Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość blondyneczka;9999

lipofilling - przeszczep tłuszczu w policzki

Polecane posty

Gość gość
Cieszymy się z Tobą , że mamie się poprawiło. Pozdrów też jedynego certyfikowanego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Świetna odpowiedż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fajnie, że jest taki temat tutaj, też się zastanawiałam nad tym zabiegiem, bo widziałam na stronie Medycyny Młodości, że można coś takiego zrobić, ale ciekawa byłam opinii osób, które są po zabiegu. Teraz jestem zdecydowana i się umówię na wizytę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia N
Ja skorzystałam z oferty krakowskiej Bonadei za 3700 . Dałam dużo pieniążków , jednak jestem zadowolona. Moje policzki są kształtne jak trzeba. Warto wiedzieć, że Bonadea ma renomowanego lekarza, jedynego w Małopolsce z certyfikatem, a co najlepsze, wykorzystują naturalne tkanki macierzyste, własny tłuszcz, zamiast kwasu hialuronowego. A z tego co jeszcze wiem, trenują innych do robienia tego, w czym oni są niezastąpieni. Bólu mało, a efekt.. MMM ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja mama poddała się temu zabiegowi kilka tygodni temu. Efekty ? Rewelacyjne. Na początku jej odradzałam, jakoś nie jestem przekonana do medycyny estetycznej , a raczej nie byłam :) Ale od początku... Moja mama miała dwa miesiące temu urodziny, cały czas zagadywała o tym że poddałaby się zabiegowi, który poprawia wygląd twarzy. Szukałam kilka dni odpowiedniego miejsca dla niej. Wybrałam chyba najlepsze - klinika Bonadea na czele z przemiła panią Małgorzatą Ornatowską. Z tego też względu zrobiliśmy całą rodziną zrzutkę na zabieg - 3700 zł. Mama dowiedziała się o zabiegu dopiero pod kliniką :D Radość w jej oczach w tamtym momencie była bezcenna, ale jeszcze lepszy widok był łez szczęścia po zabiegu :) Mama miała własny tłuszcz wstrzykiwany zamiast kwasem hialuronowego. Ten zabieg z tego co pamiętam to się nazywa Adivive. Podsumowując - moja mama jest mega zadowolona, my też, prezent się udał , nie był zbyt kosztowny , a mama była pod rewelacyjną opieką - podobno jest to jedyny Certyfikowany Lekarz Medycyny estetycznej w malopolsce. Także nie zastanawiajcie się, ale spełniajcie swoje marzenia ! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GośKK
Dla mieszkańców Krakowa i okolic polecam jedyną w mieście, metodę adivive najbardziej bezpieczną na rynku. Zamiast kwasem hialuronowego jest własny tłuszcz wstrzykiwany tłuszczem. Jest to nowość bogata w komórki macierzyste, czyli naturalne. Zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Zabieg przeprowadza Miedzynarodowy trener technik zaawansownych z toksynny botulinowej, wypelniaczy, nici liftingujących, Crystalis, ADIVIVE. Cena 3700, warto zainwestować w swoje zdrowie i urodę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Polecam zabieg ADIVIVE prowadzony przez Małgorzatę Ornatowską w klinice Bonadea w Krakowie. Zabieg polega na przeszczepie tłuszczu. Pobiera się go z tych obszarów, gdzie występuje w nadmiarze i przeszczepia tam, gdzie go brakuje. Przeczep jest bogaty w komórki macierzyste, bezpieczny zarówno dla kobiet i mężczyzn. Jedyny w Krakowie, metoda adivive jest najbardziej bezpieczna metoda na rynku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo profesjonalny gabinet gdzie jest miła obsługa a zabiegi się doskonale sprawdzaja co polecam zabiegiADIVIVE prowadzonego przez Malgorzate Ornatowską w klinice Bonadea

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość beti 70
Witam! :-) Jestem świeżo, 3- ci dzień, po zabiegu lipofillingu twarzy, weszłam na stronę, żeby poszukać opinii innych o tym zabiegu. Pierwsz raz korzystałam z zabiegu medycyny estetycznej. Nie mogę uwierzyć, że zabieg jest bezbolesny w znieczuleniu miejscowym! Nie działały na mnie ani, miejscowo podane zasryrzyki, ani maści. Ok. 3 godzin bólu, twarz obrzęknięta, z siniakami i wszystko boli. Najgorszy jednak jest brzuch, granatowy i opuchnięty od pępka do spojenia łonowego. Pobrane miałam 40 ml tłuszczu. Stosuję pas uciskowy na brzuch, co sprawia dodatkowy ból. Biorę antybiotyk i leki p/ zakrzepowe. I p/ bólowe, oczywiście. Wzięłam tydzień urlopu, ale muszę wziąć kolejny, bo nie nadaję się do pracy i pokazania ludziom. Mam nadzieję, że ten stan szybko minie i najgorsze mam już za sobą. Efekt zabiegu? Ze względu na siniaki i zgrubienia, na razie nie umiem ocenić. Do pół roku ma być efekt końcowy. Twarz napięta, sińce pod oczami i na szczęce, zgrubienia na policzkach. Wyglądam jak po zderzeniu z tirem (komentarz syna). Mój lekarz powiedział, że zabieg jest "hardkorowy", szkoda, ze powiedział to dopiero w trakcie zabiegu! Nie mówi się o tym pacjentkom. Teraz, jak czytam komentarze, wiem kto naprawdę miał ten zabieg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pytanie mam do beti 70 kto Tobie robił lipofilling gdyż ja wybieram się właśnie na taki zabieg, ja słyszałam opinie że po tym zabiegu wygląda się (oczywiście w jak wszystko się pogoi) świetnie ale niestety trzeba go co jakiś czas powtarzać. Z góry dziękuję za odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anastazja69
Drogie Panie, zanim podjęłam decyzję o wykonaniu zabiegu przeszczepu tłuszczu na twarz czytałam opinie i powiem szczerze, że byłam przerażona i bliska rezygnacji zabiegu. Moim problemem były podkrążone oczy i smutny stary wyraz twarzy. Mam 48 lat i już wykonywałam zabieg wypełnienia tzw doiny łez, który niestety w moim przypadku był porażką. Miałam dalej podkrążone oczy i wałki na policzkach. Czułam się dramatycznie źle. Jetem jeden dzień po zabiegu i szczerze jestem zachwycona. Zabieg prawie bezbolesny może nieprzyjemny ale bezbolesny. Żadnych siniaków ani opuchlizn mogłabym dziś iść do pracy. Na boku z którego był pobierany tłuszcz jest założony jeden szef ale bok nie boli ani nie ma żadnych siniaków. Szkoda tylko, że z tego co zostało wszczepione zostanie jedynie 40%. Jetem pewna, że powtórzę zabieg za 4 miesiące. Podsumowując myślę, żeby zabieg był udany zależy od lekarza, który go wykonuje. Najwyraźniej mój lekarz jest wirtuozem i fachowcem wysokiej klasy. Czekam na efekty za jakiś czas ale polecam tylko szukajcie dobrego lekarza i będziecie zachwycone bo ja jestem tego przykładem. Warto!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Anastazja69 u jakiego lekarza robiłaś lipofilling?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U doktora Arkadiusza Kuny w Katowicach Piotrowicach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anastazja69
U doktora Arkadiusza Kuny w Katowicach Piotrowicach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki Anastazja69.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolinexxx
witam ja tez u niego zrobilam dwa lata temu, mam jeden policzek grubszy, a zaznaczalam, ze chce tylko malenka ilosc zeby pomniejszyc zapadniecie w policzkach. drugi policzek co do ilosci idealny lecz pod koscia policzkowa delikatna podluzna wypuklosc- zrost i w ogole nie malo zrostow, stosowalam sie do wszystkich zalecen. podczas zabiegu jedna z pielengniarek mowila do niego, "moze juz starczy" a on na to "jeszcze, trzeba kozystac poki jest" czy cos takiego, ze z tego nic nie zostanie. bruzdy kolo nosowe sam zaproponowal i nie potrzebnie sie zgodzilam, teraz sa malo wyrazne- jedna mniej druga bardziej, jakas wypuklosc mam z jednej strony nad rzuchwa, nie widoczna lecz wyczuwalna. szedl z ta kaniula we wszyskie katy, maskujac mi rysy twarzy. przed zabiegiem milutki a po zabiegu wyszedl z sali bez slowa musialam sie upomniec, ze chce go jeszcze zobaczyc przed wyjsciem; gdy do niego dzwonilam to tez jakis niechetny byl do rozmowy; juz probowalam lipolizy w malych ilosciach, bez efektu, teraz karboksy terapii sprobuje na zrosty. zla jestem na doktora kune, 6000 w artplastice w szczecinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anastazja69
Rozumiem żal i złość carolinexx . Sama będąc po wypełnieniu doliny łez byłam zła na lekarza który mi to polecił i wykonał chociaż również miał świetne opinie. Było gorzej a miało być lepiej. Jestem trzeci dzień po zabiegu wypełnienia i naprawdę wyglądam i czuję dobrze. A co do zachowania lekarza trudno mi go oceniać. Zrobił co miał zrobić i zrobił to w moim przypadku dobrze więc nie mogę mieć zastrzeżeń. W mojej opinii opisałam subiektywne odczucie porównując wcześniejsze opisy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wero543
Witam! Ja miesiąc temu robilam lipofiling twarzy u dr Grzegorczyka w Dzierżoniowie DreamLift. Placilam 2500!Pomimo niskiej ceny jakos i profesjonalizm oceniam na 10! Jestem bardzo zadowolona. Mialam nie wielki obrzek i 1 siniaczka. Efekt jest swietny. Pozbylam sie sincow pod oczami i mam piękne usta:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny a ja jestem załamana straszliwie!!! 23 stycznia 2017 robiłam przeszczep tłuszczu na twarz. Były siniaki ale zeszły, było dobrze tyle że za dużo w dole bo powstały chomiki ale sądziłam że to i tak się dużo wchłonie do pół roku. W kwietniu zaczęłam wyczuwać grudki w miejscach nakłuć czyli : na kościach policzkowych i to widoczne jak wystające "krosty". Przy nosie pod okiem lewym i trochę mniej pod prawym i na dole przy szczęce pod kośćmi policzkowymi - po obu stronach nierównomiernie. Ok, doktor powiedziała że to blizny po kanulach i to masować bo pomiędzy pół a jednym rokiem to schodzi. Tylko to zaczęło się rozrastać i dziś już przybrało kształt guzów i guzków! Najgorzej pod oczami to są guzy grubości czereśni i nierównomierne!!! Te na kościach policzkowych nie zniknęły tylko się zaostrzyły i powiększyły jakby zrosty (widoczne) jakby linie w kierunku dołu policzków. Teraz nawet środki policzków są twardawe i wyczuwam tam więcej guzików . ALE NAJGORSZE JEST TO ŻE JA ZACZĘŁAM PUCHNĄĆ NA TWARZY od kości policzkowych, pod oczami te guzy widzę patrząc w dół i aż do dołu!!! Mam straszliwe chomiki i wyglądam jakbym miała chore zęby. Ta opuchlizna zaczęła się w połowie maja pojawiać co 1-2 tygodnie na 2-3 dni i potem 1 tydzień spokój ale teraz jest już cały czas większa lub mniejsza. Doktor nakazała zrobić badanie na białko, kreatyninę i sód, "odbijając piłeczkę" iż po 5 m-cach nie powinno tak już być i pewnie w moim organiźmie są jakieś inne problemy. Oczywiście badania wyszły ok. A ja na następny dzień już wyjechałam z Polski i teraz borykam się sama z tym problemem i żyję w wielkim strachu. Tu lekarze są drodzy a ja nie znam tak angielskiego aby się dogadać. Boże może ktoś miał podobne problemy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestańcie robić sobie te wszystkie idiotyczne " zabiegi ", skutki uboczne wychodzą także po wielu latach. Najważniejsze jest zdrowie a nie chwilowo lepszy wygląd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Polecam umówić się na wizytę do innego lekarza na konsultacje. Ja nie miałam takich problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Warto naprawdę sprawdzić i odwiedzić placówkę i skorzystać z usług kliniki Bona Dea bo są robione zabiegi profesjonalne i szybko a obsługa bardzo miła co polecam wszystkim zainteresowanym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja miałam robiony lipofilling twarzy dwa razy. Za każdym razem byłam spuchnięta jak balon. Dopiero po dwóch tygodniach opuchlizna i siniaki zeszły. I efekt był niesamowity. Niestety tkanka tłuszczowa powoli się wchłaniała i po trzech miesiącach twarz nie wyglądała już tak dobrze. Mino to wyglądam lepiej niż przed zabiegami. http://www.e-madame.pl/uroda/przeszczep-tluszczu/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×