Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

FIDI

JAK DALEJ ŻYĆ?

Polecane posty

Kochani,może tutaj jak się wygadam to trochę mi ulży.Jestem 18 lat po ślubie mam 2 dzieci.Nasze małżeństwo nigdy nie było idealne ale się dogadywaliśmy,zawsze któreś z nas wyciągało rękę ....do czasu.Od marca ubiegłego roku mąż miał romans z moją pracownicą,16 lat młodszą od niego dziunią.Nie przyjeżdżał do domu spędzał czas w domku letniskowym a mi się wydawało,że on łowi sobie tam rybki i odpoczywa po pracy.Głupia i naiwnA BYŁAM.W czerwcu w końcu sama się przekonałam ,że to jest prawda ,sprawdzając jego bilingi.Potrafił wysłąć do niej 140 smsów w jednym dniu!Kazałam mu się wtedy wynosić z domu,ale powiedział,że mnie przeprasza,że to były tylko głupie smsy i nic między nimi nie było.Nie wierzyłam cały czas zadawałam pytania dlaczego mi to zrobił.Atmosfera w domu była nie do wytrzymania.Nie rozmawialiśmy ze sobą a jak już zaczęliśmy to była kłótnia.W święta Bożego Narodzenia powiedział,że on mie już nie kocha,że wszystko się wypaliło,ale o niej nie wspominał słowem.Powiedział,że on chce mieć nowe życie z dala ode mnie i dzieci.WYPROWADZIŁ SIĘ .Próbowałam z nim rozmawiać,że może dla dobra dzieci spróbujemy.Wprowadził się po m-cu,ale już po 2 dniach stwierdził,że jemu chce się żygać na widok mój i dzieci.Mijaliśmy się w domu jak dwie obce osoby.On był myślami cały czas gdfzieś daleko.Znowu się wyprowadził ,stwierdził,że z jego głową jest coś nie tak on musi odpocząć,bo on sam niwe wie co ma robić.Próbowałam różnych argumentów,że nikt mu nie zagwarantuje,że nowe życię będzie lepsze.Nadmienię,że był strasznym cholerykiem ,krzyczał w domu o wszystko-dzieci często płakały przez jego wieczne pretensje. Normalnie można było z nim tylko porozmawiać,jak był pijany ,wtedy był wesoły umiał się odezwać a to zdarzało się kilka razy w tygodniu.W końcu 1 marca wyprowadził się wziął rzeczy po tygodniu przyjechał po resztę.Powiedział do dzieci,że mnie już nie kocha i jak będą go chciały znależć jest w domku letniskowym.Od tamtej pory z dziećmi widział się 2 razy.Ja po jego wyprowadzce złożyłam pozew o separację ,ale szybko go wycofałam,gdzyż okazało się ,że on ma masę długów zaciągniętych na swoją firmę.Nawet dom w którym mieszkam teraz z dziećmi jest zastawiony.W ubiegłym tyg. dowiedziałam się od jego prawniczki,że on chce rozwodu już natychmiuast,bo chce zaciągnąć kolejne kredyty.Mieszkają sobie z dziunią już prawie 2 m-ce razem na dzici przysłał mi raz 2 tyś .Dowiedziałam sięm,że na nią chce otworzyć firmę.Pode mną kopią takie dołki,że boję się ,że moja firma niedługo przestanie istnieć i nie będę miała za co utrzymać dzieci.Z jednej strony mam już tego wszystkiego dość hciałabym,zęby to się skończyło,przez tyle lat wysłuchiwałąm tylko,jaka ja to jestem głupia ,prostaczka itp.Włożyłam całe serce w wychowanie dzieci,nie mam sobie chyba nic do zarzucenia,że je żle wychowałam bo są bardzo dobre.Z nim całe życie za rączkę musiałam wszystko załatwiać a teraz ten h..,takie mi rogi chce doprawić.Przykre to jest bardzo,ale najgorsze jest to,że ja go nadal kocham a wiem,że on zakochał się w tej dziuni-mojej pracownicy.Jak przez to przejść .Proszę o radę .Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odetnij się całkowicie od tego fiutka. Nie kontaktuj się i nie skaml pod jego drzwiami. Zapewniam Cię, że ów rozwód z czasem zaczniesz uważać za swoiste wybawienie. Sprawa rozwodowa? Jak najbardziej z tym, że rozwód z orzeczeniem o winie męża. Jeśli Twoja stopa życiowa zmieni się na gorsze, zawsze będziesz miała asa w rękawie by siurka o alimenty na siebie ścignąć. Mam pytanie..czy wiedziałaś o kredytach zaciągniętych przez małżonka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahhaahahhahahahhahaha
smutna historia, tylko nie rozumiem, facet zdradzil Pania, potem przeprosil, Pani go namawia do naprawy zwiazku kiedy on mowi wprost ze zygac mu sie chce na wasz widok????!!!toz to szok!!!!too Pani powinna na niego zwymiotowac. Pani wybor oczywiscie, ale trzeba miec swoj honor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Pewna38latka.tak o kredytach wiedziałam,bo podpisywaliśmy je sobie w firmach nawzajem ,ale nigdy nie patrzyłam na jaką są kwotę i na ile lat.Teraz dopiero mi się oczy otworzyły jak denka od słoików ,kiedy zobaczyłam ile tam jest 0!!!!A co do rozweodu,to on powiedział,że tak owszem on całą winę weżmie na siebie,ale ja mu nie chcę dać rozwodu,chcę się na nim teraz trochę odegrać.Jestem przepełniona takim jadem i nienawiścią,że zrobiłabym wszystko co najgorsze,żeby ich oboje upokorzyć !!Wiem,że to może brzmi dziwnie,ale czuję się bardzo zranioan tą sytuacją i żytczę im ak najgorzej!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahhaahahhahahahhahaha
podpisywala Pani kredyt nie wiedzac na ile on jest...?lol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj to niefajna sprawa z tymi kredytami...ale nie beznadziejna, o ile rzecz jasna nie będziesz sama planowała zaciągnąć kolejnej pożyczki. Co do odgrywania, to brak zgody na rozwód chyba nie jest najlepszą zemstą. Po co ci taka łachmyta? Nie ich upokorzysz, lecz siebie zachowując taką postawę. Jak sądzisz, która z kobiet zasługuje na szacunek : ta, która z dumnie podniesioną głową wchodzi w nowy rozdział swego życia czy ta, która oglądając się wstecz wyje na wycieraczce u pseudomęża i jego kochanki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prosze sie mi nie dziwić z tym podpisywaniem kredytów,odkąd prowadziliśmy swoje firmy,kredyty na maszyny braliśmy ciągle.Ja nie zaglądałam w jego on w moje ,tyle,że ja nie brałam wyższego niż 300 tyś i max na 5 lat on za to po 500 tyś i na lat np.20 lub 25.nigdy nie myślałam w kategoriach,że któreś z nas chciałoby drugą osobę wkręcić.To teraz mam za swoje:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak pewna38latka,masz rację ja nie myślę się przed nikim płaszczyć,bo robiłam to zbyt długo.Zresztą jak mój prawie już dorosły syn powiedział mi kliedyś:Mamo ty zrobiłaś błąd 18 lat temu wychodząc za tego człowieka-zdałam sobie sprawę,że w życiu przy nim przeszłam piekło.Tylko,że ja mu nie dam rozwodu,dopóki nie spłaci swoich kredytów.ja nie mam zamiaru za niego płacić a on z dziunią będzie sobie żył po nowemu!!bez odpowiedzialności i konsekwencji za to co zrobił!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W kwestii kredytów pozwól, że wypowiadać się nie będę. Sądzę bowiem, że w trybie natychmiastowym powinnaś udać się do mecenasa o fachową poradę. Kotecek tak szybko się nie wywinie z kredytów zaciągniętych podczas trwania związku małżeńskiego i nie sądzę by nie płacąc regularnie rat był wiarygodnym dla Banków. Pocieszającym jest również fakt, że w razie czego lovelas będzie musiał spłacać i kredyty zaciągnięte przez Ciebie. Jak na mój nos to powinnaś jak najszybciej wziąć rozwód, "starą" firmę zamknąć oczywiście tylko po to by po dniach kilku ruszyć z nową nazwą i zapałem w środowisku, w którym dotąd się poruszałaś. Wszak baza Twych klientów pozostanie ta sama i szacunek w branży w której działasz pozostanie...a może nawet sobie tym posunięciem zaplusujesz..bo czyż nie na podziw zasługuje silna kobieta, która po zdradzie najbliższych staje na nogi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miło mi czytać pewna38latko,to co piszesz,bo właśnie tak działam,ale chciałam,żeby ktoś z zewnątrz nie znający mnie napisał mi swoje zdanie.Dziękuję Ci bardzo.Teraz tylko muszę znależć sposób na odkochanie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak się odkochać? Zrób bilans Swego życia. Przeanalizuj je krok po kroku i na chłodno oceń wartość tego człowieka. Zobaczysz, że zobojętnienie nadejdzie wówczas szybciej niż Ci się wydaje. Nie szarp się i nie karm nienawiścią. Zadbaj o siebie i własne potrzeby a potem rozejrzyj się dokoła, bo na stówę gdzieś w Twoim pobliżu jest ktoś, kto znacznie bardziej od Twojego mężulka zasługuje na Twoje zainteresowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sęk w tym ,ze rozwód nie dotyczy zobowiązań pienieżnych . Kredyty , zobowiązania pozostaja nawet po ustaniu małżeństwa . Proponuję najpierw porozmawiać z kimś kompetentnym w tym temacie , żeby nerwowymi ruchami nie naytać sobie jeszcze większej biedy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam,wiem,ze sprawy podziału majątku są odrebną rzeczą a rozwód odrębną.Dzisiaj mają być podobno mediacje pomiędzy prawnikami .Jestem coraz bardziej przestraszona całą tą sytuacją.Wiem,że sama sie tym nakręcam i może robie koło tego większy szum niż powinnam ale boje sie o przyszłośc moich dzieci.jeżeli pozostanie mi do spłacenia połowa jego kredytów,bo on powie,że ich nie bedzie spłacał,co ja wtedy zrobię.Przecież to jest jakaś wielka masakra.Dośc mam już psyche zszarpaną przez tego człowieka a teraz jeszcze to:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiedzcie mi....
dokladnie źle zrobilas wychodząc za niego, to jakis niedojrzaly ruchacz.. znudzil sie toba bo sie zestarzalas i juz patrzec na ciebie nie mogl, zachcialo mu sie mlodej dziwy. czy jest w niej zakochany? watpie, taki nie potrafi kochac, on tylko czci swojego chooja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zastanawia mnie jedna rzecz,człowiek oddaje sie bezgranicznie drugiej osobie,rodzi dzieci,dba o dom,pracuje ,dba o siebie i nagle,kiedy pojawia sie 40 -stka u faceta zapomina o tym co sie razem przeżyło ma na oczy zaciągniętą ci.. a mysli tylko h....,to jest strasznie upokarzające!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wierze hahaha
dlatego wlasnie ja nie cche miec dzieci nigdy, bo po prostu facet potraktuje cie jak maciore a potem i tak zostawi; a tak to chcoiaz bede wolna i bez problemu, nawet jak mnie zostawi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zawsze chciałam miec rodzinę,tą rodziną miały być dzieci i mąż .Wychowałam sie w pełnej rodzinie,w której nigdy nie było takich sytuacji i tym bardziej jest mi ciężko,kiedy zdaje sobie sprawę z faktu,że dzieci moje są bez ojca.Smutne ale coraz częściej praktykowane:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×