Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość onawi

drugie zony...pytanie do panow

Polecane posty

kkbbkk do beaty 04 -ciekawe co będziesz mówić, gdy twój mąż-niemąż zechce z kolei zostawić ciebie, bo znajdzie sobie młodszą i zdrową kochankę ? Skoro nie macie ślubu i twój partner też nie miał nigdy ślubu, to żaden problem się rozstać, bo nic was nie wiąże. On sobie spłodzi nowe dzieci, i twoje dzieci będą psioczyć, że nie ma dla nich wystarczająco dużo pieniędzy na alimenty, bo musi utrzymać nowe potomstwo. Ludzie, jak wy sobie komplikujecie życie nie trzymając się przykazań. Lepiej ty się trzymaj przykazania - "Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego" - ale z tego co piszesz wynika, że nie kochasz siebie a więc nie jesteś w stanie pokochać bliźniego. I zauważ jeszcze, że ja mojego męża nie trzymam jak ptaka w klatce, tylko dlatego, że mamy ślub cywilny, tylko dlatego, że go kocham a on kocha mnie. Tak trudno to zrozumieć? I pomimo choroby, czuję że mam męża bo dla niego nie ważny jest mój cycek tylko JA! i takich kobiet amazonek w Polsce jest coraz więcej i żaden porządny facet (a jest nim mój mąż) nie zostawi kobiety, którą kocha a tym bardziej dzieci. A jak się odkocha, to lepiej jak odejdzie, bo nie zniosłabym gdyby był ze mną z litości lub z poczucia obowiązku. Ale dla ciebie to za trudne, żeby to zrozumieć wszystko zniżasz do własnego poziomu. Hej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do żony czwartego
po pierwsze - jakos mi się nie chce wierzyc, żeby kobieta które ma czwartego męża w ten sposób się wypowiadała o kolejnych żonach - to po cholerę brałas ten ślub z tym drugim, trzecim i czwartym, skoro to wszystko taka iluzja? a nawet jesli już masz takie bogate doświadczenei w planowaniu wesel to twój przykład i twojego kolegi (że niby ci wasi pierwsi byli tacy najlepsi) świadczy wyłącznie o tym, że jesteście oboje idiotami, skoro najlepszego partnera wymieniliscie na gorszy model pogratulowac głupoty :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za bzdury opowiadacie
że niby drugie małżeństwa trwaja tylko dlatego że ludziom się nie chce zacyznac od nowa :D wiekszej głupoty nie słyszałam: wszyscy wiedzą, że pierwszy raz jest najtrudniejszy - jak ktoś juz rz się na rozwód zdecydował i przeszedł gehennę to drugi raz baaaardzo pomyśli zanim weźmie ślub - a jak mu znowu nei wyjdzie to napewno w hipokryzji siedział nie będzie, bo już wie że potrafi i da sobei radę! w końcu słyszy się o trzecich i czwartych małżeństwach dla takich popaprańców co to za kazdym razem jak się chcą z kimś związac musż aod razu pod ołtarz leciec :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onawi
czyli twój pierwszy jest dalej twoja wielką miłością?? jest i zawsze bedzie,choc razem juz nigdy nie bedziemy, skoro najlepszego partnera wymieniliscie na gorszy model pogratulowac głupoty kiedy w zwiazek wchodzi rutyna,czlowiek nie docenia co ma,jak jest mlody i zdrowy mysli ze stac go na lepsze,a faceci doslownie glupieja ok 40-stki....tylko ze te drugie .trzecie malzenstwa czesto koncza sie tak samo,na p0oczatku sielanka a po kilku latach rutyna a nie daj boze choroby i utraty pracy ,druga zona nie bedzie miala tyle cierpliwosci co pierwsza..... bylo fajnie i przyjemnie iii wszystko spi*rd*lil Andrzej Golota .....sorry ,tak cos mi do laba wlazlo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a skad taki wniosek że
druga żona nie bedzie miala tyle cierpliwosci co pierwsza ??? jest na to jakiś wzór matematyczny ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
.... a moja ciotka ma w rodzinie (nota bene pierwsza żona brata mojej ciotki), co też 4 razy wychodziła za mąż heheheh , mężczyzn zmieniała jak rękawiczki, nie dlatego, że z nimi było coś nie tak ale dlatego, że lubiła te imprezy związane z weselem... rozumiecie, sukienka biała, welon, uczta weselna itp. i z każdego tego pana coś wydoiła i nieźle się na starość urządziła... dla mnie niezrozumiałe jest to? co w tej babie o tak niskim ilorazie inteligencji ci faceci widzieli? Wszystkie związki trwały bardzo krótko, dwóch panów zmarło (w tym mój wujek) z dwoma się rozwiodła (w tym jeden był pułkownikiem WP a drugi obcokrajowcem Francuzem)... i takiej babie całe swoje majątki pozostawiali ... babsko się postarzało i wygląda jak straszydło z pomalowanymi ustami na kolor marchewkowy i czarnymi pofarbowanymi, wyłysiałymi włosami oraz brwiami wymalowanymi czarną henną... całe życie udawała, ale na starość całe g... z niej wychodzi, bo udawać już nie można, wszystko wychodzi co ma się w genach.... i co wy na to? Dla starej, siwej, mądrej głowy mam szacunek, dla farbowanej? NIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam, Ja mam drugą żonę.Przyznam, że pierwszy raz w życiu wiem co to miłość.20lat męczyłem się ze względu na dzieci, wysłuchiwałem, wybaczałem zdrady.Ale w końcu powiedziałem NIE! Teraz jestem szczęśliwy tak jak nigdy nie byłem, wspiera, rozumie, nie ocenia, nie zdradza - kocha. Polecam, cudowne uczucie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
PIERWSZA TO POMYŁKA, gdybym tylko mógł wrócić czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pierwsza już nie przerwsza
a ja wyszłam za mąż nie szczeniacko tylko już oboje byliśmy poukładani tj. ja 28 mój ex 39 latek więc wedle teorii powinnismy stworzyć stabilny związek, tylko okazało się, że mój eksio nie bardzo polubił stan małżeński a raczej polubił mieć żonę ale wciąż czuć się wolnym ptakiem i ...hulał na prawo i lewo. po 12 latach powiedziałam stop - odeszłam z dwójką dzieci choć pan mąż nie chciał słyszeć o rozwodzie bo i po co ???? szybko jednak stan po małżeński mu się spodobał choć nie na długo - znalazła się panna duuużo młodsza, która usidliła 55 latka dzieciątkiem ( właśnie się rodzi ) i przy okazji wymazała mu skutecznie przeszłość z pamięci - tak skutecznie, że zapomniał , iż posiada dzieci nastoletnie . Fajnie jest być drugą żoną jeśli pan mąż udaje kawalera a nowej pani żonie w to graj - oczywiście już pewnie drugi raz się nie rozwiedzie bo go na to i stać nie będzie i sam za stary jest aby starość samemu przechodzić ale czy naprawdę szczęśliwszy .....????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ubolewwam nad traumatycznymi przeżyciami mężczyzna w 20 letnich malzenstwach. A teraz pozwólcie panowie ze sie wyśmienite. Buuhahahaha! .... Jesteście niestety już starymi capami. Na wszystko był czas wcześniej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też znam takiego starego młodzieniaszka, machnął sobie dzidziusia, a na karku 6 krzyżyk. Oj, jaki szczęśliwy! W pieluchach na starośc i żonka wymagania ma większe, niz ta stara pierwsza żona. hehe, jest sprawiedliwość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Beaty04
Beato podaj prosze dokladny przypis z pisma swietego ktory mowi o tym co tu napisalas, to poki co zacytowalas swoje mysli w ktore chcesz wierzyc jedne z przykazan mowi "nie cudzoloz" mowi Ci to cos? czyli nie wspolzyj z mezczyzna ktory ma sakramentalna zone to samo w druga strone tu masz prawdziwe cytaty z pisma siwtego ktore mowia o rozwodach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwsze żony widzę bardzo zazdrosne o drugie:) No tak to jest, ale i wy kogoś sobie kiedyś znajdziecie. Ja byłem z pierwszą 20 lat, mamy 2 dzieci o które dbam. Żona mnie zdradzała z kim się da i nikt mi nie powie że miałem w tym tkwić. Gadanie "Bo on mi już uczuć nie okazuje","jestem taką biedną sierotką"-jest dla mnie zwykłym usprawiedliwieniem żeby isć do innego. Plus w nowym małżeństwie jest taki, że ani razu bym nie popełnił tych samych błędów co przy pierwszej.Dbam o moją kochaną nową żonę jak tylko mogę, daję siebie całego. A wiecie dlaczego? BO tak nigdy ale to nigdy nikogo nie kochałem!!!! życie jest jedno i nie miałbym zamiaru całego zaprzepaścić z tamtą wiedźmą. Ps. Tyle dawała po moich kolegach a teraz została sama jak palec, a ja jestem najszcześliwszysm facetem na ziemi.Dopiero teraz wiem co to partnerstwo i małżeństwo. Kocham, kocham, kocham i życie jest piękne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Romano37
Ps.gosć z 17.24, młoda ma większe wymagania i cudownie bo o to chodzi w życiu żeby się coś działo.Żeby oczekiwała wsparcia od męża a nie od kochasiów. Problem żon koło 40stki jest taki że są niedowartościowane i szukają tego u innych!A niech szukają-ja tam jak i inni wolę młodsze. Zaradne, spontaniczne, cudowne, kochane-zamiast podstarzałe, narzekające, żyjące z moich pieniędzy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja juz szukam nowej zony, oczywiscie mlodszej, ale jeszcze nie mam na oku;)stara mnie nie interesuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najsmieszniejsze jest jak czyt
am, ze facecei WSZYSCY pisza, ze pierwsze zony to pomylki, zmarnowane ata, zle decyzje itp. a te drugie, obecne, do konca zycia, daja im spelnienie, szczescie i prawdziwe uczucie - a wtedy byle zony krzycza, ze to nieprawda, ze ci faceci wcal enie sa tacy szczesliwi :D glupie, niedowartosciowane, pozrucone stare szmaty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
glupie stare dziady, ktorym sie cos wydaje... hehehe... mialam z takimi do czynienia. Mysli to, ze na mlodej dziewczynie zrobi wrazenie bo ma kase. Zalosne staruchy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwsze żony to stare zrzędy po 40stce, zazdroszczą nowym młodszym WSZYSTKIEGO! Kocham was młode kobiety a wy staruchy bądzcie same!!! Bo i tak was nikt nie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Robert35
Ja mam drugą żonę i rzeczywiście dopiero wiem co to znaczy być zakochanym.Jestem szczęśliwy i chciałbym ogłosić to całemu światu! Znam i kobiety które twierdzą ,że dopiero w drugim małżeństwie zaznały miłość, zrozumienie i szczęście!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja powiem że niekoniecznie udane jest to co następuje po "tej pierwszej" Moja pierwsza była i jest nadal cudowna, piękna madra i kochająca, takiej ze świeca szukać Ale ją straciłem bo zdradzałem. Czemu zdradzałem? No bo jestem fiutem i tak mam , te inne też zdradzam i wiem że tak bedzie zawsze. Byłem szczęśliwy z żoną i kocham ja nadal, ale się wydało i nie wybaczyła. Wszystkie następne lalunie to już nie to, no i będe je zdradzać, tak mam. Ja należę do tych co zawsze będą mówic że ta pierwsza była najlepsza, bo to prawda. A ja debilem i chuuujem jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W moim przypadku- zdecydowanie tak, ta druga jest o niebo lepsza od pierwszej. Pierwsza to byla wiedzma. Z druga zona jestem juz 11 lat po slubie i ciagle zakochany po uszy. Szkoda, ze czlowiek w mlodosci nie dostrzega pewnych rzeczy, nie zmarnowalbym kilku lat zycia na pazerna zolze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widzę, że mamy podobnie.pierwsza żona widziała we mnie tylko pieniądze a sama kiedy pracowałem miała innych.Oczywiście w domu awantury, przekleństwa, wyzwiska.Straciłem 20lat życia i niczego tak nie żałuję jak ślubu z tą babą. Teraz mam cudowną drugą żonę która mnie wspiera, kocha i szanuje.Gdyby nie dzieci pewnie wcześniej bym się rozwiódł ale i tak się cieszę że to nastąpiło. Moja druga-a jak dla mnie pierwsza żoneczka jest cudowna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem byłą żoną, byłą ponieważ ex mnie po 19 latach zdradził. Był moją pierwszą miłością, młodzieńczą , naiwną , czystą. Rozwiodłam się z nim, bo nie potrafiłam wybaczyć, miał swoje wady, ja również, ale go kochałam. Razem dojrzewaliśmy, razem się dorabialiśmy, ale coś się w nas wypaliło, a on poszedł na skróty. Nie żałuję niczego, dzisiaj mam męża, który jest dla mnie bardzo dobry, kocham go, ale to jest inna miłość- miłość dojrzała, ani lepsza ani gorsza- po prostu inna. Jestem dorosłą osobą i wyszłabym na tępą dzidę, gdybym swojemu drugiemu mężowi opowiadała, że pierwszego nie kochałam- kochałam, ale dzisiaj nie kocham, bo mnie z tej miłośći sam wyleczył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też zmieniłem żonę, poznałem ''fajną'' laseczkę, rozbiłem swoje małżeństwo i zakochałem się w pięknej ''pannie'', szybka ciąża, ślub cywilny, a potem rozczarowanie, nie była dziewicą to wiedziałem, ale tego że przez 4 lata pracowała jak prostytutka w Rotterdamie tego nie wiedziałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to pięknie zamieniłeś sobie, poleciałeś na ładną dupę a nie na kobietę, ale cóż chciałeś dupę to ją masz, a to że rozjebana to już inna sprawa, pogadaj z nią to może napisze książkę o życiu prostytutki, na pewno byłaby rozchwytywana, no i kasa z tego byłaby dobra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pytanie za 200 punktów Czy mężczyzna szczęśliwy z drugą czy pierwszą czy dwudziestą żoną będzie siedział na kafe i pisał?????? NIE. Tak samo jak szczęśliwe pierwsze, drugie i dwudzieste żony. Jeśli ktoś tu siedzi i pisze, znaczy nie jest taki szczęśliwy. Bajo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brawo, słuszna uwaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×