kiedyś były z tego powodu awantury i przynosily skutek na 1 góra 2 dni, ale w koncu odpuściłam, bo to nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poczytać sobie o zespole
a moze on w tej pracy jest zagoniony jak to bydlę? Ja miałam tak, jak miałam pracę z takimi szefowymi (podłe stare baby są najgorsze), tak mnie to odczłowieczało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaRoche
Pracuje ciężko to fakt, ale zawsze znajdzie czas by zadzwonić do swojego najlepszego kolegi na pogaduchy o samochodach. Poza tym razem z ojcem mają własną firmę, więc czasowo nic go nie ogranicza. Problemem jest moja osoba najwyraźniej. Funduje mi niesamowitą hustawkę uczuciową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poczytać sobie o zespole
wiesz, ja nie wiem. Ja bym z kimś takim nie mogła być, ja to przerabiałam, ale na szczęści się rozpadało, bo pary panu starczyło tylko na tyle jak chciał zaspokoić chuć przez parę miesięcy. Potem okazało się, że żona, którą jak tłumaczył potem była zła dostała samochód, nianię, ma załatwioną pracę 15min.od domu. Ja bym z kimś takim niebyła, ale to mi się kojarzy jednoznacznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaRoche
Tak mnie również nasuwa się ten sam wniosek, ale nawet nie wiem jak się do tego wszystkiego zabrać. Chciałabym przestać się tym przejmować i funkcjonować tak razem, ale osobno. Bo niestety sprawy i zobowiązania nas bardzo w tym wszystkim połączyły. To chyba jedyne już co nas łączy no i może jeszcze sex. Dla mnie to za mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poczytać sobie o zespole
nie wiem, naprawdę :( Nie poradzę Ci. Ja sama mam inny problem, bo potrzebuję pracy i to mi głównie zaprząta uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale o co ci chodzi?
Każdy normalny facet marzy o takiej sytuacji, żeby sobie nie zwracać dupy narzekaniami żony. Ale mogą sobie na to pozwolić tylko ci, którzy dobrze zarabiają, bo wiadomo wszem i wobec, że żadna kobieta nie wypuści z rąk faceta, który dużo zarabia. I ty też będziesz jęczała, na forum, koleżankom, może jakiegoś misiaczka sobie znajdziesz który cię wysłucha z nadzieją na to, żeby cie przeleci, ale i tak zawsze będziesz się trzęsła ze strachu przed tym, żeby ten olewający mąż nie znalazł sobie innej dziuni. Taka prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×