Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość podkjsnduehfuiehfuiehfiwefferf

problem z teściową

Polecane posty

Gość podkjsnduehfuiehfuiehfiwefferf

witajcie mam problem z teściową ostatnio jakoś czuję się naciskana przez nią, a że jestem osobą uległą... mieszkamy z nią juz parę lat, mamy z mężem dziecko, ma 4 lata, i tu pierwszy problem nie podoba jej się to że dziecko w wakacje chodzi spać po dziesiątej, jej zdaniem nie jest to dobre dla dziecka, w konsekwencji dziecko i my zamykamy się w pokoju i siedzimy i tak do dziesiątej jedensatej i nie wychodzimy a jak dziecko chce wyjść to trzeba je zatrzymywać prosimy malego by poszedł spać ale on nie chce po prostu, druga sprawa pytania czy się zabezpieczamy (co wiadomo jak jest intymną kwestią) czuję się wtedy tak jakbyśmy robili jej bez przerwy dzieci, albo nie mieli prawa do następnych, było ok przynajmniej tak mi się wydawało zawsze naprawdę chwalę teściową ale mieszkanie z nia robi się powoli męczące. swojego drugiego syna żonę traktuje lepiej, mnie okropnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
taka jest cena jak niedojrzali i niesamodzielni ludzi biora sie za malzenstwo;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żądełko
Powiedz jej, żeby nie wpieprzała się do Twojego życia. To Twój syn i będziesz go wychowywać po swojemu. I w ogóle co to za pytania o antykoncepcje?! Pogrzało ją?! Wyjaśnij jej, że nie możesz żyć z taką osobą pod jednym dachem i niech przystopuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gokio
dlaczego się nie wyprowadzicie?narusza waszą prywatność,albo zdecydowanie to przerwiecie albo zawsze bedziecie się męczyć,co na to twój mąż?też jest uległy mamusi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doktor znadwago
co się dziwisz autorko - siedzicie w jej mieszkaniu - tamtą chwali, bo nie musi jej oglądać codziennie jak ciebie i na pewno nie chce mieć więcej wnuków do niańczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mjaa jgd.
a co maz na te uwagi mamy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doktor znadwago
podejrzewam, że ma gówno do gadania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podkjsnduehfuiehfuiehfiwefferf
mąż każe mi ją kierowac do niego albo opieprzać, ale ja tak nie umiem. wyprowadzić się póki co nie możemy bo mąż kończy studia i spłacamy kredyt, a ja nie mogę długo znaleźć pracy gdybym mogła dawno bym już znalazła. a umowa byla taka że będziemy mieszkali z nią ona jest sama i powiedziała jak byłam w ciąży że będzie dobra i nie będzie się wtrącała. ale niestety po kilku latach cos zaczyna się psuc nie było tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podkjsnduehfuiehfuiehfiwefferf
mąż się swojego czasu awanturował ale nic to nie dało bo po prostu się do niego nie odzywała uważała że ma rację zawsze więć przestal się odzywać, i nic nie mówi siedzi najchętniej w pokoju naszym pred laptopem mało ma z nią kontaktu ja więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gokio
może wynajmijcie coś?zawsze to lepiej niż toksyczną osobą żyć,znajdz pracę nawet dorywczą póki nie ma nic lepszego,bo się zamęczycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doktor znadwago
fajnego masz mężulka - zwalił wszystko na ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podkjsnduehfuiehfuiehfiwefferf
tak tylko że ja nie każę jej niańczyć własnego dziecka, a nic nie poradzę na to że mały biega po całym domu i każdego kocha jak to dziecko. a nieodpowiedzialni nie wiem to tak tego nie nazwę. mam gdzie mieszkać ale 100 km od pracy męża i tam moglibyśmy z tym, że za daleko mąż miałby do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podkjsnduehfuiehfuiehfiwefferf
tak ale ta sytuacja niestety tylko jak znajdę stałą pracę dorywczo zarabiam ale dorywczo to wiadomo jak jest, całe wakacje siedzę w sumie u swoich rodziców, teraz przyjechałam tylko na kilka dni i się zaczęło ona jest w sumie dobrą kobietą, myslalam nawet swoejgo czasu że przyjaciółką ale zaczęło mnie to dobijać już

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podkjsnduehfuiehfuiehfiwefferf
wiem ok mam taka sytuację a nie inną, mieszkamy z nią, pomimo wszystko jest dobra kobietą, ale te sytuacje sa okropne, jak jestem w moim rodzinnym domu to dziecko może iść spać o której chce i nikt nie robi z tego problemu tylko tu ciagle rygory. a jeszcze to że metody antykoncepcyjne stosowane przez nas są zawodne jakoś mam tylko jedno dziecko, nie więcej,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podkjsnduehfuiehfuiehfiwefferf
wiem ok mam taka sytuację a nie inną, mieszkamy z nią, pomimo wszystko jest dobra kobietą, ale te sytuacje sa okropne, jak jestem w moim rodzinnym domu to dziecko może iść spać o której chce i nikt nie robi z tego problemu tylko tu ciagle rygory. a jeszcze to że metody antykoncepcyjne stosowane przez nas są zawodne jakoś mam tylko jedno dziecko, nie więcej,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anikar
Twój mąż powinien zachować się jak mężczyzna a nie chować się za Ciebie! Ty kobieto też badz pewniejsza siebie,odpieraj jej zarzuty,wytłumacz grzecznie ale stanowczo że masz inne zdanie na ten temat i to przede wszystkim jest twoje dziecko. Nie chowaj się! A tak swoją drogą to niestety tak jest że ta synowa która jest w domu zawsze jest najgorsza, wiem z doświadczenia że tak jest. Człowiek się stara ale itak jest źle... Trudno, olej ją żyj obok niej i bądź szczęśliwa, nie pozwól jej kierować twoim życiem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podkjsnduehfuiehfuiehfiwefferf
to znowu ja niestety problem się powtarza, nie wiem czy tego nie wcześniej nie widziałam czy jak ale ona ciągle mnie krytykuje "moi synowie jedli przy włączonym telewizorze, nie zachowywali się tak" chodzi o to że źle wychowuje dziecko, zawsze mówi żebym jej źle nie zrozumiała, że jestem niekonsekwentna itp. jest mnóstwo takich sytuacji, koszmarem jest to że nie mogę znaleźć pracy nogdzie tutaj, dom rodzinny 100 km dalej, tu przedszkole dziecka, masakra. przechodziłam nerwicę lękową brałam leki i było ok, wiele spraw mi nie przeszkadzało wtedy, ale teraz po odstawieniu leków widzę to czego wcześniej nie widziałam, co być może moja psychika wypierała, wczoraj jej powiedziałam że dziecko się przy mnie słucha tylko przy niej nie bo wie że ona mu pozwoli na to na czego ja zabronie i nic olała mnie. już mam dość czuję presję wywieraną na sobie płakać mi sie chce przez nią, mam jej dosyć chociaż jeszcze dwa miesiące temu uważałam ją za swoją drugą mamę, teraz już mam dość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podkjsnduehfuiehfuiehfiwefferf
to znowu ja niestety problem się powtarza, nie wiem czy tego nie wcześniej nie widziałam czy jak ale ona ciągle mnie krytykuje "moi synowie jedli przy włączonym telewizorze, nie zachowywali się tak" chodzi o to że źle wychowuje dziecko, zawsze mówi żebym jej źle nie zrozumiała, że jestem niekonsekwentna itp. jest mnóstwo takich sytuacji, koszmarem jest to że nie mogę znaleźć pracy nogdzie tutaj, dom rodzinny 100 km dalej, tu przedszkole dziecka, masakra. przechodziłam nerwicę lękową brałam leki i było ok, wiele spraw mi nie przeszkadzało wtedy, ale teraz po odstawieniu leków widzę to czego wcześniej nie widziałam, co być może moja psychika wypierała, wczoraj jej powiedziałam że dziecko się przy mnie słucha tylko przy niej nie bo wie że ona mu pozwoli na to na czego ja zabronie i nic olała mnie. już mam dość czuję presję wywieraną na sobie płakać mi sie chce przez nią, mam jej dosyć chociaż jeszcze dwa miesiące temu uważałam ją za swoją drugą mamę, teraz już mam dość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekwishe
najlepiej to się wyprowadzić ale jak nie można to nie ma na to rozwiązania, sama mam podobną sytuację i też przez sytuację nie da rady znaleźć pracy, nawet praca w sklepach jest po znajomości więc pozostaje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×