Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

podrapałabym

Pogadam o

Polecane posty

W takich okolicznościach - nie. Nie jestem typem dziewczyny, która umie/chce się zakręcić wobec zajętego i czerpać z tego satysfakcję. Już mu to dałam do zrozumienia. Nawet mi obiecał, że mnie nie skrzywdzi. Sam z siebie. No pewnie, bo i czym, przelotnym "cześć" na ulicy? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wymieniliśmy wczoraj ze 20 wiadomości, z czego on w większości pytał, węszył, ciągnął konwersację. Dziś już nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Patryk-78
oby wyruchał cię jak zwykłą szmatę i zostawił na koniec czego ci życzę jak każdej debilce🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
myślę, że tak go zaciekawiłaś, że teraz łatwo nie ustąpi, co i dla Ciebie łatwe nie będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eee, to nie. Biorę Wałęsę, słyszałam, że im się z Danusią nie układa od publikacji książki. Skoczny jest, na snowboard się nada ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisałam mu, że lepiej, byśmy już nie pisali. On mi na to "ok myślałem że jedną sprawę wyjaśnie ale chyba nie uda mi sie tego zrobić pozdrawiam:)", więc jeszcze dopytałam "Jaką sprawę?", (bo mam wrażenie, że on łączy mnie z jakimiś sprawami, jakie wyniknęły między nim i jego dziewczyną. Myślę o tym, co mi pisał, że dzieją się ostatnio u niego dziwne rzeczy w życiu.) A on na to mi tylko, że "to już nie jest istotne... :) kogoś też ciekawość zżera".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie chcę się z nim spotkać, nie zrobię tego i nie ujawnię się. Ma kogoś i sama nie chciałabym być w sytuacji, gdy dobija się do mojego faceta jakaś inna laska. Tylko tak mi trochę szkoda, bo mi się bardzo podoba i widzę, że jest sensowny facet. Głupie to, nic nie zrobię już z tym, z nim, bo wiem, że nie mogę. A mimo wszystko mi przykro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No... rozumiem Cię. Tylko, że nie będzie Ci mniej przykro jak będziesz z nim dalej rozmawiać. A wręcz przeciwnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie będę, on chyba też to rozumie. Napisałam mu, że mam po prostu więcej do stracenia, zapytał, czy to znaczy, że mam kogoś. Napisałam, że nie, ale on ma i nie byłabym fair mailując z nim. Chyba już wystarczy. Idę pobiegać i poużalać się nad sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×