Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kwas_acetylosalicylowy

Poszłam do psychiatry

Polecane posty

Gość kwas_acetylosalicylowy

nie stać mnie prywatnie, więc na NFZ. Czy przez to ktokolwiek może się kiedyś dowiedzieć, że leczyłam się psychiatrycznie? Pytam hipotetycznie. Mam nerwicę i muszę się leczyć. Czy gdy przykładowo wyjdę kiedyś za mąż, nie wyjdzie nam i się rowiedziemy, to czy mąż będzie mógła w jakiś sposób dowiedzieć się że się leczyłam i zabrać mi dzieci? Albo jakbym poszła pracować np. w policji, to czy mogą sprawdzić, że leczyłam się psychiatrycznie? Pytam czysto hipotetycznie, nbo nie wiem:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście, że tak , w policji na pewno nie może pracować osoba z nerwicą to wykluczone, wszystko zapisane jest w papierach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niestety mogą sprawdzić
ale też sprawdza czy to nerwica czy powazna choroba psychiczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście, że tak , w policji na pewno nie może pracować osoba z nerwicą to wykluczone, wszystko zapisane jest w papierach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urea
e tam, przecież w tym kraju nie ma jednego systemu informacji, nikt się nie dowie jeśli sama się nie przyznasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście, że tak , w policji na pewno nie może pracować osoba z nerwicą to wykluczone, wszystko zapisane jest w papierach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no nie wiem dla mnie
no teoretycznie mogą Policja robi rozeznanie co do swoich, więc na pewno by wiedzieli. A mąż... niby nikt mu nie powie jak zapyta, bo jest ochgrona danych, ale jakby na przykłąd zadzwonił podstępem i powiedział, ze chce zarejestrowac żonę ale nie pamięta czy tu chodziła wcześniej, to pani zapyta o imię i nazwisko i pójdzie szukac karty :-O niestety tak wygląda ochrona danych osobowych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 342423423423443434
ratowniczka- wiem jak jest w policji, ale gdzie to jest zapisane???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urea
co 2 policjant to psychol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwas_acetylosalicylowy
No to extra:o Leczyć się muszę, bo tak. Jestem chora jakby nie patrzeć. A z drugiej strony nie stać mnie nna leczenie prywatne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przed policją tego nie ukryjes
a przed mężem nie powinnaś ukrywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 342423423423443434
przed policją tego nie ukryjes niby jak? Oni dzwonią i sprawdzaja kazdą osobe w kazdej mozliwej poradni zdrowia psychicznego???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwas_acetylosalicylowy
pytam hipotetycznie, nie mówię, że zamierzam ukrywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W karcie np, w książeczce a już na pewno w spisie leków jaki ma każdy pacjent wpisany w kśiążeczkę w szpitalu, sama pracuje na pogotowiu i każdy pacjent jest rozliczany z każdego leku który dostał.To zależy też jak zaawansowaną masz tą nerwicę...lekarz dał Ci jakieś leki?jak tak to napisz jakie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 342423423423443434
w jakiej karcie i książeczce? My nie mówimy o leczeniu szpitalnym tutaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
słuchajcie,daleko szukać mój brat jest policjantem od 3 lat i tak są testy psychologiczne, nikt nie da w posiadanie broni kobiecie, która ma nerwice, bo może mieć zły dzien i np pozabijać ludzi na drodze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 342423423423443434
ratowniczka- tylko te testy psychologiczne sa dla kretynów, i z nich jak ktos ma IQ pow. 90, to na pewno sobie da radę nawet ze schizofrenią. u mnia na studiach, na specjalizacji nauczycielskiej było dówch chłopaków co je rewelacyjnie przeszli, apotem się okazało , że mają ciężkie choroby psychiczne. Choc chyba to była sciema zeby nie isc do woja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no kobieta leczy się państwowo także jest to wpisywane!:)Wiem, bo 4 rok pracuje jako ratowniczka, są do tego odpowiednie kartki, wypełnia się wtedy co było robione, np kardiolog, leki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lidkadd
Czemu wszyscy piszecie o nerwicy? To słowo z ust autorki nie padło. Może to poważniejsza choroba psychiczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skorzystała z państwówki a tak wszystko musi być jak w zegarku ,każdy papier się zgadzać, jest karta pacjenta i wpisywany jest tok leczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 342423423423443434
kurwa, wiem że jest karta pacjenta, ale jak ktoś dojdzie, że gdzieś tam jest karta danego pacjenta???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwas_acetylosalicylowy
Pisałam na początku, że mam nerwicę. A nie chodzi mi o wydzwanianie po wszelkich poradniach, tylko bardziej o telefon np. do NFZ. Da się tak sprawdzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24342434242434343 kurwa dojdzie, chyba to banał zadzwonic podac sie za lekarza i spytac o leczenie takiej i takiej ,na chuju se znasz pewnie sama jestes chora psychicznie.juz nie odpowiadam na pytania, bo podam pavulon zamiast ibuprofenu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 342423423423443434
ja wąpie, zeby oni az tak kazdego sprawdzali, chyba że jest baza danych jakaś ogólna czy co. raczej jakby ktos miał rente

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cfdwae
zawsze można taką kartę ukraść :D czasami się zdarza, że kartę ma się w rękach :D i sruuuuu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 342423423423443434
24342434242434343 k**wa dojdzie, chyba to banał zadzwonic podac sie za lekarza i spytac o leczenie takiej i takiej ,na ch*ju se znasz pewnie sama jestes chora psychicznie. za lekarza podac się moze kazdy, takiej poradni nie wolno załatwiac podobnych spraw telefonicznie. Poza tym, przeciez nie ma rejonizacji i teraz kazdy moze leczyc się gdzie chce, więc jak mają ustalic gdzie szukac???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pracuję w poradni
gdzie przyjmują psychiatrzy i psycholodzy. Autorko jeśli masz zdiagnozowaną chorobę to przemyśl, czy chcesz leczenia czy anonimowej choroby i pozornie "normalnej "egzystencji. I najlepiej zasięgnąć porady specjalisty, np samego psychiatry jak to jest. I nikomu na telefon nie są podawane dane pacjenta, ludzie:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 342423423423443434
Ja wam powiem ze si e leczyłam kilka lat na depresję, i teraz strasznie załuję. Miałam bardzo duze problemy bo leczący mnie lekarz wyjawił moja diagnoze zupełnie obcej mi osobie, słyszałam nawet o przypadkach że lekarze informowali pracodawcę bezprawnie jak poszedł się pytac.... Jedyny zawód jaki moge wykonywac to nauczyciel, i mam przez to jebane leczenie wszystko przekreslone... Co do nerwic- warto się przebadac przedtem na wszystko, nawet boreliozę, często daje podobne objawy, psychiatra cię z cyiu nie skieruje nigdzie, nawet tarczycy nie zbada mimo że powinien

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kwas a jaki masz rodzaj nerwicy?ja tez sie lecze mam meza i dziecko i zapewniam cie ze nerwica to nie jest powod ze ktos ci zabierze dziecko! ja mam nerwice lekowa i depresje zawsze staram sie byc dobra matka i poswiecic dziecku tyle czasu ile moge,a przeciez wiadomo ze przez to ze sie lecze nikt mi dziecka nie zabierze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×