Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość enid92

dziewica czy nie

Polecane posty

Gość enid92

witam, mam pewien problem natury chyba bardziej filozoficznej :) choć tak naprawdę cielesnej, liczę, że mi pomożecie, a więc tak - mam 20 lat, od dłuższego czasu spotykam się z fajnym facetem, to jak na razie mój najdłuższy i najlepszy związek, wcześniej miałam kilku chłopaków, ale kończyło się to szybko, albo oni okazywali się dupkami, albo sami odchodzili, tak bywa... Z żadnym z nich nie doszło do seksu, to nie był jeszcze ten etap znajomości. Teraz z obecnym partnerem powoli wchodzimy w "ten" etap, zaczynamy rozmawiać o tym, czuję, że niedługo nastąpi ta chwila... Ale mam pewien problem, nie wiem jak sobie z tym poradzić, może Wy mi poradzicie. Otóż chodzi o mnie. Ogólnie można powiedzieć, że jestem jeszcze dziwicą, no bo nigdy nie poszłam do łożka z facetem, ale jednocześnie myślę, że tą dziewicą już nie jestem. W wieku 16 lat miałam problemy z okresem, trwał ponad tydzień, był obfity, bolesny, poszłam do ginekologa, który mnie zbadał, bolało jak nie wiem, myślę, że to wtedy doszło do przerwania błony dziwiczej, mimo iż uprzedzałam go o tym, że jestem dziwicą, ale zbyt delikatny to on nie był. Nie wiem czy wtedy doszło do krwawienia, no bo krwawiłam normalnie z racji okresu, wiem, że ból był straszny. Potem miałam kilka wizyt u ginekologów i żadnego bólu nie było. Stałam się dorosłą kobietą, zaczęłam mieć swoje potrzeby, a tu z facetami wychodziło jak wychodziło... Więc zaczęłam sama uczyć się sprawiać sobie przyjemność, najpierw pieszczotami, potem palcem, a rok temu kupiłam sobie wibrator i używam go dość regularnie. Podczas tych "zabaw" ani razu nie czułam bólu, nie pojawiła się też krew, więc myślę, że "formalnie" błony dziewiczej już nie mam. Pozostał problem natury psychologicznej. Czy to, że pójdę z obecnym partnerem do łóżka i on będzie moim pierwszym facetem to mogę np. mu śmiało powiedzieć, że jestem w tym sensie dziewicą, czy raczej już nie powinnam używać tego określenia? On zresztą będzie widział, że nic mnie nie boli, nie krwawię. Gdzie kończy się bycie dziewicą? Czy chodzi tylko o samą błonę, którą się ma albo się nie ma, czy raczej o faktyczne pójście z facetem do łożka, z pierwszym facetem? Czy nadal mogę mówić o sobie dziewica? Nie jest to dla mnie problem natury religijnej, nie chodzi o czekanie z seksem do ślubu, tylko o sam fakt, czy można być dziwicą mimo, że nie ma się już tej błony? Jak myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szparek
Ja mam wyższe wykształcenie chociaż studiów nie skończyłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faciooo
Oczywiście, że nadal jesteś dziewicą. Błonkę można też stracić np. podczas jazdy na rowerze. Dziewictwo to bardziej stan psychiczny, a nie fizyczny. Mówiąc wprost, jak nie wpuściłaś jeszcze do siebie żywego członka, to jesteś dziewicą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Doktorze Lwie Starowiczu?Jest dziewicą ta niedziewica ? Nawet Lew tego nie wie. Przepraszam za sarkazm ale śmieszy mnie że ci ginekolog przerwał błonę,dziwne to jak śnieg w maju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enid92
a dlaczego niby to takie dziwne i śmieszne? był niezbyt delikatnym, wręcz obleśnym typem, pamiętam z tego badania jeden wielki ból, na długo straciłam zainteresowanie jakimikolwiek pieszczotami w obawie przed ponownym bólem, miałam chyba nawet przez to uraz do ponownego badania ginekologicznego, któremu poddałam się dopiero 3 lata później, wybrałam kobietę, która na szczęście była delikatna, więc od tej pory jest ok, ale myślę, że mogę mieć pretensje do tamtego ginekologa za to traktowanie, w końcu to było moje pierwsze badanie, do tego wiedział, że jestem dziewicą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przepraszam,nie chciałam cię urazić-faktycznie,poniosło mnie,myślałam że odczytasz żart:( Jesteś dziewicą bo przecież się jeszcze nie kochałaś,proste.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×