Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Ate.bogini

Sposób na zdrajcę:)

Polecane posty

Mój facet kobieciarz mnie zdradza - co radzicie???: 1. Gdy zadzwoni, nie dać nic poznać po sobie - udawać, że o niczym nie wiem i że nic się nie stało być dalej kochaną i czekać na rozwój sytuacji - ciągnąć to dalej i zabić go swoim stoickim spokojem. 2. Przestać się odzywać olać go (i próbować nie zwariować i nie wpaść w depresję) cierpieć w milczeniu i mieć nadzieję, że utrę mu nosa zatęskni i zacznie się starać jak zrozumie że mam go w dupie i mnie swoimi wybrykami stracił 3. Następnym razem jak zadzwoni - odebrać. Nie robić wymówek co robił i czemu nie dzwonił. Nie pytać o nic. Nie interesować się tym co robił przez ten czas. Pokazać że jest mi to obojętne. Być miłą, sympatyczną, wesołą, zostawić sytuację nierozwiązaną - nie poruszać tematów uczuć, niech nie wie czy jesteśmy razem czy już nie. Rozmawiać z nim jak z najlepszym kolegą. Rozmawiać tak aby na drugi dzień nie mógł przestać myśleć o mnie i znowu zadzwonił. Wtedy nie odbierać, odebrać na trzeci dzień, dozować mu swoją osobę. Opowiadać o codzienności, ludziach których spotykam, imprezach które zaliczam(w granicach rozsądku oczywiście). Ale nie wzbudzać zazdrości i nie opowiadać o żadnych innych facetach. Niech poczuje, że bez niego odżyłam i że może mi być lepiej i mogę być szczęśliwsza.Nie zniesie tego że może mi być lepiej bez niego. Zeżre go to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fariffa
4. Porozmawiać w cywilizowany sposób, jak dwoje dorosłych ludzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fariffa - rozmowy były - nic nie dały - do niczego się nie przyznał, zapewnia, że kocha, że nie mogę odejść i takie tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fariffa
Aha, rozumiem. No to 3, zdecydowanie :) Przez jakiś czas oczywiście, a jak już zacznie się domyślać że coś nie tak, ułóż sobie w głowie jakiś fajny, dobijający i podsumowujący go tekst, po czym zostaw go w cholerę :) Powodzenia! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5. Kopnąć go w tyłek zrobić papa niech się inna z nim użera ;) koleżanka jak się dowiedziała że facet ją zdradza obmyśliła plan. Poszła z nim do łóżka niby wszystko fajnie fajnie kochali się a po seksie wstała , bez słowa się ubrała on leżał w łóżku ona położyła 10 zł i powiedziała " Na więcej trzeba było się postarać 10 zł to i tak za dużo więcej się nie zobaczymy " i wyszła ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MamusiaKubusia;) - gdybym nic do niego nie czuła może też bym tak zrobiła. I tu jest pies pogrzebany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I co to zmieni, że dasz mu nauczkę? I tak znów zdradzi. Zrob z niego idiote, miej honor i kopnij w dupe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agatka 076
4. zrobić awanturę, pogonić i zapomnieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zostawic szmaciarza
,ale przed tym tez go zdradzic,zaboli,bo to ponizajace dla facetow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kłótnia tu nic nie da i tak się wyprze i powie, że się czepiam. pogonić by się przydało tylko serducho nie chce:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jedyne wyjście to też go zdradzić! Będziecie kwita. Nie da sie porządnie ukarać, jeśli kara nie jest poparta kopem w ****. Możliwości zemsty wiele., on Cie zdradza i jakoś nie jest mu żal Cie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz racje:( muszę sobie jednak odpuścić bo nie mam się zamiaru puszczać żeby zrobić mu na złośc:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie tam duperele nic więcej
Kop w dupsko i nie trać czasu na obmyślanie zemsty, która i tak na nim nie zrobi żadnego wrażenia bo on ma cię w doopie od momentu zdrady, a może i wcześniej. Wierz mi, szkoda czasu i energii na takie łajno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak zwykle...............
wiesz co zrobisz? pozwolisz mu potulnie wrócić, żeby mógł dalej robić z Ciebie jaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmaty ukasz
herbata bez cukru powinna dać mu nauczkę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasmina*** witam ponownie. Masz racje. Czytając takie wiadomości dochodzę do wniosku, że macie rację i że może samej będzie lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja Ciebie rozumiem, sama tak się plączę bez sensu. Prędzej czy później i tak pękniesz i kopniesz w zad. Zycie po zdradzie? praktycznie NIE DA SIĘ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmmemm
nie rozumiem, dla mnie to chyba jasne, że ten facet nie ma już do mnie powrotu______?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślicie, że ja się zemszczę w jakiś sposób na nim tak żeby oberwał po uszach to będzie mi lepiej przejść ten okres? Czy jak dostanie po dupie to będzie mi łatwiej i ulży mi choć trochę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem w pseudo związku. Razem a jednak osobno. Utknęłam w martwym punkcie i postanowiłam zarobkowo wyjechać za granicę, może tam mi się rozjaśni w zakochanej główce. Mam trudną sytuacje, a on zdaje się tego nie chciec dostrzec.. chciałby, abym nie pracowała itd. ale kasy mi nie da... mieszkanie raze też odpada, co to za związek? W Twoim przypadku tylko zmiana środowiska, odcięcie się od niego... nie wytrwasz w postanowieniu,udobrucha Cie... Jak wygląda Twoja sytuacja rodzinna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasmina*** też myślę, że wyjazd będzie dobrym rozwiązaniem. Spojrzeć na wszystko trzeźwym okiem, zdystansować się. Przestań wegetować bo zniszczysz sama siebie. Widzę, że obie usilnie dążymy do autodestrukcji:( Nie chce szczegółowo pisać o mojej rodzinnej sytuacji ale w skrócie: Powszechnie bardzo szanowana rodzina, na pozór bez skazy a w środku kłótnie i awantury, czasami alkohol. Łatwo nie jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasmina*** -- jedź jak najszybciej - odległość jeszcze bardziej ostudzi uczucia i uwolnisz się z tej chorej relacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×