Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość SamaZtym

pomocy... facet - przyjaciel?

Polecane posty

Gość SamaZtym

mam faceta z którym mam dziecko, jesteśmy razem od 6 lat. nasz związek jest dziwny. moj facet potrafi mnie uderzyć, poniżyć zeby zaraz przepraszać i byc kochającym partnerem. dodam ze nie moge odejsc. nie ze wzgledu na dziecko lecz jestem sama i nie mam gdzie. ale mam przyjaciela (naszego wspólnego przyjaciela) często sie spotykamy, dużo rozmawiamy, ufamy sobie i dobrze sie rozumiemy. czuje cos do niego.... zle mi z tym ale serce nie sługa. nie wiem co mam robić ciągle o nim mysle. przyjaciółka ktora jest wtajemniczona nie lubi mojego faceta i aprobuje moje uczucia względem przyjaciela. chciałabym z nim byc ale nie chce by egoistka i zwalać mu sie ze wszystkimi moimi problemami. nie wiem co robic czy wyznac przyjacielowi milosc czy siedziec cicho. nie wiem tez czy on do mnie cos czuje chociaz wydaje mi sie ze tak? co tam zrobic w takiej sytuacji??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 33333333333333
to bardzo trudna sytuacja możesz wspomnieć przyjacielowi, że chciała byś odejść i rozpocząć nowe życie, ale boisz się itp. zobaczysz jak zareaguje jeśli od razu przyznasz co czujesz do niego możesz tą przyjaźń zniszczyć trzeba delikatności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SamaZtym
kiedys o tym rozmawialismy, on wie ze jest mi zle i mowil zebym odeszla. powiedzialam mu ze odejde jak skacze studia, znajde lepsza prace. potrzebuje świerzego i racjonalnego spojrzenia na te sprawe bo mi juz tego brakuje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SamaZtym
* świeżego - przepraszam ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 33333333333333
co tu dużo gadać... jesteś w trudnej sytuacji i nie zazdroszczę ale poniekąd jak to się mówi sami jesteśmy kowalami własnego losu wątpię czy sama bez niczyjej pomocy odejdziesz od niego takie są kobiety - potrzebują zabezpieczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SamaZtym
jestem juz zmeczona ta sytuacja. i nie widze swiatelka w tunelu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 33333333333333
większość kobiet gdyby mogła odeszła by od męża... ciekawe dlaczego? nie wiem jak to jest z wami, ale lubicie chyba pakować siebie w kłopoty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SamaZtym
słaba płec :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 33333333333333
to stereotyp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pyzunia 22 lata
większość kobiet gdyby mogła odeszła by od męża... ciekawe dlaczego? może jak autorka nie lubia byc bite i poniżane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teletubisie
powiedz przyjacielowi co do niego czujesz jesli odwzajemi to juz razem bedzie myslec co dalej a jesli nie to poczekaj na odpowiedni moment i uciekaj z dzieckiem od tego damskiego boksera gdzie sie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SamaZtym
dokladnie tak tez chcialabym zrobic...w przyszlosci. a co do przyjaciela? to boje sie :( naprawde jest dla mnie kims waznym. dokladnym przeciwienstwem mojego faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teletubisie
ale jak mu o tym nie powiesz to bedziesz w wielkiej niewiadomej a tak to bedziesz wiedziala .przaeciez jestes pewna swoich uczuc wiec na co czekac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×