Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Marchew91

Mój chłopak za dużo pije...

Polecane posty

Gość Marchew91

Witam, Piszę tu do Was, abyście mnie wysłuchały i w miarę możliwości doradziły.. Otóż, ja (21) i mój TŻ (24)jestesmy ze sobą 2,5 roku. On kiedyś często wyjeżdżał w delegację z grupą kolegów (średnia wieku 28 lat), którzy mieli już własne rodziny. Był wtedy innym człowiekiem.. Zachowywał się dojrzale, dbał o mnie, tęsknił, często mnie odwiedzał. Jednym słowem: IDEAŁ. Teraz przeprowadził się do swojego rodzinnego miasta i pracuje tam. Tam ma na miejscu swoich kolegów "z podwórka", którzy, delikatnie mówiąc zbyt mądrzy nie są. Piją, imprezują ile wlezie, zero rozumu. Teraz mój TŻ zmienil sie o 180 stopni.. Od jakis 2-3 miesiecy co tydzien pije.. Kiedy zaczną w sobotę, kończą w poniedziałek rano... Przez to zawala teraz swoją pracę. Po prostu ręce mi opadają.. Straszę go, ze jesli sie nie zmieni, ja odejdę.. On na to, ze "nie wie co by beze mnie zrobil, ze nigdy takiej dziewczyny jak ja nie znajdzie" ale potem znow to samo robi.. Teraz juz nawet mówi, że "No cóż taki już jestem, to się nie zmieni, choćbym chciał". Serce mnie boli. Boje się, ze jak odejdę, on nawet nie będzie próbował sie zmienić zebym wróciła.. Czuję się po prostu jak piąte koło u wozu. Kiedy jest ze mną, rozmawia dojrzale, ale kiedy pojedzie do swojego miasta to tak jakby kamień przepadł w wodę.. Nieraz na cały weekend ma telefon wyłączony. Nie chcę odchodzić, bo wiem, że z niego jest dobry człowiek. Zmienił się i to bardzo. I to mnie strasznie boli. Nie wiem jak mam mu przemówić do rozumu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagadka na niedziele
za długie, skróć do dwóch zdań

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paolmaaa
Musi się wyprowadzic stamtąd i zmienić towarzystwo. W innym wypadku poszukaj nowego faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marchew91
Jasne ze mu mowilam. Facet pije co weekend i nie zamierza sie zmienic nawet jak do strasze odejsciem. Kiedys taki nie byl ale jak wrocil do swojego rodzinnego miasta, ma na miejscu swoich nierozgarnietych koleszkow ktorzy tylko go wyciagaja na picie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wyjebane mam
Bo ma problemy chłopaczyna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem prawiczką :)
Szczera rozmowa tylko was ratuje, je%C

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Palomaaa
Bo tylko straszysz a nic nie robisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marchew91
Tez to podejrzewałam.. Ale on mowi ze to przez towarzystwo i to ze nie umie powiedziec "Nie".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marchew91
A rozmowa nic nie da.. JUz wiele razy probowalam i mialam juz nadzieje ze dotarło, ze zrozumial. Ale jak tylko pojechal do siebie, przyszedl weekend- znow to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość już wszystko wiem
jaki biedulek; koledzy go wyciągają, buu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość już wszystko wiem
do autorki - jak ktoś zawala robotę przez picie to jest niestety alkoholikiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marchew91
Ale jak takiemu człowiekowi pomóc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marchew91
Nie chce zmarnowac tego co bylo.. Bo na prawde, kiedys byl innym czlowiekiem. Ręce mi opadają jak na to patrzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×