Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ZDESPEROWANAIZAPŁAKANA:(

I co dalej?:(

Polecane posty

Gość ZDESPEROWANAIZAPŁAKANA:(

Dziś zakończyłam ten związek. Po 7 latach bycia razem :( Kocham go. Zawsze były sprzeczki czy kłótnie między nami, ale dopiero dzisiaj to zakończyłam. Odkąd umarła jego mama zmienił się nie do poznania. Nie zależy mu na mnie, nie kochamy się od pół roku( odkąd jego mama zachorowała). Rzadko się odzywa domnie. Rozumiem, że siadła mu psychika. Chciałam mu pomóc nie jednokrotnie. Prosiłam, żeby poszedł do psychologa, żeby zadecydował co z nami dalej będzie, a on nic. Do dzisiaj miał czas podjąć decyzję co z nami. Miał na to 7 dni a on mi odpisał, że nie wie bo miał za mało czasu. Łzy same płyną po policzkach. Ale ile mam jeszcze to znosić? ;( Ogólny brak zainteresowania moją osobą :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsfdsfsdf
ile czasu minęło odkąd zmarła jego matka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZDESPEROWANAIZAPŁAKANA:(
miesiąc, ale on z nią nigdy nie miał żadnego kontaktu. ŻADNEGO. ciągle się mijali i na siebie krzyczeli, a teraz taka zmiana. Rozumiem, że go to boli ale mnie też :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MarkosCe.
Pozwolisz, ze sie zainteresuje Twoja osoba, bede o Ciebie zawsze dbal i bede zawsze przy Tobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZDESPEROWANAIZAPŁAKANA:(
Zawsze mi mówił, że mam super charakter, że bardzo się cieszy, że ma taką dziewczynę a teraz taka zmiana. Piszę tutaj bo nie mam ochoty ani z rodziną ani z koleżankami o tym rozmawiać:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsfdsfsdf
takie przeżycie powinno zbliżyc do siebie ludzi, bo z reguły potrzebuja wsparcia drugiej ososby, pocieszenia itp. On woli sam sobie z tym poradzic. Piszesz, że nie dogadywał sie z matka, ale nawet gdyby w ogóle sie nia nie interesował to jednak taka strata boli. Mame ma sie tylko jedna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsfdsfsdf
mysle że on musi to sobie "poukładać". Jeżeli odejdziesz od niego w takiej chwili to znaczy ze zadna z ciebie dziewczyna. Napisał "nie wiem", bo tak jak myśle, on musi sie zgarnąc "do kupy". Jakby napisał konkretnie, że to jest koniec, to dopiero mogłabyś odpuścic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wydaje mi się, że
zamiast stawiac mu warunki, to w chwili obecnej powinnaś być dla niego wsparciem i nieistotne jakie miał stosunki z matką- ona umarła, a jak ktoś już napisał- matkę ma się tylko jedną i napewno jest mu wystarczająco ciężko, a Ty mu jeszcze dokładasz problemow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZDESPEROWANAIZAPŁAKANA:(
Wiem, ale ja też to przeżyłam. Byłam z nim jak do niego zadzwonili, że umarła(to było straszne), jak załatwialiśmy wszystkie sprawy do pogrzebu, na pogrzebie. Po śmierci u mnie zamieszkał (na 2 tygodnie), a potem wrócił do domu i mieszka z ojcem alkoholikiem. Utrzymuje mieszkanie, ojciec wykończył i mame i powoli jego wykańcza. Wczoraj była rozmowa. Powiedziałam mu co myślę,powiedział, że chce się rozstać, żeby mnie nie ranić. Zranił mnie jeszce bardziej:(Dziś definitywnie to zakończyłam:( Jest mi tak strasznie przykro:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wydaje mi się, że
jeśli myślisz, że chłopak otrząśnie się po śmierci matki w miesiac, to jesteś w dużym błędzie, już napisałam- teraz powinnaś być dla niego wsparciem, powinien czuć że Ci na nim zależy i że może na Ciebie liczyć, ale chyba za bardzo egoistycznie podchodzisz do sprawy- pomysl nad tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZDESPEROWANAIZAPŁAKANA:(
Dziękuję za rade naprawdę. Chciałam, żeby ktoś obiektywnie na to spojrzał, bo ja też już sama nie daje rady:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wydaje mi się, że
no to się ogarnij i zacznij go wspierać, bo jeśli planujesz być z nim do końca życia, to trudnych sytuacji pewnie wiele przed Wami ( bo życie niestety takie jest ), a w takich chwilach trzeba wiedzieć, że jest ktos kto stoi obok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×