Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mam se dylemancik

Brać ŚLUB czy nie..........?????

Polecane posty

no to chyba pora porozmawiac jak on to widzi bo jak ma byc tak jak do tej pory- to ja nie widze sensu w tym slubie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie ma sensu- pyknąć pod ołtarz można szybciutko, a Wy nawet nie wiecie co potem...Co mu tak śpieszno z tym ślubem, a pomieszkać z Tobą nie chce? Zresztą jak mu żal kasy na mieszkanie to z czego ten ślub opłaci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkowataa
oczywiście, ze nie-= po co??? Przecież Wy nie żyjecie razem. Zamieszkajcie razem i wtedy zobaczycie. Idiotyzm totalny, nie wiem nad czym Ty sie zastanawiasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam se dylemancik
No wlasnie chodzi o to ze ja sie boje ze po slubie wreszcie ze soba zamieszkamy i wtedy okaze sie ze nie potrafimy ze soba byc od rana do nocy. Dlatego chciałam sie rpzekonac co do tego proponujac wspolne mieszkania, a jesli juz nie zgodził sie na mieszkanie to codzienne widywanie lub pomieszkiwanie u mnie. Ale niestetty nadal wyglada to tak jak za czasów liceum:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tyo mu powiedz- slub ale pod warunkiem ze najpierw ze soba zamieszkacie- i sie okaze szybko czy macie jeszcze cos wspolnego- czy pora poszukac nowego kandydata :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 3526536532463
Z jednej strony chcesz go widywać częściej, czyli chcesz jego obecności, chciałabyś byście budowali wspólne zycie a z drugiej strony boisz się od razu wchodzić w "głęboką wodę" jaką jest ślub. Wg. mnie koniecznie przekonaj go do wspólnego zamieszkania. Powiedz mu, że to warunek, byś w ogóle mogła myśleć o ślubie. Wtedy dopiero będziesz mogła podjąc decyzję, albo to was do siebie zbliży, poczujesz się szczęśliwa albo okaże się, że nie pasujecie do siebie kompletnie. Sprawa będzie rozstrzygnięta. Na razie żyjesz w zawieszeniu a to jest męczące i frustujące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamieszkac ale bez seksu
to jest dopiero wyzwanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapach pomarańczy...
Chyba nie dojrzałaś do związku małżeńskiego. Masz 30 lat , a piszesz jak nastolatka. Po co pytasz obcych ludzi, czy brać ślub? Usiądź sobie, weź kartkę i napisz sobie plusy i minusy tego narzeczeństwa. Kochasz swojego wybranka, lubisz z nim przebywać, rozmawiać, cieszyć się z drobnostek, seks z nim to przyjemność, a widok jego osoby daje ci poczucie bezpieczeństwa, wspólne hobby, dobry z niego będzie ojciec dla waszych dzieci, jest odpowiedzialny za swoje słowa i czyny? To są pytania , na które sama musisz sobie odpowiedzieć. A może ten topik, to prowokacja? Pomyśl sama, jesteś z facetem 7 lat i zastanawiasz się czy warto z nim żyć, bo to i tamto ci w nim przeszkadza. A może porozmawiaj z nim o tym wszystkim, bo z nim będziesz na dobre i na złe, a nie z kafeterią!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×