Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kwitnaca czeresnia

smutne święta

Polecane posty

Gość kwitnaca czeresnia

Moi rodzice nie żyją, w narzeczonym nie mam oparcia, chyba jeszcze nigdy nie czułam się bardziej samotna niż dziś. Na szczęście nauczyłam się już powstrzymywać łzy, więc stwarzam pozory normalności...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miły telefon
nie martw się po burzy przychodzi słońce:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwitnaca czeresnia
dziękuje za miłe słowa:) cieszę się, że jeszcze tylko jutro i będzie po świętach, wróci codzienność, to i czasu na smutki nie będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I am therefore I do
Współczuję... mnie rzucił niedawno chłopak i dzisiaj coś we mnie pękło, gdy rodzina zaczęła o niego wypytywać przy śniadaniu. A udawałam, że jest okej... udawałam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mokko
Spokojnie,czas swoje zrobi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 444444444447777777777777777777
dlaczego nie masz oparcia w narzeczonym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guliertka
Moj chlopak tez mnie olewa, ech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwitnaca czeresnia
nie rozumie mnie, nie wie jak to jest, kiedy nie ma się rodziców, a dalsza rodzina ma Cię gdzieś. sam ma dużą rodzinę i zawsze razem spędzają święta, byłam tam dziś z nim i czułam się jak piąte koło u wozu. w ogóle się mna nie interesował, a kiedy zobaczył, że jestem smutna i jako jedyna nie śmieje się z dowcipów Jego wujka, wyjechał na mnie, że foszę i psuję mu święta swoim ponurym zachowaniem...na ''deser'' miałam ''sympatyczną'' rozmowę z Jego matką odnośnie ślubu, wziął stronę mamy i tym samym kolejny raz na mnie się wydarł i mnie obraził. potem się upił z kuzynami, a kiedy wracaliśmy gnoił mnie całą drogę ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teeez smutna
współczuje Ci, moj tata tez nie zyje, a mama pracuje za granica, swieta spedzam sama z siostra i jej glupim fagasem, jest ciężko nie plakac. mam 19 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aspołecznyodludek
to po co z nim jesteś? pytanie retoryczne swoją droga kobiety są dziwne, moja przyjaciółka wybrała narzeczonego choć nie starał się już nic a nic - ja swoja osobą i zachowaniem wypełniałem te luki w jego zachowaniu i wykazywałem chęci - nic to jednak nie zmieniło - wybrała obojętnego narzeczonego, którego miała nadzieję z czasem kiedyś pokochać.. nieźle nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×