Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Pastyleczka12

Znęcanie się

Polecane posty

Gość Pastyleczka12

Witam mam pytanie może byliście w takiej sytuacji jak moja , od 3,5 roku mąz dopuszcza sie wobec mnie przemocy psychicznej , fizycznej , seksualnej a teraz i ekonomicznej. Problem jest w tym że ta fizyczna to np uderzenia w głowę , bez śladów. Byłam u pani prawnik bo mam napisane doniesienie na męża o tym czego sie wobec mnie dopuszcza oraz napisany pozew o rozwód , pani prawnik powiedziala że skladanie na męza doniesienia do prokuratury mija sie z celem bo takie sprawy gdzie nie ma pobić "do krwi" są w większości umarzane....jestem załamana ta informacją ,czyli można bezkarnie krzywdzic drugą osobę i nie ma to kary ??? czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ninaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
zqinstaluj kilka kamer w domu, nagraj go na dyktafon wtedy bedziesz miała niezbite dowody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgłoś sprawę dzielnicowemu
niech Ci założą niebieską kartę, zgłoś się do CIK-u tam Ci pomogą konkretnie. nie ma sytuacji bez wyjścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Pastyleczka12
zloz pozew o rozwod a nie kamery w mieszkaniu, chcesz sie od niego uwolnic to sie uwolnij a jesli nie uda Ci sie udowodnic ze sie na Tobie znecal to trudno wazne zebys zaczela normalnie zyc a nie wloczyla sie po sadach przez najblizsze kilka lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bogness
Nagrywaj go , przynajmniej na komórkę . Zbieraj jak najwięcej dowodów. Jak tylko cię uderzy dzwoń na policję za każdym razem , jak ci ubliża również . Zwierzaj się komuś bliskiemu na gorąco w emocjach , po to by w razie czego ktoś mógł potwierdzić że byłaś rozstrzęsiona i opowiadałaś co się stało. Przede wszystkim nie daj się zastraszyć. Uważam że do prokuratury warto złożyć doniesienie niezależnie jak ta sprawa się zakończy , żeby łobuzowi pokazać że nie jest bezkarny , a Ty bezbronna. Staraj się nie płakać bo taka bestja ma tylko z tego satysfakcję i jeszcze większą do Ciebie pogardę , widzi że ma nad Tobą przewagę psychiczną i się pastfi . Masz prawo odmówić seksu . Przemoc w tej sferze to gwałt również w małżeństwie. To przestępstwo .Zadzwoń na niebieską linię ofiar przemocy w rodzinie . NIe pozwól mu się zniszczyć . Masz prawo do życia w spokoju i szacunku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Pastyleczka12
co z tego ze go nagra jak on i tak zrobi to jeszcze raz????????????? jesli chce rozwiazac sytuacje to niech zawija sie od niego byle daleko, niech on wie ze nie ma na nia zadnego wplywu ze ona jest samodzielna i samowystarczalna, niech Pastyleczka ucieknie wyjedzie do innego miasta zerwie z nim calkowicie kontakt i zapomni o nim, a nie dreczy sie psychicznie czy on ja zgwalci czy nie po co z nim jeszcze jestes jak jest taka sytuacja??? po to ze dla wlasnej satysfakcji chcesz zeby doszlo do takiej sytuacji ktora bedzie ewidentna dla sadu czy prokuratury??? na sady w PL nie licz wiec nie marnuj swojego zycia tylko wypierz gnojka byle daleko albo sama sie wyprowadzaj a nie kamerki montuj i nagrywaj na telefon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co z tego ze go nagra jak on i tak zrobi to jeszcze raz????????????? jesli chce rozwiazac sytuacje to niech zawija sie od niego byle daleko, niech on wie ze nie ma na nia zadnego wplywu ze ona jest samodzielna i samowystarczalna, niech Pastyleczka ucieknie wyjedzie do innego miasta zerwie z nim calkowicie kontakt i zapomni o nim, a nie dreczy sie psychicznie czy on ja zgwalci czy nie po co z nim jeszcze jestes jak jest taka sytuacja??? po to ze dla wlasnej satysfakcji chcesz zeby doszlo do takiej sytuacji ktora bedzie ewidentna dla sadu czy prokuratury??? na sady w PL nie licz wiec nie marnuj swojego zycia tylko wypierz gnojka byle daleko albo sama sie wyprowadzaj a nie kamerki montuj i nagrywaj na telefon Co za bzdura!!! Nasze społeczeństwo zawsze chowa głowe w piasek ja struś wystawiając dupe by ja bito!! Czyny tego typu sa karane!! Jest to przemoc psychiczna oraz fizyczna!! Pastyleczko 12 bogness ma rację!! Postaraj się nagrywać na dyktafon wszelkie jego zaczepki słowne,możesz również umówić się z kimś znajomym i kiedy ten będzie ciebie wyzywał zadzwoń do umówionej osoby by ta posłuchała w jaki sposób twój mąż ciebie traktuje. "Postaraj" się by takie sytuacje "zobaczyły" światło dzienne-otwieraj drzwi na klatkę,może ktos z rodziny czy znajomych "schowa się" w innym pomieszczeniu. Zawsze zgłaszaj to na policji-jest to ciężkie do udowodnienia-to fakt jednak gdzies "zostawiasz slad". Dzielnicowy ma obowiązek wezwać męża i z nim porozmawiać-nie może tego zostawić- mąż "zobaczy" że jego czyny "wyszły" poza mury waszego domu. Byc może się zastanowi nad tym co robi. Napisałaś że dopuszcza się przemocy ekonomicznej? Co miałaś na mysli? Zabiera twoje pieniądze? Nie daje na zycie? To równiez musisz zgłosić. W czasie trwania małżeństwa możesz wystapic do sadu o przyznanie tobie pieniędzy z jego wypłaty na siebie ( by robić np opłaty,by mieć z czego zyć) jak również możesz domagać się alimentów na dzieci. Kiedy bedziesz u dzielnicowego poproś o adres najbliższego pogotowia dla ofiar przemocy w rodzinie. W takim pogotowiu dowiesz się o swoich prawach,o skutecznych działaniach,o tym co mozesz jeszcze zrobic by sytuacja w której sie znalazłaś zakończyła się ukaraniem twojego męża. Chcę Tobie "powiedzieć" że tak naprawdę to twoja uległa postawa spowodowała że twój mąż dopuszcza się takich czynów. Nie myśl,że ciebie za to winię ale juz na samym początku powinnaś głosno powiedzieć NIE!! Podam tobie taki przykład- kiedy chodziłam do szkoły miałam nauczycielkę od biologii która mierzyła chyba 1.50 i to w kapeluszu - chyba tylko dzieci z klas pierwszych byli od niej mniejsi. Jednak nikt,nigdy na jej lekcjach nie gadał,nie podskakiwał i nie stawiał sie jej mimo że w stosunku do innych nauczycieli uczniowie w niegrzeczny sposób się zachowywali. Każdy uczeń naszej szkoły bał sie panicznie pani od biologii mimo że ta nigdy nikogo nie wytargała za ucho,nigdy nie biła linijka po łapach bo tez nigdy nikt jej nie dał takiego powodu. Po prostu jej postawa zdecydowana i "sroga" wzbudzała w nas taki lęk i strach. Nie trzeba być siłaczem aby "zaszczuć" innych-przecież kobiety wobec swoich mężów równiez dopuszczaja się przemocy psychicznej mimo że są słabsze od swoich ofiar. Myslę że ty własnie dałaś się zastraszyć. Nie martw się-w pogotowiu nabedziesz takiej wiedzy i pewności siebie że za jakis czas sytuacja się odwróci-to mąż bedzie bał się Ciebie. Będzie wiedział że jego zachowanie jest wykroczeniem i kolejne takie zachowania nie ujda mu na sucho. Nie słuchaj pani prokurator-to bzdura!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zZ Zniecierpliwiony
"""" Pastyleczka12 Witam mam pytanie może byliście w takiej sytuacji jak moja , od 3,5 roku mąz dopuszcza sie wobec mnie przemocy psychicznej , fizycznej , seksualnej a teraz i ekonomicznej. Problem jest w tym że ta fizyczna to np uderzenia w głowę , bez śladów. Byłam u pani prawnik bo mam napisane doniesienie na męża o tym czego sie wobec mnie dopuszcza oraz napisany pozew o rozwód , pani prawnik powiedziala że skladanie na męza doniesienia do prokuratury mija sie z celem bo takie sprawy gdzie nie ma pobić "do krwi" są w większości umarzane....jestem załamana ta informacją ,czyli można bezkarnie krzywdzic drugą osobę i nie ma to kary ??? czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji ??""""" A Ty się nad nim nie znęcasz? W przedstawiony sposób """"mąż\żona dopuszcza sie wobec mnie przemocy psychicznej , fizycznej , seksualnej a teraz i ekonomicznej. Problem jest w tym że ta fizyczna to np. uderzenia w głowę\w twarz , bez śladów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ty zniecierpliwiony potrafisz czytać? Czy zawsze musisz szukać miedzy wierszami jakis podtekstów? Kobieta napisała że mąż się nad nia znęca więc każdy rozsądny przyjmuje to za fakt-nie doszukuje się kłamstwa. Szukaj na kafe bo byc może mąz autorki napisał temat pt: zona się znęca nade mną- bije mnie w głowę i nie zostawia sladów.Jesli znajdziesz taki temat to się w nim wypowiadaj. Ty jests tak głupi że jakakolwiek rozmowa z toba nie ma najmniejszego sensu. Zgorzkniały,niezadowolony z życia chłoptaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Pastyleczka12
ale ja wciaz nie rozumiem dlaczego doradzacie jej zeby wciaz z nim zostala??? lubicie byc z takimi facetami co Was gwalca i czekacie sobie spokojnie na moment az bedziecie wystarczajaco silne az on sie Was zacznie bac? i co wtedy Wy go zgwalcicie za kare??? niech od niego odejdzie bo od tego powinna zaczac a sady prokuratury i udowadnianie jak bylo zaczyna sie pozniej jak sie ma ochote a jak nie to trzeba gnojka wykopac na ulice i zaczac normalne zycie oczywiscie nie mowie zeby go nie spotkala kara, powinna ale nie powinno sie na to czekac w jego otoczeniu tylko gdzie w spokoju to nie jest chowanie glowy w piasek tylko to jest wlasnie szybkie reagowanie a nie czekanie az stane sie silna - a jak ona nie ma wystarczajacej pewnosci siebie zeby byc ta silniejsza to co poczekamy sobie az ktoregos dnia ja tak pobije ze ona nie zdazy zadzwonic na policje i co wtedy? ah no tak wtedy przeciez bedzie wiadomo ze do tego moglo dojsc bo byla niebieska karta juz pomijam kwestie ze jak on zobaczy ze ona go nagrywa to prawdopodobnie ona nie zdazy nawet chwycic za telefon zeby wykrecic numer policji no chyba ze chcesz ratowac malzenstwo bo wierzysz ze Twoj maz sie zmieni to zycze Ci powodzenia i lepiej przygotuj sie na kolejny cios w glowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konuecznie
kamera w domu w kilku miejscach i gdy tylko Cię pobije, dzwonisz na policję, wpuszczasz i prosisz, aby poczekali aż pokażesz im nagranie. Oni czekają, jest dowód, ale powinni od razu wziąźć z domu agresywnego napastnika, bo inaczej zakatuje Cię na śmierć w Waszym domu. Zatem, jeśli go nie zabiorą, to Ty im mówisz, zeby poczekali, to wyjdziesz z nimi tak, abyś ani chwili nie była z nim sam na sam. Gad musi być sam, bo inaczej Cię zabije. I muszą Cię powiadomić kiedy wychodzi z więzienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konuecznie
A najlepiej, to już od razu zażądać jego wyprowadzki i zakaz zbliżania się do Ciebie na odległość conajmniej 500 metrów, bo inaczej dzwonisz na policję, za napastowanie - powiedz mu, że na policję już zostało zgłoszone doniesienie, na prokuratuerę też, sąsiedzi są po Twojej stronie i rodzina też. Nawet jeśli nie jest to prawdą, to on się posra w spodnie ze złości, że przegrał i albo będzie bardzo agresywny, ale Ty będfziesz dzwonić na policję ablo odejdzie z domu z podkulonym ogonem i aby było to tak, jak w II wersji. To on ma się wynieść, to on ma się leczyć i to on musi być pod kontrolą prokuratora za agresję, molestwoanie - gwałt na Tobie. Odejdź od niego, ale kamery też zainstaluj w międzyczasie, bo czas się nie zatrzyma na Twoja korzyść, a zanim go wywalisz z domu może minąć trochę czasu i nie daj Boże, bay na Ciebie podniósł rękę!!! Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bogness
Myślę że gdyby Pastyleczka miała gdzie odejść i za co to nie dawała by sobą pomiatać 3,5 roku. Jeżeli jest bez mieszkania, pracy , a tak między wierszami czytam że tak jest , ponadto jeżeli jest długotrwale bezrobotna ze zrytą psychiką przez debila, to nie jest takie łatwe. Gdyby udało jej się zebrać jakiekolwiek dowody , chociaż poszlaki to udowodnienie rozpadu małżeństwa z winy męża dałoby jej szansę na alimenty nawet na siebie i na pewno podział majątku czyli jakiś start na początek nowego życia. Pastyleczka . Przede wszystkim zrobiłaś najważniejszy krok. Powiedziałaś o tym . Przełamałaś wstyd , upokorzenie i powiedziałaś. Brawo. Wiem że nie jest to łatwe. Idź dalej. Rozmawiaj o tym z bliskimi , niebieska linia i inni fachowcy od przemocy w rodzinie. Oni bezpłatnie poradzdzą Ci jaka jest twoja sytuacja prawna , jakie masz możliwości wyboru postępowania. Tak naprawdę mimo iż my piszące mamy różne wizje na rozwiązanie twojego problemu, to w jednym jesteśmy zgodne. Nie ma zgody na poniżanie i znęcanie się . Twój mąż dopuszcza się przestępstwa. I nic, absolutnie nic go nie usprawiedliwia. I nie słuchaj tego co on Ci wmawia. Już sobie to wyobrażam jaka to jesteś beznadziejna i do niczego się nie nadajesz i ze musisz mu być posłuszna bo nie masz innego wyjścia. Masz . Tylko musisz w to uwierzyć. On przez Twoją bierność poczuł się bezkarny . Uwierz w siebie , szukaj pomocy bo on Cię zniszczy. A Twoją bierność i uległość będzie traktował jako przyzwolenie." Wyjdź z szafy" . Popieram pomysł krzyczenia. Kiedy Cię atakuje krzycz , otwieraj drzwi tak żeby wszyscy słyszeli co się u Was dzieje. Myślę że on Cię zastraszył. Musisz uwierzyć w siebie. Pomyśl o życiu bez niego . Jaki się czujesz , wizualizuj sobie spokojne życie bez niego i dąż z całych sił do realizacji. Pomyśl sobie że on już nic nie może Ci zrobić bo już zrobił Ci wszystko . Odarł z resztek godności , szacunku, intymności, splugawił wszystko co było między wami. Nie bój się go . Szukaj pomocy, mów otwarcie o problemie . Uwierz mi jest mnóstwo kobiet w podobnej sytuacji . To on się ma czego wstydzić a nie Ty. i działaj. Trzymaj się Pastyleczko trzymam kciuki .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do pani o nicku "do Pastyleczka12" Myslę,że to nie jest tak że mąż pastyleczki non stop nad nia się znęca-zazwyczaj takie osobniki kiedy im "głupi" przechodzi obiecują poprawy,są mili przepraszają i tłumacza swoje zachowanie przerzucając winę na swoją ofiarę (gdybyś wtedy nie przesoliła zupy to bym się tak nie zachował)-innymi słowy manipulują i wpychają ofiary w poczucie winy. Same ofiary zaczynają w to wierzyć i godzą się na dalsze wspólne życie. Nie jest łatwo odejść-ofiary którym wmawiano,że bez nich są nikim,że sobie nie same poradzą wierzą w to głęboko i nie widza wyjścia z sytuacji. Jest jeszcze poczucie wstydu które w nich jest-wstydzą się ujawnić,opowiadać innym o tym co się u nich w czterech ścianach dziej. Nie mozna nikomu radzić -można sugerować,podpowiadać gdzie i w jaki sposób maja szukać pomocy-często ofiary nie mają "siły walczyć o swoje" dlatego w pierwszej kolejności powinny zgłosić się po pomoc do pogotowia ofiar walki z przemocą gdzie otrzymaja fachowa informację,wskazówki-to tam ofiary nabywają pewności siebie i to tam same decydują co chą z tym zrobić. Niewątpliwie autorka musi o swoim problemie zgłosić policji jednak czy ją na to chwilę na taki krok stać? Czy strach nie jest silniejszy? My nie wiemy jak jest dokładnie-stoimy z boku bo nas ten problem nie dotyczy. Nam jest łatwo radzić. Autorka w pogotowiu otrzyma adresy gdzie w przypadku sytuacji zagrożenia będzie mogła się udać i przez jakiś czas mieszkać- jednak do tego również potrzeba odwagi. Ofiary często boja sie odejść bo myślą,że sprawca więcej im nie otworzy drzwi-nie chcą zostawiać dorobku całego życia. Dla stojacych z boku nie jest takie zachowanie zrozumiałe ale do takich decyzji każdy musi dojrzeć. bogness zgadzam się z Toba w 100% Autorko trzymam za Ciebie kciuki-pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pastyleczka12
Przede wszystkim dziękuje wszystkim za wypowiedzi i poświęcenie swojego czasu dla mnie na forum. Miałam załozoną niebieską kartę , ale ponieważ jestesmy "normalną" rodziną , bez patologii , mąż nie naduzywa alkoholu ,więc przy panu dzielnicowym był jak aniołek i wzór cnót ,więc sprawa poszła w kąt. Korzystałam tez z pomocy ośrodka wsparcia , chodziłam do psychologa , nawet w "swej" głupocie jego namawiałam żeby poszedł ale stwierdził że ja jestem "pierd..." więc niech sobie chodzę,jemu to niepotrzebne , nie jestem tez zależna finansowo od niego bo zawsze pracowałam i pracuję , nawet nie umiem odpowiedziec dlaczego tkwię jeszcze w tym chorym układzie , nie kocham go , nie mogę na niego patrzec i ciągle zwlekam i czekam , czekam na dno dnien , to że poszłam do adwokata i napisalam pozew rozwodowy jest sygnałem że chyba jestem juz blisko , pare tygodni temu codziennie zaczęłam myśleć o śmierci , o tym że nie chce juz żyć , że jestem kłębkiem nerw , bez nadzieji na przyszłość , siedze w gównie po uszy , i albo ja zniknę ze świata albo zacznę walkę -dla siebie i normalnych relacji dla córki.. ...tylko ta adwokatka mnie z tropu zbiła , że to mi sie nie opłaca iśc do prokuratury baa druga tez przechyliła szalę na stronę -nie iść! że to będzie dodatkowy stres dla mnie , że jego rozjuszy , że nie wiem jak ten "typek" zareaguje na sąd , a może zareagowac inaczej niż sądzę , ja się boję jego agresji na wiesc o rozwodzie ,ale może faktycznie sobie wmawiam ten fakt , bo... mąż w obecności innych osób nawet kobiet zachwouje sie jak człowiek który się boi i nie odrotnie.. mam koleżankę ..taką "głośną" kobietę z werwą , wiecie że jak ona z nim rozmawia to on normalnie "maleje" w oczach?? myślę że pozwoliłam sobie żeby mi wsiadł na głowę jak napisała jedna z osób ,tym bardziej że to ja byłam górą przez pierwsze 10 lat małżenstwa ,to ja byłam tą silniejszą psychicznie stroną- uwierzcie . Pewne zdarzenia- wywołały jego agresję i wydobyły z niego najobrzydliwszą stronę osobowości , mogę śmiało powiedziec że żyłam z nim 10 LAT i go nie znałam , drzemała w nim ogromna podłość która czekała na impuls...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani B
Załóż mu niebieską karte.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bogness
Walcz. Zacznij walkę dla siebie i dla córki . Nasze postawy, wybory są często niestety wzorcem, matrycą działania dla naszych dzieci . Twoja córka obserwuje Twoje zachowania , Twoją postawę wobec tyrana i uczy się niestety pewnych niewłaściwych zachowań. Naucz ją soją postawą że nie ma przyzwolenia na deptanie godności. Zaskoczyłaś mnie tym że jesteś niezależna finansowo . No to nie wiem nad czym Ty się jeszcze zastanawiasz. Musisz powiedzieć jasno STOP PRZEMOCY (oczywiście swoją postawą) , przyjąć plan działania i konsekwentnie go realizować. A może jakimś cudem on się opamięta. W obecnej sytuacji nie opamięta się nigdy bo nie ma ku temu bodźca . Po co ma zmieniać swoje zachowanie, jak jemu jest dobrze . A gównie co jakiś czas ląduje wiele z nas i zaręczam Ci że wiele z nas ma mroczne myśli. Dlatego eskalację przemocy trzeba przerwać , żeby nam było lepiej i żeby naszym córkom nie fundować chorych wzorców , żeby umiały kiedyś zbudować dobre relacje . I zacznij życie od nowa . Pozbieraj się do kupy, wychodź gdzieś , naucz się śmiać z czegokolwiek . Bo jest potrzebne i Tobie i Twojemu dziecku. Wesoła , zadowolona, a w przyszłości szczęśliwa mama, to najlepszy kapitał jaki matka może przekazać córce. Nasze dzieci uczą się od nas postrzegać świat i odbierają go naszymi oczami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luuuuudzie
moj znęcal sie nade mną tylko psychicznie i zmuszal do okreslonego zachowania, podalam na policje oni na prokurature , policja chciala aresztowac ale prokurator nie mial dowodow, na szczescie znalazl sobie inna ofiare i wyprowadzil sie do niej , rozwod bez orzekania o winie bo juz nie chcialam psuc sobie nerwow , mam spokuj tylko ze moglam sie go pozbyc z domu bo on mieszkal u mnie, a ty musisz miec dowody albo swiadkow. to są straszne sprawy, bardzo trudne, bądzsilna i staraj sie wytrwac, staraj sie nie pokazywac mu zew sie boisz. nie wycofuj sprawy, jesli cie stac to wez adwokata, jesli masz rodzicow to powiedz im o tym, nie zamykaj sie w sobie. mow wszystko co cie boli powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×