Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość podróżnik

Jaką drogę wybrać...

Polecane posty

Gość podróżnik

Wczoraj wyszło na jaw że moja dziewczyna, miłość której tak wierzyłem, ufałem, okłamała mnie. Nie o same kłamstwo chodzi a bardziej o "sytaucje" w której mnie okłamała.. Nasz związek trwa 3 lata od półtora roku mieszkaliśmy razem. Ona praca, studia u mnie już tylko praca. Dni upływały w dobrej atmosferze oczywiście czasami były małe nieporozumienia. Jednak od 3 tyg coś zmieniło sie... - wyszła do koleżanki do pracy na kawe(5 min, drogi od mieszkania) i wróciła po 6h po 21 nic nie informujać w trakcie gdzie jest , po co. - pojechała do kolegi jakis projekt zrobic i wróciła o 3 rano a na 7 do pracy miała(przez to byłem bardzo zły, napisała tylko sms o 22 ze wróci później Zawsze jak coś przedłuży się pisała, dzwoniła a w tych przypadkach dopiero mo moim telefonie którego nie odebrała pisała smsy W sobotę miała wieczór panieński jej dobrej koleżanki z czasów szkoły średniej ja byłem ze znajomymi na piwie i wróciłem kolo północy. Przebudzam się około 5 patrze na tel zero połączeń, smsów nie spałem jescze z 2h myśląc że zapewne u kolezanki nocuje i że poczekam aż pierwsza odezwie się.. Czekałem aż do 16 w niedziele gdy zadzwoniła o której wróce do mieszkania gdyż w godzinach popoludniowych rozgrywałem mecz. Gdy wróciłem będąc zły na nią i będąc pewny że nocowała u przyszłej panny młodej odpowiedziała że nie u niej a u kolezanki która spotkała i której 2lata nie widziała tym bardziej której ja nie znam Jeszcze ze one tylko dwie były gdyż ona sama wynajmuje mieszkanie i jeszcze ulica ta sama w której był wieczór panieński i na której nie ma żadnych budynków mieszkalnych 3 dni dopytywalem coraz więcej szczegółów, coraz więcej rzeczy nie zgadzało się aż powiedziałem ze cos ukrywa ze to czuje i żeby powiedziała prawdę. Okazało się że nocowała u kolegi do którego poszła po wieczorze na domówke!!! U kolegi od którego dopiero o 16 wróciła. U kolegi z którym podobno projekt robiła do 3 w nocy i była na piwie 6h. Jednak przy projekcie była jego dziewczyna a na piwie jeszcze była jej koleżanka o czym wiedziałem wcześniej i nadal mówi że tak było że nie byli sami!! A na domówce było z 10 osób Zaczeła przepraszać, płakać że okłamała bo bym zły. Jednak powiedziałem że ufałem i wierzyłem bezgranicznie a teraz nie widzę sensu aby być dalej. Poprosiłem aby powiedziała czy z nim całowała się przyrzekła na swoich rodziców że nie. I nie wiem co robić, nie wiem czy wierzyć że nic więcej nie było, czy może dopiero coś "rozwijało" się u nich. Nie wiem czy zdradziła mnie czy nie- zapewne tego nie dowiem się już. Nie jestem w stanie chyba już zaufać, wierzyć, prosi mnie aby nie przekreślać tego żeby dać szanse lecz nie jestem. Czy przyrzekając na swoich rodziców że nie całowa się nawet z nim mówiła prawda czy tylko chce jakoś wybrnąć z tego. Przykro mi bardzo jest cały dzień w pracy byłem przygaszony cały dzień myślalem czy wyprowadzać się zacząć nową drogę życia czy dać szanse żyjąc w niepewności?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alfa centauri
Powiem Ci, co ja bym zrobiła: ja bym nie działała pochopnie, tylko obserwowała, badała sytuację. Byłabym czujna i podejrzliwa. Ale nie przekreśliłabym od razu. Wstrzymałabym się z radykalnymi krokami. Być może coś na rzeczy jest? Niekoniecznie pocałunki... Może coś innego się między nimi rozegrało, niekoniecznie w sferze fizycznej? (co wcale by jej nie usprawiedliwiało!) Ja bym wolała to sprawdzić, bo jak widać, na zdaniu dziewczyny nie możesz polegać, niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×