Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mam se dylemancik

Brać ŚLUB czy nie..........?????

Polecane posty

Gość mam se dylemancik

7 lat razem 30-tka na karku coraz więcej wątpliwości coraz mniej spotkań (weekendy + przeważnie jeden dzień w tygodniu) brak wspolnych spraw, brak zobowiązań sex raz na miesiąc co bys zrobiła na moim miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość floorentyna 35
po co ci ślub? sama sobie już odpowiedziałaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
bo moj narzeczony jest skaby i zal mu było placic za wynajem:-( a nieraz poruszalam z nim ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość you can all
brak wspolnych spraw, brak zobowiązań kobiety są dziwne, serio, nad czym ty się zastanawiasz, ślub to ostatnia rzecz, o jakiej bym myślała, raczej myślałabym jak zmienić swoje życie, czy z tym partnerem warto coś budować czy lepiej być znowu "do wzięcia"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
to on namawia mnie do slubu a ja jestem blizej roztania niz mysli o slubie. Jak mam wyjsc za kogoś komu wystarczaja spotkania weekndowe i raz w tygodniu?? Jak my wytrzymamy ze sobą kiedyś 24 h/ dobę? nawet on nie chciał tego sprawdzić kiedy go prosiłam zeby cos wspolnie wynająć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no własnie po co Ci ktos taki ? sama piszesz ze coraz mniej was łączy a po ślubie to będzie jeszcze gorzej, odejdź poki jeszcze nie jest za późno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
On zna moje obawy, zgadza sie z nimi a i tak pyta co ze ślubem:-( Pyta czy już myslalałm w którym miesiącu bedziemy brac ślub:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsafdsgdgh
po 7 latach to juz ty mu sie dawno znudzilas, nie dziwie sie ze ma cie w d u p i ei nie chce sie z toba żenic, skoro i tak zyliscie juz dawno jak mąż z zoną, dupska mu dawalas na kazde zawolanie, dostal wszystko na tacy i myslisz ze on sie z toba teraz ozeni? hahahaha szmata glupia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
diabliczka o to własnie chodzi. To ja codziennie pytam go czy dzis sie zobaczymy, ale zawsze jest coś wazneijszego. On znajduje dla nas czas raz w tygodniu i w każdy weekend. Moj ojciec się mnie ostatnio zapytał " co się z wami dzieje" a ja głupa zgrywałam "tzn?" a ojciec " czemu on tak mało się pokazuje?" Wszyscy juz to widzą. Jak narzeczeni moga sie spotykac 3 razy w tygodnu?:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama sobie odpiwiedzialas - nie hajtaj sie po co Ci skapiec, ktoremu szkoda na mieszkanie? rzucam faceta z tego samego powodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
cukierek ale ty zapewne nie masz 30 lat?:-( to mnie przeraża dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a pytalas go jak on sobie wyobraza wasze zycie po slubie? bo chyba nie tak jak teraz? i dlaczego nie chce zamieszkac z toba?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a nie powinno Cie przerażać bo jeszcze duzo czasu przed Toba a to ze masz 30 lat nie oznacza ze masz brac ślub bo tak trzeba, bo sobie nikogo nie znajdze, bede samotna itd lepiej być samemu niz z kims takim kto teraz nie ma czasu dla Ciebie a on chce się żenic pewnie tylko dlatego ze tak trzeba, ze przyszedl juz czas, zastanów sie porządnie bo do tego nie ma co sie spieszyc w kazdej chwili mozesz odejśc a potem? potem jest o wiele trudniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
lulabyyyy oczywiscie ze go pytałam!! mowiłam mu wiele razy ze nasz układ jest copnajmniej dziwny bo narzeczeni powinni widywać się codziennie, poza tym powinni miec jakies sprawy wspolne. A my nic nie mamy, nic nas nie łączy.... teraz kupuję laptopa i nie myślę ze to bedzie nasz laptop a moj laptop i kompletnie nie interersuje mnie jego zdanie.... W każdym razie mimo wielu rozmow nic sie nie zmienia i tak od wielu lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
diabliczka łatwo sie mówi, w polsce wiadomo jak jest ze 30tka to już jakis odpad:-( Mam zal ze wczesneij tego nie zakonczyłam, no ale tak to juz jest jak ktos kocha i sie łudzi ze bedzie lepiej:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
Mija miesiąc za miesiącem a ja ani nie szukam wymarzonej sukni białej, ani nie interesuje się lokalami na wesele. NIC:-( Odciagam to jak tylko mogę, rodzina jak dopytuje to ciagle mowimy ze za rok:-( Zawsze myślałam ze slub to cos wyczekiwanego, a u mnie jest odwrotnie:-( To mnie kompletnie nie interesuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiscie ze go pytałam!! mowiłam mu wiele razy ze nasz układ jest copnajmniej dziwny bo narzeczeni powinni widywać się codziennie, poza tym powinni miec jakies sprawy wspolne. i co on na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buddynizm
kobiety to materialistki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
lulabyyyy on sie z tym zgadza ale jednoczesnie ma chore pretensje do mnie ze to on do mnie w tygodniu tylko rpzyjeżdza a ja nie. Tyle tylko że on do mnie ma tą sama droge co do siebie do domu a ja mam 2 razy tyle co on.Poza tym u niego w domu czujemy sie skrepowani a u mnie pełny luz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
poza tym on dostaje bony w pracy na paliwo, a ja zarabiam jak zarabiam. Ale myślę ze to tylko takie głupie tłumaczenie jego zeby sie jakoś wybronić. Nie chciał razem wynajac mieszkania to powinien cześciej przyjeżdzać do mnie a nie raz na tydzień i wymiennie w weekendy:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bellusima
i to ma byc związek??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam se dylemancik - mam 28 nie marnuj zycia na kogos z kim nie jest Ci dobrze od razu widac, ze nie jestes szczesliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bellusima
a co maja powiedziec kobiety ktore decyduja sie na rozwód w wieku 50 lat???????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marzena W.
Nie licz na to , że dostaniesz coś od niego po ślubie. Nawet chaty nie chciał wynająć,żeby być bliżej ciebie. A może on liczy na majątek twoich rodziców?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po slubie tez bedziecie mieszkac osobno? bo jesli tak- to po co ci taki maz na odleglosc (a raczej kamien u nogi ) dziecko tez by ci pomagal wychowywac 2 dni w tygodniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga Agusia Agunia
jak codziennie sie widywać? co to za jakieś głupoty piszesz? nie masz co w zyciu robić ze musisz go mieć na codzień? pozatym skoro on chce slubu i tego zebyscie razem mieszkali to chyba bedziecie razem codziennie. o co Ci kaman ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
Aga Agusia czyli wedlug ceibie to normalne ze on przyjedzie do mnie raz w tygodniu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
ewag o tym co bedzie po ślubie tez nie rozmawiamy, nie mam pojęcia jak to by miało wyglądać:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×