Gość ooolosieee Napisano Czerwiec 21, 2012 Nie wiem jak zaczac...Siostry corka jest bardzo chora, mi osobiscie nie podoba sie zaangazowanie siostry, niby kocha a jest jakas taka obojetna.To wspaniale dziecko, mysle, ze ma szanse na lepsze zycie, ale siostra jakos to wszystko przeciaga, chodzi mi o leczenie, choroby wyleczyc sie nie da, ale mozna "zaleczyc" objawowo.To juz 7 miesiac po diagnozie, a dziecko nadal nie jest leczone, choroba zagraza zyciu. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach