Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

strach123

mąż wyjezdża za granicę

Polecane posty

Witam. Nie wiem od czego zacząć więc zaczne z grubej rury. Mąż wyjeżdża za granicę do pracy. Fakt, że mamy problemy finansowe. Rozważałam wyjazd ale chciałam byśmy wyjechali razem. Niedługo przyjeżdza moja koleżanka do Polski miałam się z nią spotkać i porozmawiac gdyż zaproponowała, że ściagnie nas do Niemiec i pomoże ''zacząć''. Niestety matka męża załatwiła mu pracę w Danii. Niestety tylko dla niego. Od dnia kiedy dowiedział się o wyjeździe nie poznaje go. Nie pyta mnie o zdanie, nie ustala ze mną on mnie tylko informuje o swoich decyzjach. Proszę mówię, że nie chcę by jechał ale nie słucha. Jest jakoś dziwnie nastawiony przez swoja mamę takie odnoszę wrażenie gdyż chyba chcę by jej też wysyłał pieniądze. Czuje, że go tracę. Mam dziwne przeczucia do całego wyjazdu. Uważnie go słucham zauważyłam, że on kiedy mówi o przyszłości nie mówi jako ''MY'' tylko on... on planuje tam jeździc pare lat...on on on nie ma w tym mnie... Płaczę cały czas wmawia mi, ze jestem niepoważna a ja ... ja się boję. Czy ktoś z Was był lub jest w podobnej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arllletta47
Moj tez wyjechal do Danii i zostal pedalem. Zlozylam juz o rozwod.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój mąż pracuje za granicą na stałe. Od kilku lat. Na co dzień mieszkam sama z 4 letnią córką. Nie pracuję. Zajmuję się nią i domem. Mąż przyjeżdża raz na 6-8 tyg. Jestem przyzwyczajona do tego, córka też. Dacie rade...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż i ojciec gdzieś tam
pracuje i żyje a żona i córka w Polsce to nienormalne dziecko nie ma praktycznie kontaktu z ojcem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój siedzi w norwegii. Co prawda nie mąż, ale długo ze sobą jesteśmy. Ja jak skończę studia to do niego mam dolecieć, albo nie wiem. Bo nic nie mogę konkretnego postanowić. Na razie wyjechał na 2 miesiące, ale pewnie przedłuży tam umowę jak się uda. No i będziemy się rzadziej widywać. Kiszka. Ale w Polsce tak naprawdę, to co jest dobre prócz wygranej w totka? też już się oswoiłam trochę z tą myślą, bo też moje zdanie się nie liczyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z facetem jego koleżanki. Ale zachowuje się tak jak nigdy... kiedyś by mi powiedział, ze boi się że go zdradzę czy coś w ten deseń a teraz nic jest szczęśliwy. Powiedziałam mu nic ze mną nie ustaliłeś tylko poinformowałeś powiedział: no a co miałem ustalac? zapytałam więc czy gdybym ja znalazła teraz pracę w DE i tak bym go poinformowała czy byłby zadowolony? Powiedział: no i super ja bym zarobił w Danii ty tam fajnie by było. To nie ten człowiek... nie wiem co mam myśleć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój zawsze taki był. Twardy jak skała, nie przejmował się niczym, albo chociaż udawał, że jest git, musi być i będzie dobrze. No cóż widziały gały co brały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Współczuję męża. A tak na serio to może coś nie iskrzy między Wami od dawna i On ten wyjazd traktuje nie tylko jako wyjazd za chlebem ale do tego dobra zabawa, nowe kobiety, powiem świeżości w życiu... nie wiem nie chcę Cię straszyć ale musisz z nim chyba poważnie porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marionetka.........
Jak macie problemy finansowe a mąż ma szanse sporo zarobić i wyjść na prostą to nie dziw się,że wykazuje taki entuzjazm.w końcu będzie prawdziwym facetami zadba o rodzinę, rośnie jego ego i samopoczucie. a przy problemach to miedzy wami pewnie nie zawsze było różowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiecie tylko, że kiedy cos powiedzmy planuję albo mówie coś by sprawdzić co powie np. mówie to może kupimy to czy tamto to on no zobaczymy tak jakby nie planował wracać do mnie. Cholernie mi ciężko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marionetka.........
Mój tez za granicą.Postanowił i nie dał się odwieść od tego Też zostałam poinformowana, na początku próbowałam mu to wyperswadować, ale potem się poddałam.teraz tez widzimy się co 6 tygodni i się przyzwyczaiłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marionetka a jak często z sobą rozmawiacie? Bo mój póki co to nawet tego nie planuje. Mówi ze drogo itp. kompletnie nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marionetka.........
Jak coś się wypaliło to i tak jak będzie chciał to odejdzie, czy wyjedzie czy nie.Problemy finansowe zniszczyły nie jeden związek.A w obcym kraju na pewno będzie za tobą tęsknili nie będzie tak super jak mu się teraz wydaje.Dopiero wtedy doceni to co ma (a raczej kogo)w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale widzę, że wszyscy faceci to tylko informują swoje kobiety. Nie przyjmują do siebie w ogóle czegoś takiego, że jej to się nie spodoba i będzie trzeba ustalić kompromis. Uprą się i koniec. I zawsze chodzi o ich ego. Że oni będą zarabiać, nie będę flaków wypluwać za polskie pieniądze (nie dziwie się) no i ogólnie mają perspektywę dużej kasy. Tylko kobiety myślą o tęsknocie, martwią się, że związek tego nie wytrzyma. A faceci nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marionetka.........
Rozmawiamy codziennie, nie jest tak drogo 42 grosze jak ja do niego dzwonie w roamingu no i sosy parę razy dziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marionetka.........
Na pewno czuje się odpowiedzialny za te kłopoty i chce pokazać,że jest twardy super facet i naprawi wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyjechał do swojej mamy na pare dni. Dziś mu napisałam sms-a by to przemyślał, że bardzo się boję o nas zadzwonił do mnie po jakiś 8 godzinach od esa i powiedział, że mam mu sprawdzić przewoźników płakać mi się chciało. Nie co u mnie nic na nasz temat... zadzwonił bo coś potrzebował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skype odpada nie ma laptopa zreszta jedyne co potrafi w kompie obsłużyć to włączyć filmy porno :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marionetka.........
A jak miedzy wami ostatnio się układa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poważnie. Kiedyś krótko po naszych zaręczynasz jak pracował w delegacji dostał esa od dziewczyny zadzwoniłam do niej podobno były miedzy nimi tylko jakieś pocałunki itp ale to było 6 lat temu. Nie ufam mu nawet jeśli przejedzie po 2 miesiacach bede na niego patrzeć i sie zastanawiać co i z kim tam robił nie bedziemy wtedy nawet w stanie sie nacieszyć przepraszam marudze ale ja nie mam nawet z kim pogadac a moje wewnetrzne przeczucia.... na prawde podpowiadają mi, że cos jest nie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiedziałabym, że na 4 dlatego ta jego zmiana jest do niego taka... niepodobna to nie ten mąż jakiego znałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boje sie ze nawet jak zadzwoni to sie rozpłacze mając żal do niego on sie wkurzy i powiem jak zwykle dobra kończe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boję się ze nawet jak zadzwoni to ja się rozpłacze chowając żal do niego usłysze znowu dobra to narazie i się rozłączy albo, że w takim razie to nie ma sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz ja mam podobnie. Ostatnio pękłam na wieczór, bo zbierało się we mnie cały dzień. Gadaliśmy na skype i się popłakałam. Ale nie obwiniałam go za nic, po prostu powiedziałam, że mi smutno. To mi walnął tekstem, że mnie nie będzie niańczyć emocjonalnie. I żebym przestała histeryzować. To na pewno nie pomaga. Ale wiem, że często mnie pocieszał to w końcu się wkurzył. Faceci to nie są najlepsi psycholodzy. Mój bywa szorstki też. Także nie przejmuj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×