Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość malenkaaaa27

czy to jest normalne?

Polecane posty

Gość malenkaaaa27

zeby moj chlopak zmuszal mnie do uprawiania seksu? codzien? dal mi jasno do zrozumienia ze jezeli tak nie bedzie to mnie zdradzi....jestesmy razem 10 lat...kilka lat temu zdradzil mnie dwa razy,wybaczylam i to byl chyba najgorszy blad mojego zycia:( mam z nim teraz pieklo...czuje sie samotna i nie chce mi sie zyc...ostatnio sie gdzies pochwalil ze nie ma dziewczyny,dzis otrzymalam od dawnej znajomoej wiadomosc sms czy nadal z nim jestem bo on bardzo podoba sie jej kolezance ...powiedzialam zeby go sama zapytala...przykro mi,polocilismy sie wczoraj liczylam na jego pomoc a on mnie poprostu wystawil i nie przyjechal,wybral kolegow...dziewczyny czy taki facet jest jeszcze czegokolwiek wart?:( co ja mam dalej robic?:( on sie nie odzywa czuje sie urazony i skrzywdzony...a tymczasem uwazam ze to on wyrzadza mi mega krzywde! ja tak bardzo pragne miec rodzine dziecko zyc jak wszyscy inni cieszyc sie zyciem...a on o slubie przez 10 lat nawet nie wspomnial...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vgxjtxjfx
miłość potrafi być ślepa. Powiem Ci krótko. Spadaj od niego dalekoooo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zostaw go, przestan sie ludzic. Jasne jest ,ze nie ma zadnych powaznych planow zwiazanych z toba. 10 lat razem , to szmat czasu. To ile wy macie lat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eh*
Zdecydowanie nie jest Ciebie wart ale trudno od niego odejś no nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaaaa27
my nawet nie mieszkamy razem:( on wpada do mnie czasem na 15 minut i oczekuje ze sciagne gacie i bedziemy sie kochac...a ja potrzebuje atmosfery,uczucia,milosci spedzenia ze soba czasu,dnia,wyjscia gdzies razem...zrobienia czegos razem:( zmusza mnie do noszenia takich ciuchow jak mu sie podobaja,najlepiej gdybym cale dnie chodzila w obcasach...nigdzie razem nie wychodzimy,nie bawimy sie,on jakby wsytdzil sie ze mna gdzies wyjs zeby nie spotkac tej laski z ktora mnie zdradzil...poznal ja w internecie a po 2 tygodniach dostala klucze do mieszkania samochod,prezenciki wszystko....kiedys przy okazji klotni wypomnial mi ze nikt nie zrobil dla niego tyle co ona:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eh*
Kochana zostaw go i uwierz w siebie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vgxjtxjfx
głupia jesteś i tyle, i nie piszę tego by Cię obrazić tylko by Cię obudzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaaaa27
ja czuje sie taka samotna nieszczesliwa...jestem atrakcyjna faceci zwracaja na mnie uwage,ale ja nawet nie potrafie tego wykorzystac,wracam z pracy i siedze w domu...bo nie mam gdzie wyjsc i z kim:( moje zycie to wegetacja a ja nie potrafie nic z tym zrobic... jestem slaba bo to on przez tyle lat niszczyl mnie psychicznie,wmawial mi wine za wszystkie zle rzeczy:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzymaj sie go i nie puszczaj
gościu jest rewelacyjny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przykra prawda - ale on jest z Tobą tylko dla seksu:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vgxjtxjfx
pogadaj z kimś bliskim o tym, może z mamą? to po prostu nie ma sensu, chyba, że chcesz żyć u boku lowelasa, który ma Cię w pupie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaaaa27
nigdy mi nie powiedzial ze ladnie wygladam a ja to przeciez robie wszytsko dla niego:( to pies na baby i gdyby ktoras sie do niego ot tak poprostu odezwala i powiedziala kilka milych slow bez zastanowienia polecialby za nia.... tak bardzo zawiodl moje zaufanie kiedys a teraz to wszytsko sie odbija...nie wiem czy go kocham... wczoraj kiedy mial mnie odebrac z pracy bo nie mialam sie jak dostac do domu- nie przyjechal ...to dostalam kilka smsow zebym ''go''pozdrowila...ja nigdy w zyciu nie pomyslalam o jakimkolwiek innym facecie:( strasznie sie dzis czuje,nie wiem co mam z tym wszytskim zrobic jak zyc dalej...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eh*
aldix - zgadzam się z Tobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaaaa27
seksu to juz dawno nie bylo bo porpostu nie mam ochoty kochac sie wtedy kiedy on ma akurat potrzebe,do tego potrzebna jest milosc zaufanie...dla niego to potrzeba dla mnie o wiele wiecej...szantazuje mnie ze jesli dalej tak bedzie to mnie zdradzi,jest na tyle bezczelny ze mowi o tym wprost...:( mial kiedys prezerwatywe w portfelu ostatnio w sklepie wyciagalam drobne i widze ze nie ma tej gumki a on do mnie a co myslalas? wykorzystalem ja, ja mam potrzeby w przeciwienstwie do ciebie... nie wiem czy mowil powaznie ale ja mu poprostu nie ufam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eh*
Bezczelny. Nie może Cie tak traktować, bo to jest zero szacunku... Po prostu chce dominować, nie daj sie dziewczyno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to mu powiedz że niech sobie idzie do innej wiem że jest ciężko ale jeszcze gorzej się będziesz czuć jak z nim zostaniesz znajdź sobie normalnego faceta który będzie o ciebie dbał :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spotkaj się z innym na randkę i zobaczysz że są lepsi od niego ;) sam bym cię zaprosił ale pewnie z drugiego końca polski jesteś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaaaa27
powiedzialam mu wczoraj ze jest idiota i ze zycia sobie ze mna nie ulozy i zeby dal mi spokoj...nigdy sie w taki sposob do niego nie odnosilam ale wczoraj bylam w jakims amoku poprostu nie wytrzymalam...on sie teraz nie odzywa bo pewnie czuje sie mega urazony... wszyscy dookola mi mowia ze to klamca oszust i kretacz a ja slepa tego nie widze... przeszkadza mu tez moja praca,pracuje w sieciowce,smieje sie z niej wrecz ze zarabiam malo a pracuje od rana do wieczora wlacznie z weekendami....ja sie ciesze ze ta praca jest a jemu wiecznie cos nie pasuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i bardzo dobrze że się nie odzywa ;) tylko teraz ty przypadkiem się nie odezwij ;) a życie ci się samo ułoży dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaaaa27
ja nie zamierzam sie odzywac,to on zawinil...nigdy o mnie nie walczyl nie chodzil za mna nie przepraszal...zreszta takie slowo jak przepraszam to mu chyba przez gardlo nie przechodzi,unosi sie swoja duma..ja zawsze pierwsza wyciagalam reke na zgode bo mnie serce boli jak wiem ze cos jest nie tak:( boje sie myslec jak to bedzie dalej...10 lat to przeciez szmat czasu,po takim okresie powinno sie wiedziec czego sie w zyciu chce miec cele i je realizowac...a ja?mam 27 lat i zero planow na przyszlosc to jest straszne:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaaaa27
dlugo zastanawialam sie czy napisac tu na forum o tym co czuje,ale naprawde nie mam sie komu wyagdac:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koniecznie na początek zapomnij o nim wiem że te 10 lat będziesz odczuwać boleśnie . Ale trzeba się pozbierać i nabrać siły do walki o lepsze życie jak sama piszesz jesteś atrakcyjną dziewczyną ;) więc nie będziesz mieć problemów z ułożeniem sobie na nowo życia ;) nie wiem jak ty przez tyle lat pozwalałaś sobie na takie traktowanie a wiek już ten że z roku na rok coraz będzie ciężej odszukać partnera odpowiedniego dla siebie sam coś wiem o tym bo jestem w twoim wieku i sam się borykam z niepoważnymi pannami :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobrze że w ogóle zdecydowałaś się na rozmowę bo jeszcze jest szansa na to żeby ci ktoś oczy otworzył :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaaaa27
tak sobie czasem mysle,ze mozliwe ze ja nawet nie mam pojecia jak to jest byc naprawde kochana...szanowana,jak to jest byc kobieta dla swojego faceta! podkresle ze moj facet nie wyglada jak milion dolarow a mimo tego laski do niego lgna,a on zamiast powiedziec sorry malenka mam dziewczyne to wrecz przeciwnie nie ma nic przeciwko...jak sie wczoraj dowiedzialam pochwalil sie ze przeciez nie ma dziewczyny...poczulam sie naprawde okrutnie:( zdradzil mnie dwa razy....mimo ze minelo troche czasu nie moge przestac o tym myslec,a on mi tego nie ulatwia bo ciagle o tym przypomina... po tym wszytskim nawet nie usyszalam przepraszam... chcialabym byc kochana szanowana chcialabym ufac i wierzyc osobie z ktora jestem...chcialabym czasem uslyszec mile slowo,czy to tak strasznie duzo? jestem skryta w sobie brak mi pewnosci siebie,kiedy gdziekolwiek ktokolwiek mnie zaczepia nie potrafie tego odwzajemnic tylko poprostu uciekam...to on to przez niego moje poczucie wartosci jets bliskie zeru!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przez te 10 lat traktowania takiego to nie dziwię ci się że nie wiesz co to znaczy być szczęśliwą i szanowaną . A powiedz mi co cię przy nim trzyma tak naprawdę ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaaaa27
przywiazanie...to jest jak narkotyk..chcesz sie uwolnic a nie mozesz,nie wiem tak naprawde co mnie przy nim trzyma w glebi serca cos tam do niego czuje,to moja 1 milosc ale czy ta osoba akurat na ta milosc zasluguje...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×