Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pytajaca niewiedzacaaaaaaa

co mowic dajac napiwek kelnerce?

Polecane posty

Gość pytajaca niewiedzacaaaaaaa

np kosztuje cos 43,90, a ja daje 50 zl i mowie .. "dziekuje, prosze zatrzymac reszte"? albo "dziekuje, reszta dla pani"?czy co????? nigdy nie dawalam jeszcze napiwku, prawie w ogole nie stoluje sie poza domem, nie mam pojecia jak to sie zalatwia a niedlugo czeka mnie kilka wyjsc gdzie kogos zapraszam na kolacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość edithh
prosze bez reszty. lub prosze wydac z.. tu pada kwota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moiw sie tak
" dziekuje, reszty nie trzeba" gdybys dał 100zł powiedzialbys "proszę wydac do 50"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moiw sie tak
chociaz generalnie samo dziekuje powinno znaczyc, ze nie chcesz reszty bo dziekuje finalizuje transakcje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak sie mówi dając napiwek
"reszta dla pani" "to jest napiwek" "napiwek dla pani" "na piwo" "napiwek" "to dla pani"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytajaca niewiedzacaaaaaaa
a 'abra kadabra' też może być?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magyster d/s zbytecznych
Jeżeli wręczając banknot z którego wynika reszta mówisz "Dziękuję" dla kelnera jest to znakiem, że właśnie otrzymał napiwek. Jeżeli nie mówisz nic, oznacza to że czekasz na resztę i dopiero po jej otrzymaniu mówisz dziękuję. Mówienie w stylu reszty nie trzeba, itp. to po prostu wiocha !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magyster d/s zbytecznych
A już w sytuacji kiedy tej reszty zostaje kilka groszy mówienie "bez reszty" to już wiocha do kwadratu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sphinsks
jak daje napiwek powyżej 10 zł to mówię "sialala bum tala"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytajaca niewiedzacaaaaaaa
w markecie kasjerkom tez zostawiasz napiwki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magyster d/s zbytecznych
Ostatnio czekałem 9 minutach na zwrot 50groszy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytajaca niewiedzacaaaaaaa
Magyster d/s zbytecznych- -- dzieki, w sumie to ma sens. podszyw to powyzej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magyster d/s zbytecznych
Jak zwykle jakiś jełop już się podszywa, ale....w końcu wakacje :). Też uważam, że dawanie napiwków jest pozbawione sensu, ale niekiedy może to być po prostu szpan, prestiż, pokaz przed kimś na kim chce się zrobić wrażenie, itp. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za bzduryyyyy
ja nic nie mowie, tylko zostawiam reszte jak ją przyniosą bo czasem chce zostawic np. 5zł a nie 20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yuuki.
ja czekam aż mi przyniesie resztę, po czym zostawiam tyle ile chcę w pudełku, w którym jest rachunek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yuuki.
ale to juz jest tradycja że się zostawia napiwek, u nas jest i tak lepiej bo przynaj,miej kelnerzy sami sobie ich nie biorą, w niektórych krajach sobie doliczają sami 20% ceny, Ja daję tylko napiwek jak kelner/ka jest miła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość manio ciekawski=)
Nie rozumiem tej idei napiwku. Ale daję bo się w skąpca bawić nie będę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magyster d/s zbytecznych
A ja w ogóle nie lubię restauracji. Nie dość że czekasz na kelnera zanim przyjdzie po zamówienie, później czekasz aż przyniesie michę, płacisz za wszystko jak za mokre zboże i jeszcze jakieś łypanie na napiwki. To bez sensu !!! Pół biedy jak jeszcze to co zamówisz jest zjadliwe, bo różnie przecież bywa. Jak jestem gdzieś na wyjazdach, a tylko wtedy korzystam z knajp, to wybieram jakiś bar, najlepiej samoobsługowy. Nawet MC. Restauracja to już ostateczność !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mr. Pink
I don't tip, I don't believe in it :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooo tak jak co za bzdury
jak przyniosą resztę to zostawiasz tyle ile chcesz i się zbierasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×