Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość agnessska

smutna,załamana,zła

Polecane posty

Gość agnessska

Jestem z chłopakiam 7 lat, zaręczona, ślub za rok, ale tylko teoretycznie, data nie wyznaczona. Ja coraz częściej czuje się z nim nieszczęśliwa, coraz więcej dostrzegam wad. Najbardziej mi przeszkadza,że jest strasznie leniwy, w domu nie robi nic. Wiem ,pracuje, ale ja tez pracuje, a dodatkowo mam cały dom na głowie. A on ciągle chce sie mną wyręczać. Pewnie jak urodzę dziecko, to będę miała kolejne zadanie na głowie. A on nic, nawet nie zmyje talerza po sobie. Dość mam tego. Poza tym potrafi być naprawdę dla mnie zły. Dziś zaspałam do pracy i nie chciał mnie odwieźć samochodem. Mieszkamy poza miastem, musiałam jechać okazją, bo busa żadnego juz nawet nie było.Jechałam do pracy ze łzami w oczach. W takiej sytuacji odmówił mi pomocy. A mama ma go na każde zawołanie i wozi ja gdzie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość erfsddfb
slub za rok ale teoretycznie data nie wyznaczona to slubu nie bedzie przez rok napewni tego nei zalatwisz;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnessska
NIE W TYM MAM PROBLEM, A ŚLUB W CIAGU 2 MIESIĘCY MOZNA ZAŁATWIC

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siisiaa
Ile masz lat? Bardzo go kochasz? Ma w sobie cechy, które bardzo cenisz? Co cię w nim pociąga? Macie wspólne zainteresowania? Grunt to wiedzieć czy cię zadowoli w innych kwestiach życia. Ale fakt faktem, facet z twojego opisu okropny :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnessska
Ja go poprostu kocham nie za coś, a raczej mimo wszystko. Tylko tych "mimo wszystko"coraz więcej, i coraz więcej mi rzeczy przeszkadza. jak mógł mnie dzis nie zawieśc. niby nic a strasznie zabolało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość erfsddfb
chyab zartujesz ze przez dwa miesiace zalatwisz slub;) no chyba ze sam koscielny bez przyjecia ale naoewno nie wesele;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gucio Pafnucio
Widzisz autorko, sprawa wygląda tak że zazwyczaj w związkach po 7 latach przychodzi kryzys. Wyjścia są dwa: albo porozmawiasz z nim i dojdziecie do kompromisu, a jęsli nie to uciekaj gdzie pieprz rośnie. Tego kwiatu to pół światu, a 3/4 chuja warte. Na szczęście są na świecie jeszcze normalne i fajne chłopaki. Głowa do góry :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnessska
NIE WIEM CO ROBIĆ, MAM JESZCZE CZAS BY SIE WYCOFAĆ, ALE TO BYŁOBY BARDZO TRUDNE. JUZ CZASEM CHCIALAM,ALE BRAK MI ODWAGI I TKWIE W TYM CORAZ BARDZIAJ NIESZCZĘŚLIWA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Vink
Agnesssska, chcialam Ci powiedziec tylko jedno, ze zwiazek powinien dawac Ci radosc. Powinien Cie uskrzydlac i sprawiac, ze codziennie rano bedziesz z usmiechem na twarzy wstawala z lozka:) Zastanow sie nad tym. Mam jeszcze pytanie, czy Twoj narzeczony od zawsze byl taki tylko, ze dopiero teraz zaczynasz to zauwazac, czy moze tylko od jakiegos czasu jest taki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnessska
TAK SAM KOŚCIELNY, BEZ WESELA DLA TWOJEJ WIADOMOŚCI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Vink
Agnesssska, chcialabym Ci pomoc, ale nie odpowiedzialas na moje pytanie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnessska
A co do niego to trudno po tylu latach odwrócić swoje życie do góry nogami,dobrze się znamy(choć w sumie często mnie zaskakuje niemile jak dziś), nie jestem juz młodziutka, chcę zakładać rodzine, jak odejde to zanim ochłone i kogoś znajde kto nada sie na mężą, to 40 mi stuknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnessska
Ni no chce z nim być, nie dam rady odejść, ale chciałaby by się zmienił. Czy to dzisiejsze zachowanie było normalne, czy tak mozna postapić wobec najbliższej osoby, potrzebujesz pomocy a ona ma to gdzies

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Vink
Agnesssska, a zdajesz sobie sprawe z tego, ze to jest czlowiek z ktorym chcesz spedzic reszte zycia? Zdajesz sobie sprawe z tego, ze On bedzie doprowadzal Cie do lez przez kolejne kilkadziesiat lat? Sluchaj, mezczyzni w wielu sprawach sie nie lapia. Powiedzialas mu o tym, jak Cie zranil dzisiaj rano? Czy wurzucilas mu to, ze chcesz aby Ci pomagal w domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnessska
Swojej matce sam nie raz podwózkę proponuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnessska
a to jest wspólny nasz samochód

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Vink
Sluchaj, On mozliwe, ze nie zdaje sobie sprawy z tego, ze Cie rani. Powiedzialas mu to? Wyrzucilas prosto w oczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnessska
ON ZAWSZE BYŁ TAKI WCZESNIEJ PRZYMYKAŁAM OKO NA JEGO RÓŻNE ZACHOWANIA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnessska
O POMOCY W DOMU GADALISMY SETKI RAZY. NAPEWNO WIE ŻE DZIŚ MI PRZYKROŚĆ SPRAWIŁ.JA SIE NIE ODZYWAM DO NIEGO.ZOBACZYMY CO POWIE JAK WRÓCĘ Z PRACY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dissolved girl
Jak można przymykać oko na takie zachowania? NO JAK? co jest fajnego w byciu z kimś, kto ma Cię centralnie w tyle? No bo jak to inaczej nazwać :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Vink
Dissolved girl, zgadzam sie z Toba aczkolwiek nie chcialam wnosic tego az tak dosadnie. Agnesssssska, skoro On jest taki od zawsze to Go nie zmienisz. Probowalas rozmawiac i co? Guzik! Zdaje sobie sprawe z tego, ze byloby Ci ciezko przewrocic swoje zycie do gory nogami, ale tak jak mowie mam nadzieje, ze dotrze do Ciebie to, ze jest to czlowiek z ktorym z zalozenia bedziesz do konca zycia! Do konca zycia bedziesz musiala akceptowac fakt, ze nie pomaga Ci w domu, do konca zycia bedziesz musiala zaakceptowac to, ze bedzie doprowadzal Cie swoim zachowaniem do placzu. I ja wiem, ze zaden zwiazek nie jest idealny, ale jak napoisalam w moim wczesniejszym poscie, ze zwiazek powinien dawac Ci radosc i Cie uskrzydlac, a nie doprowadzac ciagle do lez....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojejejeje
Nie odzywaj się do niego ani słowem , najlepiej przez kilka dni , niech zrozumie swój błąd. Na Mojego TŻ milczenie działa najlepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kisssiststss
ja bym go juz zostawila, nie wychodz za maz za faceta na ktorego nie mozesz liczyc i polegac w 100%, nie trac czasu jesli jest tak jak piszesz on sie nie zmieni i bedzioe tylko gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Vink
Ojejejejeje...no i co? nie bedzie sie odzywala kilka dni i myslisz, ze to go zupelnie zmieni? moze i zmieni, ale nie nastale...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnessska
NIE BEDE SIĘ ODZYWAĆ, A POZA TYM TERAZ JA GO BĘDĘ MIAŁA CENTRALNIE W DUPIE, SKOŃCZĄ SIĘ OBIADKI I INNE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dissolved girl
Ludzie się nie zmieniają, chyba że na gorsze :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość erfgvfdrg
11:24 [zgłoś do usunięcia] agnessska NIE BEDE SIĘ ODZYWAĆ, A POZA TYM TERAZ JA GO BĘDĘ MIAŁA CENTRALNIE W DUPIE, SKOŃCZĄ SIĘ OBIADKI I INNE jesteś dla niego tylko darmową służącą i dupodajką - nikim więcej! on nie chce się żenić (nikt nie żeni sie ze swoja pomocą domową) i nie chce ci pomagać (szef nie pomaga swojemu pracownikowi, tylko od niego wymaga)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dissolved girl
Ehhh Bez urazy,... ale czego Ty się spodziewałaś? Skoro facet ZAWSZE taki był, to zawsze taki będzie. A Twój bunt teraz będzie odebrany pewnie bardzo negatywnie, bo w jego oczach to Ty nagle zmienisz się na gorsze. Przez te wszystkie lata wypracowaliście sobie pewien schemat, a Tobie nagle się oczy otwierają... wątpię, że ten schemat da się teraz zmienić, zwłaszcza, że facetowi jest w nim bardzo wygodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyno rzecz nie w obiadka
ch i pracach domowych. rzecz w tym że on ma twoje potrzeby w dupie - w tym twoją pracę i bezpieczeństwo - wiedział że nie masz jak dotrzeć do roboty i miał to gdzieś, podobnie jak miał gdzieś czy cię jaki zbok nie podwiezie albo morderca bo różni się trafiają a tacy podwożą chętniej niż inni. jesteś dla niego wygodna i tyle. posprzątane, ugotowane, uprane, seks - wszystko ma i to nawet bez głupiego dziękuje. a jak przychodzi pora żeby coś dla ciebie zrobił to go nie ma, zwyczajnie go nie ma. całe życie będziesz sama jeżeli z nim się zwiążesz 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnessska
RYCZEĆ MI SIE CHCE JAK CZYTAM CO PISZECIE,CZY MIŁOŚC JEST AZ TAK ŚLEPA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×