Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość poleczkamalpeczka1

ciąża a rozstanie?

Polecane posty

Gość poleczkamalpeczka1

Witam Was.. Jestem już tak zdesperowana,że szukam pomocy na forum.. jestem z moim partnerem ok 1.5 roku. Jestem w 3 miesiącu ciąży (ciąża nie planowana) mój partner obecnie wyjechał do pracy za granicę iii nawet odległość nie uchrania nas od ciągłych kłótni. Mój partner nie akceptuje mojej przeszłości, chodzi tu o partnerów seksualnych a głównie o jednego z którym nie byłam w związku a parę razy doszło między nami do czegoś więcej. Jest to dla mnie bardzo bolesne gdy patrzę na to z biegiem czasu lecz każdy w życiu popełnia błędy, uznaję to za przeszłość której nie zmienię więc dla mnie jest to temat zamknięty. Bardzo się zmieniłam dla mojego partnera jestem całkiem inną osobą, bardzo go kocham ale mam tego dość.. ciągłych oskarżeń wypominania mi jaka byłam co zrobiłam :( to wszystko było długo przed naszym związkiem.. mam już dość ciągłego tłumaczenia.. nie toleruje również moich znajomych i przyjaciół mimo tego ,że bardzo dobrze ich zna i sam z nimi spędza czas.. myślałam ,że teraz kiedy jestem w ciąży wszystko się zmieni ,że przestanie myśleć o tej mojej "czarnej przeszłości" jak on to nazywa i zacznie się cieszysz wspierać mnie myśleć o tym co jest teraz i o tym co będzie.. myliłam się.. dalej jest wypominanie, oskarżanie mnie, ciągle mówi mi byśmy zachowywali się jak dorośli ludzie ale to on według mnie zachowuje się nie dojrzale.. nie wiem co mam robić on mnie wykończy psychicznie.. coraz częściej teraz myślę,że byłam głupia że nie zakończyliśmy wcześniej naszego związku.. wciąż wierzyłam ,że się zmieni wszystko ,że w końcu się zacznie układać, myślałam że ciąża będzie teraz właśnie tym miejscem zwrotnym , jestem załamana:(przed wyjazdem oświadczył się.. mówiłam mu niedawno ,że myślałam iż te zaręczyny znaczą coś więcej niż tylko dzidzię, mówił obiecywał ,że mnie kocha,że jestem tą jedyną.. każe mi ciągle dbać o dziecko, myśli ,że tego nie robie? jestem zakochana w dzidziusiu i robie wszystko jak najlepiej dbam o siebie .. mówię mu ,że to on nie dba o niego doprowadzając mnie do takiego stanu bo dzidziuś odczuwa to co ja czuje, to on twierdzi ,że jeżeli ja będę dbała o niego będzie mu dobrze.. proszę poradzcie coś bo zwariuję , może kttoś miał podobną sytuację?:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poleczkamalpeczka1
halo jest tu ktoś:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Palomaaa
Chcesz być z nim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradnia malzenska
kiedy on wraca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poleczkamalpeczka1
wraca w połowie lipca.. czy chcę być z nim? kocham go ponad wszystko, ale nie chcę żeby mnie tak traktował, rozmawiałam z nim o tym , nic się nie zmienia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×