Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mkmkmk

chyba zwariowałam:(

Polecane posty

Gość mkmkmk

Czy to możliwe, że zakochałam się w koledze, którego znam tylko z pracy... czyli z rozmów, różnych sytuacji w pracy, imprez firmowych? czuję, że chyba zwariowałam i właśnie tak jest:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daleko posunięta ostrożność
Uważaj, tyle Ci powiem! W pracy się pracuje. A poza tym życie po pracy a praca to 2 różne rzeczy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmkmk
oczywiście zgadzam się, że w pracy się pracuje:) ale jakieś życie po pracy też istnieje. Mam to swoje uczucia/ myśli na jego temat odrzucić tylko dlatego, że znam go z pracy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koladjiejfsk
Nie przejmuj się, ja jako stara baba (27 lat) zakochałam się platonicznie w facecie, którego widuję 1-3 razy dziennie... Nie zamieniłam z nim nawet słowa. To dopiero szaleństwo. Najlepsze, że mimo, iż jestem atrakcyjną kobietą, on w ogóle nie zwraca na mnie uwagi - ma dziewczynę. Nawet nie wiem, czy mnie kojarzy... A mnie wzięło jak nastolatkę :) twoja sytuacja jest absolutnie normalna - znasz faceta i po prostu podobają Ci sie jego cechy, zachowania - które widzisz. Nic w tym nienormalnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmkmk
dzięki za pocieszenie, a tak nawiasem mówiąc to ja też jestem stara baba- mam 27 lat:P szkoda, że Twój obiekt zainteresowania nie zauważa Cię, mam nadzieję, że pojawi się ktoś bardziej spostrzegawczy:)))) Co mojego przypadku wiem, że obiekt jest wolny, uwagę na mnie zwraca, wydaje mi się, że nawet dość dużą, ale i tak nie wiem, jak sobie z tym poradzić...wiesz nie przyjaźnimy się, nie znam go aż tak dobrze jak bym chciała i stąd moje wątpliwości:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kompleksgaju
Nie bierz dupy z jednej grupy! Pochrzani ci się z tym facetem i będziesz miała w pracy niemiłą atmosferę. I po co ci to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmkmk
hehe ja jeszcze niczego nie biorę, bo nie wiem, czy On mnie chce:P ale dzięki za radę...chociaż nie wiem, czy będę potrafiła jej posłuchać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koladjiejfsk
w takim razie wydaje mi się, że potrzeba tu cierpliwosci i czasu... Niech znajomosc rozwiaj sie spokojnie. Jesli facet jest toba zainteresowany faktycznie, z pewnoscia wykona jakies kroki, ku waszemu blizszemu poznaniu sie. milosc mozna spotkac wszedzie wiec nie zamykaj sie na niego tylko dlatego, ze razem rpacuejscie. Swego czasu bylam kilka lat z kolega z klasy - mimo, ze wszyscy nam to odradzali. Ale jesli spotykaja sie ludzie na poziomie, to nawet po rozstaniu (czego Ci oczywiscie nie zycze) potrafia zachowac sie z klasa. Dlatego reasumujac doradzam cierpliwosc i ew. subtelne sygnaly... Daj mu tez pole do popisu - w koncu to facet :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmkmk
dziękuję, dziękuję za miłe słowa. Naprawdę fajnie, że można liczyć tu- na forum na wypowiedzi ludzi, które wnoszą coś pozytywnego i obiektywnego przede wszystkim:) Masz rację poczekam, zobaczę - może okaże się, że to z czasem przejdzie, a może faktycznie pojawi się ktoś inny. Poczekam na jego ruch, racja- w końcu to facet- niech on się troszkę wykaże:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koladjiejfsk
Otóż to:) najgorsze co może zrobić kobieta w takiej sytuacji, to pokazać jak bardzo jej zależy... czekaj i czuwaj - bo co ma wisieć nie utonie:). Dawaj się poznawać z jak najlepszej strony, dużo się uśmiechaj, nie narzekaj i ładnie ubieraj :) Prawda jest też taka, że im bardziej poważnie facet myśli o przyszłym ewentualnym związku, tym dłużej i baczniej obserwuje potencjalna "ofiarę", czy jest warta jego zachodu - zwyczajnie, żeby nie marnować czasu później. A ja pewnie sobie powzdycham jeszcze trochę i przestanę :) Choć jest to ciężkie, kiedy jednak tę osobę się ciągle spotyka. Ale z drugiej strony jestem mistrzynią w bujaniu w obłokach, więc muszę trochę popracować nad sobą :) POWODZENIA :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmkmk
dziękuję:) poczekam, będę cierpliwa, uśmiecham się cały czas, szczęka aż mnie boli:P z racji pełnionej funkcji muszę się ubierać ładnie, bo inaczej nie wypada, więc coś dodam jeszcze ciekawego, aby zwrócić na siebie uwagę, zrobię coś z włosami, bo zauważyłam ostatnio, że po wizycie u fryzjera kolega się bardzo zainteresował moją fryzurą:P co ma być to będzie, nie ma się co zamartwiać na zapas:) Tobie również życzę powodzenia !!! oby znalazł się jak najszybciej jakiś interesujący i zafascynowany Tobą:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koladjiejfsk
Nie dziękuję :D O widzsz, ja wierzę co prawda w przeznaczenie - ale szczęściu trzeba pomóc, więc fryzjer, paznokietki jakies inne niz zwykle to bardzo dobry pomysl. Mozesz tez czasem zupelnie zmienic styl czy zestaw ubran na jeden dzien - faceci kochaja niemonotonne kobiety :D to fajnie masz z tą szczęką - ja mam problembo nosze aparat ortodontyczny :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmkmk
super, wszystkie Twoje rady będę chciała wykorzystać. Czekam, żeby było cieplutko, bo mam super kieckę i do tego buty na obcasie- myślę, że byłoby mega wrażenie tym bardziej, że wyglądam wtedy na wysoką (hehe buty robią swoje), a kolega jest wysssoki:P hmm co do uśmiechu fakt szczęście, śmieję się cały czas, więc gdy trzeba być poważnym to mam z tym mały problem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koladjiejfsk
hehe ja tez mam z tym problem bo cały czas chcę się uśmiechać i przestaję już trzymać usta w ryzach nawet przez ten aparat - ale zdaję sobie sprawę z tego, że efekt może być niezbyt kuszący dla otoczenia:) No. Mężczyźni uwielbiają wszystko to, co jest kobiece - co odróżnia nasze płcie. Ma to odniesienie do włosów, strojów, kolorów... A. I koniecznie PIERŚ DO PRZODU! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmkmk
hehe pierś do przodu- tu jest mój największy problem, bo to mnie zawstydza, nie lubię się tak prostować i prężyć, żeby ktoś nie pomyślał, że specjalnie tak chodzę, aby zwracać uwagę na to i tamto:P a ja tego nie lubię, w pracy musi być odpowiedni dekolt, itp. i się niestety garbię, żeby nie pokazywać co mam:P nie wiem, jak się tego pozbyć, a i tak się gapią nawet jak mam zgarbione plecy i zasłonięty dekolt:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koladjiejfsk
kotku, postawa pionowa to naturalna postawa kazdergo czlowieka. NATURALNA. naturalne jest tez to, ze kobiety mają piersi, ktore te postawe uwypuklaja i to jest piekne. ja tez kiedys mialam z tym problem, ale zaczelam chodzic na silownie i teraz juz mam nawyk prostowania. Nie mylic z wypinaniem - bo to juz jest oblesne. Pion za to jest mega kobiecy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmkmk
to muszę się koniecznie zapisać na siłownię:P a tak na serio to wiem, że masz rację, staram się z tym oswoić, ale ciężko mi to przychodzi (chyba zbyt duża ilość facetów u nas w pracy tak na mnie działa- i przede wszystkim ich uwagi nt. fajnej koszulki i napisu na niej itd.):P dobra będę chodzi wyprostowana, bo kolega raczej z tych, którym taki widok odpowiada (ale nie jest przy tym obleśny, żadnych głupich uwag, itp.) szkoda, że w najbliższym czasie nie mamy w planach żadnej firmowej imprezy, bo to by była super okazja do pokazania się z dobrej strony:) muzyka, taniec, taniec i muzyka:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koladjiejfsk
... tylko uwazaj z alkoholem:) Mozesz tez sama w domu pocwiczyc, sa takie cwiczenia na łopatki - rozkladasz rece poziomo do calej szerokosci, uginasz w lokciach i w tej pozycji spedzasz minute, potem minuta przerwy i znow - i tak z 5 serii. mozesz to robic kiedy Ci sie przypomni, az nawyk prostowania sam wejdzie Ci w krew. Wiem z doswiadczenia:) A to, ze faceci sie przygladaja - oni sa wzrokowcami i to jest naturalne. Komplementy przyjmuj z klasa i usmiechem, ale przeciez nie ubierzesz na siebie worka po ziemniakach, zeby nie wzbudzac zainteresowania...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmkmk
o alkohol się nie martwię, mało, albo wcale:) a co do ćwiczeń kolejna super rada, którą wypróbuję już dzisiaj:) naprawdę wielkie dzięki. jeśli chodzi o facetów racja- nic już nie poradzę, że są tacy, jacy są, czasami tylko mnie to wkurza, bo tak się bezczelnie gapić na prawie obcą babę to chyba lekka przesada- no wyobraź sobie, że my byśmy patrzyły każdemu facetowi zamiast w oczy to w krocze - nio chyba też by im było głupio:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koladjiejfsk
:) no jasne, że tak - ale to sa uwarunkowania płciowe i związane z nad aktywnością czegoś tam w mózgu:) Są mniej nachalni i bardziej, jedni chcą coś przez to osiągnąć - inni tylko się gapią, ale faktem jest, że faceci są wzrokowcami. A piersi i pupa sa naszym wspaniałym atrybutem i stąd przykuwają najwięcej uwagi:) Więc jeśli nie wywalasz cyców na wierzch, jeśli nie chodzisz w miniówach o szerokości paska na biodra - to wszystko jest ok. I ciesz się tym, że się podobasz, po prostu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmkmk
bardzo mi się podoba Twoje podejście do sprawy, ja ciągle się tego uczę...nie chodzi mi o to, że jestem jakaś nieśmiała, czy coś takiego (a kiedyś byłam strasznie, na szczęście przeszło mi dzięki pracy między ludźmi), ale zawsze mam jakieś "ale":P nio wiesz też muszę przyznać, że jak facet jest fajny, przystojny to zwracam uwagę na inne rzeczy i wiadomo siłą rzeczy ogląda się go od stóp do głów, więc wiadomo, że na spodnie i to, co pod sobą kryje też mniej lub bardziej świadomie się patrzy:P ale dalej to nie to samo, co robią oni:P oni nie znają granic o:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koladjiejfsk
No ja tez jestem w gruncie rzeczy niesmiala osoba, ale w odniesieniu do nieznajomych ludzi. Miedzy swoimi jestem dusza towarzystwa, a kiedys tez bylo inaczej. Na szczescie dostrzeglam swoje problemy i pracowalam nad soba. Poczytalam troche tu i owdzie i wdrazam to w zycie. jak widac - nie tylko swoje:) Prawda jest taka, ze od wizualnosci wszystko sie zaczyna zwykle (lub nie zaczyna:P), choc inaczej mezczyzni i kobiety to okazuja, to tak wlasnie jest. Wiec na tym poczatkowym etapie twoja w tym glowa, zeby go tym wygladem przyciagnac, a charakterem.... zatrzymac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmkmk
ja muszę się też wziąć za siebie, wiem, jakie są moje mocne strony i potrafię to wykorzystać, ale gorzej ze słabymi- wiem, że są, ale jeszcze nie potrafię się na tyle kontrolować, aby z nimi walczyć, a potem całkowicie je wyeliminować- muszę poczytać coś mądrego na ten temat, aby stawać się coraz lepszym człowiekiem:) dobra mam niecałe 3 tygodnie na wzbudzenie zainteresowania u swojego kolegi, bo idzie na urlop:P a może jednak uda się wymyślić jakieś wyjście integracyjne, muszę pogadać ze znajomymi:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapraszammm..
http://timehole.pl/?gaba Time hole to najciekawsze zdjęcia i obrazy, szokujące filmiki, pasjonujące artykuły. Daj się pochłonąć!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×