Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jok90

JAZDA PO ALKOHOLU, POMOCY !!!

Polecane posty

Gość jok90

Mam problem. Mój mąż po alkoholu wsiada w samochód i jedzie do sklepu po więcej. Były awantury, łzy, jego puste obietnice. Co robic w takiej sytuacji ? A może po prostu zadzwonic na policję anonimowo, zgłosić sytuację, żeby go złapali ? Może to jedyny sposób ? Poradźcie co robić !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolunieczka
Ja bym zadzwoniła na policję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To zależy. Dziś człowiek bez prawa jazdy to niemal jak inwalida, więc cięzko Ci coś poradzić. Ja bym porozmawiała z partnerem, ale jeśli widzisz że rozmowa naprawdę nic nie daje, to zadzwoń anonimowo na policję, bo kto wie, czy pewnego dnia Twój partner nie zrobi krzywdy niewinnemu kierowcy. Sam zresztą też będzie miał wówczas nieciekawą sytuację. Lepiej "dmuchać na zimne".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolunieczka
lepiej żeby za wczasu stracił prawo jazdy ,niż żeby faktycznie zrobił z kogos ,albo z siebie inwalidę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jok90
wiolunieczka Masz rację. W ogóle mam dość jego picia. On nie widzi problemu. Nadużywa alkoholu i potem to do mnie ma pretensje, że się czepiam, że jestem dziwna i głupia. Tak było przez całą ciąże. Mam mętlik w głowie, biję się z myślami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolunieczka
Niestety alkoholicy nie widza problemu w piciu. Zawsze jest czyjas wina ..twoja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jok90
Wiolunieczka Czuję się rozbita, mam dość. Myślę nawet nad rozstaniem, ale ciężko mi, bardzo go kocham. Jesteśmy młodzi, ja 22 lata, on 23... Na razie mieszkamy u moich rodziców, ale prawdopodobnie w tym tyg przenosimy się do niego, miejscowość dalej. I boję się, że będzie jeszcze gorzej co do jego picia. Ale już mu zapowiedziałam, że jak będzie pił, to biorę dziecko i wracam. I co on na to ? "Nie ma sprawy". Czasami mówi takie rzeczy, jakby mu nie zależało... A jak go potem pytam, to powtarza, że przecież mnie kocha i chce ze mną być. Ja już sama nie wiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolunieczka
Współczuję Ci bardzo bo byłam w takiej samej sytuacji. Jak przeprowadzicie się do jego miejscowości to będzie jeszcze gorzej...starzy znajomi . Kurcze jesteście tacy młodzi i Ty go bardzo kochasz,a on co... wybiera picie:( Ja swojemu zagroziłam rozwodem i w naszym przypadku na szczęście pomogło. Powiem Ci ,że po jakims czasie miłość pryśnie jak bańka mydlana. Alkohol to samo zło!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jok90
Wiolunieczka Jak mu mówię o rozwodzie, to chyba nie zdaję sobie sprawy z powagi, bo zawsze głupio odpowiada itp, np "dobra". Ciepię strasznie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolunieczka
Nie wiem ,może faktycznie zostaw go na jakis czas,zobacz co się będzie działo. Może dojdzie do wniosku ,że nie żartujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wewewert
no własnie, zostaw go na jakiś czas, moze coś zrozumie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×