Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość orbitkaaaaaaaaaaaaaaaaaa

co zrobic? co myslec?

Polecane posty

Gość orbitkaaaaaaaaaaaaaaaaaa

jestem z facetem 10 lat...wczoraj podczas rozmowy zadalam mu pytanie: czy ozeni sie w koncu ze mna czy nie...powiedzial ze nie wie....masakra....tyle lat zastanawiania sie i on dalej nie wie? facet ma 30 lat ja jestem 2 lata mlodsza...chce miec dzieci rodzine,tak bardzo tego pragne...a on ''nie wie'' :( tak mi zle....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orbitkaaaaaaaaaaaaaaaaaa
co ja mam teraz zrobic? przeciez on przez nastepne 10 la nie bedzie wiedzial...:( to przykre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orbitkaaaaaaaaaaaaaaaaaa
dziewczyny,co byscie zrobily:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to juz bylo
jak to co? skoro wiesz, czego chcesz i wiesz, ze z nim tego nie bedziesz miala to go zostaw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przez 10 lat jeszcze nie wie?! Wiesz, co innego argumenty, że krucho z kasą, brak czasu na wesele itp. a co innego: nie wiem. Trochę to wygląda tak, jakby marnował Twój czas, a Ty jesteś zależna od jego wspaniałomyślnej decyzji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orbitkaaaaaaaaaaaaaaaaaa
my nawet nie jestesmy zareczeni:( czasem mam wrazenie ze to naprawde jest marnowanie czasu i mojego i jego...juz probowalismy sie rozstac i okazalo sie ze to nie jest takie proste...on po jakims czasie dzwonil,przychodzil pod prace siedzial pod moim oknem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orbitkaaaaaaaaaaaaaaaaaa
ciagle mi mowi ze ja mam jakies humory ze ciagle mi cos nie pasuje...a jak ma mi pasowac skoro jego mam przychodzi do domu i mu nawet lozko scieli:( czy chcoiaz raz zapytal mnie czy moze bym sie do niego wprowadzila? NIE przeciez nie stane na progu z walizkami i nie powiem ze od dzis mieszkamy razem... pomieszkiwalam u niego kiedys a to przez weekend a to raz w tygodniu...az mi w koncu powiedzial ze mam isc do domu bo on chce sie wyspac i chce byc sam....musialam sie spakowac i isc:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×