Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Doggy_style

Problem z nami czy ojcem?

Polecane posty

Witam forumowiczów. Mam problem z ojcem, znaczy się po porstu nigdy nie mogę się z nim dogadać. Zawsze szuka dziury w całym zeby nas (siostrę i mamę też) za coś "zjebać". Ja wyprowadziłem się z domu, ale na odległość potrafi zdenerwować dzwoniąc i mowiąc o jakiś pierdołach. Brakuje mi tego, że nigdy pochwały od niego nie otrzymałem, chociaż staram się miec to w pompie to i tak poczęści biorę to do siebie. Dzisiaj zadzwonił, że siostra źle zabezpieczyła schody bo jak pracownicy będą robić remont to je zepsują. Ja na to, że po co mi to mowi, że jak widziała to mogl w 20 minut zrobic po swojemu. On oczywiscie, że nie ma czasu, bo wiecznie zabiegany i w ogole zawsze on robi dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jobek9
po prostu ma taki charakter

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"jobek9 - po prostu taki charakter". Jakoś i tak nie mogę zaakceptować takiego charakteru i zgadzam się że jest toksyczny bo nieświadomie niszczy relacje a nawet już zniszczył. Nie mam do niego szacunku, ale w każdym razie może dzieku temu wiem jak nie postępować w życiu ze swoimi dziecmi jeśli takowe będę miał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przez takiego ojca, byłem zakompleksiony, nieraz chodzilem do psychologa i mam mu za to zazłe. W każdym razie nie mieszkam z rodzicami i mimo wszystko stawiam na swoim. Szkoda mi mamy, a teraz siostry ze swoim dzieckiem ktora tam mieszka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też przez niego wpadałam w straszne kompleksy. Ciągle czuję sie niepewnie. Aktualnie od niego uciekam. Wyprowadzam się za dwa tygodnie, mam 18 lat. Nareszcie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jobek9
ech ja mam też takiego ojca prawdę powiedziawszy każdy w jakiś sposób jest toksyczny nie unikniesz tego np. moja matka ciągle gada i gada że nieraz chcę jej knebel w mordę wsadzić a ojciec nie umie mówić tylko drze ryja bo jak on coś zrobi źle to jest dobrze a jak ktoś się pomyli to z ryjem wyskakuje jak mnie wnerwia to robię to samo co on wygaduje mu błędy czasem gram mu na nerwach aby się zezłościł tak jak ja ale ja kocham tych patafianów mimo ich wad innych rodziców mieć nie będę i w sumie myślę że mnie kochają twój ojciec też cie kocha musisz go zaakceptować takim jakim jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja powiedziałabym, że
brak między wami więzi rodzinnych, Twoi rodzice nie potrafili ich zbudować, a Wy dostrzegacie problem, ale nie wiecie jak sobie z tym radzić. Proponowałabym małymi kroczkami nawiązać bliższe relacje z rodzicami. Nie czekać na telefon od ojca, ale samej zadzwonić, powiedzieć, że go kochasz, steskniłaś się za nim i spokojnie porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×