Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zona_na_etacie

samotnośc w małżeństwie

Polecane posty

Gość faqiuuu
ja jestem z moją kobietą od 13roku życia, ślub w wieku 24lat (rok po ślubie teraz) Pracujemy z domu 24h razem. Dogadujemy się we wszystkim. Czasem zarobie troche lewizny to mówię że jedziemy nad mazury bo mam biznes i zabieram ją i teściową na wakacje pod pretekstem pracy. Ciągle będe robił coś by było jeszcze lepiej i kolorowiej. Jak ja nie rusze dupska to nikt za mnie tego nie zrobi. Kobietki jak niechcecie czekać za facetami to same coś wymyślcie i ruszcie to!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zona_na_etacie
tylko pozazdroscic twojej zonie! ja juz sie zmeczylam tym mysleniem za nas. daje ale w zamian nic nie dostaję. jestem praczka,sprzataczką,darmowym workiem na spermę,workiem treningowym na rozładowanie "szału",cos mi sie nie podoba to mam najlepiej zamknac sie i udawac ze wszystko jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja się nie daję, nie pozwalam sobie na zrobienie z siebie ścierki i dlatego non stop jest wojna,my cały czas ze sobą walczymy a ja silnie to odchorowywuje....nawet teraz jak jestem w ciąży potrafi wszcząć awanturę o byle gówno... rozmowy były,pomagało na...chwilę :/ był czas rozstania i powrotu,dania sobie jeszcze jednej szansy, jednak nic to nie zmieniło,nic:( kłótnie o seks, o sprzątanie(czepianie się nawet jak jest porządek że jest bałagan-mój mąż ma odchył na punkcie sprzątania), kompletnie odmienne zainteresowania, nie mam żadnego wsparcia emocjonalnego w nim,ehh dużo by wymieniać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwny układ
I przed slubem nie wiedziałaś ze to zwykły egoista i cham?! Nie wierzę ze dorosła kobieta nie jest w stanie tego zauważyć. Myślę ze wiedziałaś tylko byłaś slepa uczuciowo. Nie wierzę ze faceci sie tak zmieniają po ślubie. Oni sa cały czas sobą tylko wy kobiety takich wybieracie. Samiec alfa a potem całe życie zmarnowane. A tylu porządnych i dobrych chodzi po tym świecie samotnych. Ja sama przejrzałam na oczy. Aby nie patrzeć na wygląd tylko głównie charakter i poznałam kogoś. Nie do końca w moim typie ale nosi na rękach i jest zakochany po uszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alantia40
mam dośc bycia smowystarczalna i zaradna zyciowo kobietą Od 8 lat jestem wdową a od 5 w stałym związku z drugim mężczyzną. Nie mamy slubu ale poza tym mieszkamy razem i zyjemy jak małżeństwo. W czasie trwania małżeństwa wszystko robilismy razem, nie było podziału obowiązków na damskie i męskie to było małżeństwo partnerskie. I nie chodzi o to ze obecnego partnera porównuje do męza czy idealizuje męża bo mój mąz nie był ideałem pod koniec jego zycia nawet myslelśmy o rozwodzie - Po smierci męża zycie zmusiło mnie do tego, że musiałam myslec o wszystkim sama, zarabiac na dom na utrzymanie syna sama o wszystki decyzowac, podejmoac jednoosobowe decyzje poczawszy od tego co ma byc na obiad a skonczywszy na tym jakie meble kupic do domu. Jak wspomniałam od 5 lat jestem w stałym związku i właściwie... nic sie nie zmieniło. Mój partner nie kwapi sie do tego aby mi pomagać w podejmowaniu decyzji ani małych ani waznych. Nie ma nawet prawa jazdy. O wszystkim ja decydyje zawsze jak cokolwiek wypadnie nagle to ja musze wsiadac w samocód i jechac załtwiac.. bo kto? jak on nie ma prawa jazdy. Wkurza mnie to ze ciagle to ja siedze za kierownicą a on rozparty na fotelu pasażerskim. Wkurza mnie to ze jak trzeba cokolwiek załatwic to zawsze słyszę jestes zaradną i niemal samowystarczalną kobietą. Przemawia przez niego egoizm i wygoda a te sowne ochłapy maja połechtac moje ego.. ale ja nie chce juz tego słyszeć. Ja juz nie chce byc "facetem" w tym związku. Ja tez potrzebuje skryć sie w czyichs ramionach i poczuic bezpiecznie. Nie mogę powiedziec ze jes mi z nim ogolnie źle.. ale coraz czesciej patrze z zazdrościa na kobiety które ida na zakupy z męzami i to mąz prowadzi auto. Moze to trudne do zrozumienia ze bedą niezalezną narzekam.. ale tak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do dziwny układ>>> ehh,pewne cechy charakteru naprawdę wyszły dopiero po ślubie(do tej pory nie mogę uwierzyć że można się aż tak zmienić), pewne już widziałam wcześniej(więc tutaj mój błąd),jednak nie mieszkaliśmy razem przed ślubem i może to też nie było w naszym przypadku dobre..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chlipus
przyłaczam się,,,17lat małzenstwa,20 bycia razem,,ale w sumie to juz mysle ze obok siebie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alantia>>>widzisz, a w moim związku dołuje mnie to,że to ja nie mogę być samowystarczalna,bo np. 1.chcę jeździć samochodem,ale mi moj wspaniały mąż nie daje(niedawno zrobilam prawo jazdy i to dzięki temu,że się rostaliśmy i uskładałam sobie kase, inaczej mężuś by mi nie dał pieniędzy na kurs, zawsze są ważniejsze wydatki) 2.fakt że zarabiam o połowę mniej sprawia ,że czuję się gorsza bo właściwie to mąż decyduje ostatecznie o wydatkach 3.telefon,komputer mam gorszy bo tak się jakoś złożyło,że przecież ja nie potrzebuje lepszych. 4.o wszystkim chce decydować mąż,nawet o firance w pokoju( bo przecież ta od teściowej jest bardzo ładna) No i jest typowym maminsynkiem,a o teściowej mogłabym wiele pisać złego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a najbardziej dołuje mnie fakt,że nie mamy żadnych wspólnych zainteresowań,omijają mnie najlepsze imprezy,koncerty itd..jak chce o czymś z nim porozmawiać to najczęściej słyszę słowa,że jego to nie interesuje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×